<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789</id><updated>2011-10-04T18:11:24.331-07:00</updated><category term='muzyka'/><category term='religia'/><category term='wydarzenia'/><category term='Lew Tołstoj'/><category term='literatura'/><category term='Noam Chomsky'/><category term='Edward Abramowski'/><category term='tłumaczenia'/><category term='postacie'/><category term='osobiste'/><category term='Jasna Polana'/><category term='kino'/><category term='filozofia'/><category term='Indianie'/><category term='różne'/><title type='text'>un libertario</title><subtitle type='html'>Idee anarchistyczne z osobistej perspektywy</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>76</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1378277725913822334</id><published>2011-05-15T06:42:00.000-07:00</published><updated>2011-05-15T06:45:52.626-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Złodzieje i rabusie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-XxBAjUzO9KM/Tc_Y5qoNioI/AAAAAAAACGU/DIXCLeRRORA/s1600/21-0136.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 201px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-XxBAjUzO9KM/Tc_Y5qoNioI/AAAAAAAACGU/DIXCLeRRORA/s320/21-0136.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606938546306648706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Złodzieje i rabusie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   W nocy myślałem o tym, jakby dobrze było wyraźnie określić te występne zajęcia, których nie tylko chrześcijanin, ale zwykły porządny człowiek, nie zbrodniarz, pragnący się nie czuć zbrodniarzem — wykonywać nie może. Wiem, że handlarz, fabrykant, rolnik, bankier, kapitalista, nieszkodliwy urzędnik, jak: nauczyciel, profesor malarstwa, bibliotekarz itp., żyją z tego, co zostało ukradzione, zrabowane; ale trzeba odróżniać złodziei i rabusiów od ludzi, którzy żyją z owoców kradzieży. I właśnie tych złodziei i rabusiów trzeba by wyodrębnić spośród pozostałych, jasno ukazać zbrodniczość, okrucieństwo, haniebność ich działalności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   A imię takich ludzi — legion. 1) Monarchowie, ministrowie: a) spraw wewnętrznych, przez stwarzanie przemocy policyjnej, egzekucji, pacyfikacji; b) finansów — podatki; c) sprawiedliwości - sądy; d) wojny; e) wyznań religijnych — oszukiwanie ludu — a także wszyscy urzędnicy, całe wojsko i całe duchowieństwo. Przecież to są miliony. Żebyż tylko zrozumieli co czynią.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1378277725913822334?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1378277725913822334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/zodzieje-i-rabusie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1378277725913822334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1378277725913822334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/zodzieje-i-rabusie.html' title='Złodzieje i rabusie'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XxBAjUzO9KM/Tc_Y5qoNioI/AAAAAAAACGU/DIXCLeRRORA/s72-c/21-0136.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2112571748148636514</id><published>2011-05-13T10:09:00.000-07:00</published><updated>2011-05-13T10:11:19.244-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Otwarcie Christianii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-DblhjLggRWs/Tc1mKkHJlZI/AAAAAAAACGE/xiox-XkVt54/s1600/christiania.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-DblhjLggRWs/Tc1mKkHJlZI/AAAAAAAACGE/xiox-XkVt54/s320/christiania.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5606249442824525202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Otwarcie Christianii&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;30.04.2011&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dziś ma się odbyć manifestacja w proteście przeciwko rządowej polityce wobec Wolnego Miasta Christianii. Wziąłem więc aparat, zeszyt, długopis, i postaram się zrobić trochę reporterskiej roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dzień piękny, słońce aż oślepia, ciepło, ptaki śpiewają tak głośno, że prawie zagłuszają szum pobliskiej autostrady. Stacja pusta, tylko ja z rowerem, weekend, w lesie ktoś biegnie, dysząc ciężko, pewnie jogger. Chce mi się cholernie palić, ale przecież jestem niepalący (jak sobie hipnotycznie powtarzam), więc nie zwracam uwagi na ssanie w płucach, zamiast tego skupiam się na soczystej zieleni, zapachu liści, rozkwitających drzew i próbuję bez powodzenia zgadywać nazwy ptaków, po piskach, jakie wydają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Może opowiem coś o samej Christianii, siedzę w pociągu, więc mam trochę czasu. Historia powstania i rozwoju tej społeczności jest bardzo barwna. W 1971 grupa aktywistów, hippisów, artystów zniszczyła bramę prowadzącą do starych koszarów. Ogłosili, że tworzą Wolne Miasto Christianię, społeczność kolektywną. Oczywiście rząd nie był zadowolony, ale mieszkańcy stawili tak zaciekły opór, iż wreszcie uznano ich status jako eksperymentalnej społeczności. Mieszkańcy Christianii stanowią przykład demokracji bezpośredniej, wszystkie decyzje podejmuje się na zebraniach mieszkańców, gdzie każdy może zabrać głos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Nie obyło się bez kryzysów, które trwają do dzisiaj. W latach osiemdziesiątych miejsce upodobali sobie dealerzy z Hells Angels, którzy sprzedawali nie tylko marihuanę i hasz, ale i ciężkie dragi. Mieszkańcy tolerowali to, ale kiedy około dziesięciu osób zmarło z przedawkowania heroiny, postanowili coś zrobić. Pierwszy pomysł polegał na współpracy z policją. Kilku mieszkańców przekazało władzom imiona handlarzy heroiną. Okazało się to błędem – policja zostawiła dilerów heroiną w spokoju, zamiast tego przeczyściła szeregi handlarzy miękkimi dragami. Co więcej ujawniła  nazwiska mieszkańców, którzy przekazali im dane dilerów. Ze strachu przed zemstą musieli wyprowadzić się z Christianii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Widząc, że na władzę nie mają co liczyć, mieszkańcy sami wyrzucili Hells Angels, a uzależnieni od heroiny mieszkańcy musieli zacząć odwyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Kolejny kryzys, trwający do dzisiaj zaczął się już w nowym tysiącleciu. W lewicowej dotąd Danii zaczęła coraz bardziej dochodzić do głosu prawica. Na zielone, położone blisko centrum tereny zaczęli ostrzyć sobie zęby deweloperzy. Oficjalnie rząd stwierdził, że chce unormować prawo własności w Christianii (zgodnie z jedyną słuszną doktryną indywidualnego prawa własności), nie uznając praw własności kolektywu. Mieszkańcom zaproponowano prawo pierwokupu, co raczej zakrawa na kpinę, ponieważ groszem raczej nie śmierdzą. Poza tym po czterdziestu latach wszyscy przywiązani są do kolektywnego modelu, w którym wszyscy wspólnie decydują o losie i kształcie społeczności. Rząd i sądy zupełnie zignorowały opinie mieszkańców, odrzucono ich wszystkie apelacje. Christiania musi przyjąć zasady doktryny wolnorynkowej, czy tego chce, czy nie. W oczach prawa nie istnieje coś takiego jak własność kolektywna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Christiańczycy nie poddają się jednak. Kiedy wszystkie „legalne” sposoby zawodzą, pozostaje przecież obywatelskie nieposłuszeństwo i protesty. Na razie jeszcze pokojowe, ale jak pokazują doświadczenia z poprzednich lat (jak choćby przegrana przez policję bitwa z 2007), ludzie tutaj potrafią walczyć o swoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Christiania nie jest idealnym miejscem. Nad „centrum” unosi się chmura haszyszowego dymu, obwieszeni złotem gangsterzy podejrzliwie spoglądają spod oka, strzegąc swoich kilkumetrowych stref wpływów, pijani Eskimosi jak wyrwane z korzeniami drzewa, opierają się chwiejnie o ściany, albo leżą pod ławkami, rozgorączkowani nastolatkowie szukają zakazanych wrażeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Ale Christiania ma też drugą twarz, tę piękniejszą, ważniejszą. W potopie zieleni rzucają się w oczy kolorowe plamy koślawych, pięknych chatek, dobudówek, szopek, wieżyczek. Plątaniny ścieżek prowadzą pośród tych koszmarów architekta, człowiek czuje się jak Alicja w Krainie Czarów, albo jak stalker w Pikniku na skraju drogi, tak dziwnie, ale i miło w jakiś sposób, swojsko, jak wspomnienie z dzieciństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Ktoś rąbie drwa, ktoś uprawia ogródek, albo konstruuje fantazyjną mutację roweru, grupka dzieci bawi się w chowanego, uśmiechnięte, stare kobiety siedzą na ławkach przed domami i robiąc na drutach, wymieniają plotki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Takich miejsc już nie ma, a szczególnie nie ma ich w Europie, która tonie już coraz bardziej w kapitalizmie, w gardzącym społecznością indywidualizmie – ale nie indywidualizmie twórczym, dodającym skrzydeł, lecz tym wstrętnym samolubnym, nastawionym na samozadowolenie, obojętnym na innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2112571748148636514?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2112571748148636514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/otwarcie-christianii.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2112571748148636514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2112571748148636514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/otwarcie-christianii.html' title='Otwarcie Christianii'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DblhjLggRWs/Tc1mKkHJlZI/AAAAAAAACGE/xiox-XkVt54/s72-c/christiania.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-3368371733364362970</id><published>2011-05-08T00:32:00.000-07:00</published><updated>2011-05-08T00:36:57.910-07:00</updated><title type='text'>Wartość społeczna Szkoły Nowoczesnej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Z3vC-0uUhq8/TcZHiUYZGMI/AAAAAAAACFs/JtqxTWZOxfo/s1600/1267405914A942lrW.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Z3vC-0uUhq8/TcZHiUYZGMI/AAAAAAAACFs/JtqxTWZOxfo/s320/1267405914A942lrW.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604245441221302466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wartość społeczna Szkoły Nowoczesnej&lt;/span&gt; *&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Emma Goldman&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Aby w pełni pojąć ważność Szkoły Nowoczesnej, musimy najpierw zrozumieć szkołę w sposób, w jaki działa obecnie, a następnie ideę kryjącą się we współczesnym ruchu edukacyjnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym w takim razie jest dzisiejsza szkoła, bez względu na to, czy jest publiczna, prywatna czy parafialna?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Jest ona dla dziecka tym, czym więzienie jest dla skazanego, a koszary dla żołnierza – miejscem, gdzie używa się wszystkiego, aby złamać wolę dziecka, a następnie ubić, wyrobić i ukształtować je w jednostkę zupełnie obcą samej sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nie mówię, iż proces ten jest świadomy; jest to po prostu część systemu, który może utrzymać się tylko poprzez absolutną dyscyplinę i uniformizm; myślę, że w tym leży największa zbrodnia współczesnego społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Naturalnie, metoda złamania czyjejś woli musi zacząć się w bardzo wczesnym wieku, to znaczy jeszcze jako dziecko, ponieważ w tym okresie ludzki umysł jest najbardziej uległy; tak jak akrobaci, aby osiągnąć pełne panowanie nad mięśniami, zaczynają ćwiczyć w okresie, kiedy ich mięśnie są ciągle elastyczne i podatne na wpływ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Sam pogląd, iż wiedzę można osiągnąć tylko w szkole, poprzez systematyczną musztrę i że czas szkoły jest jedynym okresem, w którym można zdobyć wiedzę, jest sam w sobie tak niedorzeczny, iż całkowicie dyskredytuje nasz system edukacji jako arbitralny i bezużyteczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Przypuśćmy, że komuś by zasugerowano, iż najlepsze efekty, zarówno dla społeczeństwa, jak i jednostki, można osiągnąć przez przymusowe karmienie. Czy nawet największy głupiec nie zbuntowałby się przeciwko takiej głupocie? A jednak żołądek ma o wiele większą zdolność przystosowawczą do prawie każdej sytuacji, niż mózg. Mimo to uznajemy za coś naturalnego przymusowe mentalne karmienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Tak naprawdę uznajemy się za lepszych od innych narodów, ponieważ udało nam się stworzyć mentalną tubę, przez którą, kilka godzin dziennie, przez wiele lat, wpychamy do umysłu dziecka wielkie ilości mentalnego pożywienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Emerson powiedział sześćdziesiąt lat temu: „Jesteśmy studentami słów; zamykamy się w szkołach i uniwersytetach na dziesięć do piętnastu lat, po czym opuszczamy je jako worki pełne powietrza, nasze umysły wypełnione są wspomnieniami słów i tak naprawdę nic nie wiemy”. Odkąd zostały napisane te mądre słowa, Ameryka doszła do wszechwładzy systemu szkolnego, a jednak widzimy zupełną niemoc rezultatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wielka szkoda będąca rezultatem naszego systemu edukacji nie leży tak bardzo w tym, że nie uczy niczego wartego nauki, ani że utrwala system uprzywilejowanych klas, ani że asystuje im w kryminalnym procederze rabowania i eksploatowania mas; szkoda tego systemu leży w jego chełpliwym oświadczeniu, że jest podstawą prawdziwej edukacji, w ten sposób zniewalając masy o wiele bardziej, niż zrobiłby to władca absolutny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Prawie każdy w Ameryce, wliczając liberałów i radykałów, uważa, że Szkoła Nowoczesna jest dobra dla krajów europejskich, ale my jej nie potrzebujemy. „Patrz, jakie mamy możliwości!” – ogłaszają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W rzeczywistości jednak współczesne metody edukacji są potrzebne w Ameryce o wiele bardziej, niż w Hiszpanii, czy w jakimkolwiek innym kraju, ponieważ nigdzie indziej nie ma takiej pogardy dla osobistej wolności i oryginalności myśli. Uniformizm i imitacja to nasze motto. Od momentu narodzin do samej śmierci, motto to jest narzucone każdemu dziecku, jako jedyna możliwa droga do sukcesu. Nie ma w Ameryce nauczyciela, czy wychowawcy, który utrzymałby swoją pracę, jeśli ośmieliłby się pokazać choć minimalną skłonność do wyłamania się z uniformizmu i imitacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W Nowym Jorku, nauczycielka z podstawówki, Henrietta Rodman, na lekcji literatury wyjaśniła dziewczynkom relację Georga Eliota z Lewesem (byli homoseksualistami). Jedna z nich, wychowana w katolickim domu, owoc dyscypliny i uniformizmu, opowiedziała o tym matce, która z kolei poskarżyła się księdzu, a ten zaskarżył panią Rodman do Rady Pedagogicznej. Pamiętajmy, że w Ameryce Kościół i państwo to dwie odrębne instytucje. Mimo to Rada Pedagogiczna wezwała panią Rodman i ostrzegła ją, że jeśli to się powtórzy, zostanie wyrzucona z pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W Newark, w New Jersey, pan Stewart, bardzo efektywny nauczyciel podstawówki, wziął udział w obchodach upamiętniających śmierć Francisco Ferrera, w ten sposób znieważając katolików tego miasta, którzy błyskawicznie zaskarżyli go do Rady Pedagogicznej. Pan Stewart został zmuszony do przeprosin, aby móc zachować swoją pracę. W rzeczywistości nasze instytucje edukacyjne, od podstawówki do uniwersytetu są niczym innym, jak kaftanami bezpieczeństwa nałożonymi zarówno nauczycielom, jak i uczniom. Mentalny kaftan bezpieczeństwa jest największą gwarancją tępoty, bezbarwności, a bezwładna masa porusza się jak stado owiec pomiędzy dwoma wysokimi ścianami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Uważam, że jest już najwyższy czas, żeby wszyscy zaawansowani ludzie jasno powiedzieli, iż nasz obecny system ekonomicznej i politycznej zależności utrzymywany jest nie tyle przez bogactwo i sądy, ile przez inercję społeczeństwa, musztrowanego do osiągnięcia stanu zupełnego uniformizmu, a dzisiejsza szkoła reprezentuje najbardziej efektywny środek osiągnięcia tego celu. Nie uważam, że przesadzam, ani że jako jedyna stoję na takiej pozycji. Zacytuję z artykułu autorstwa Dr. Hailmana, błyskotliwego nauczyciela, z prawie dwudziestopięcioletnim doświadczeniem. Artykuł ukazał się w Mother Earth, we wrześniu 1910:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nasze szkoły zawiodły, ponieważ opierają się na przymusie i ograniczeniu. Dzieciom w arbitralny sposób rozkazuje się, co, kiedy i jak robić. Inicjatywa, oryginalność, samowyrażanie i indywidualność są tabu. Uważa się za ważne, żeby wszyscy interesowali się tym samym, w tej samej kolejności i w tym samym czasie. Wielbienie bożka uniformizmu trwa otwarcie i po cichu. A żeby upewnić się, że nie będzie żadnej heterodoksyjnej ingerencji, ministerstwo oświaty dyktuje szkole każdy krok, tak aby niepokojąca inicjatywa i oryginalność nie stanęły na drodze nauczyciela. Ciągle słyszymy o porządku, metodach, systemie, dyscyplinie, ale te rzeczy są raczej narzędziem represji, niż wyzwolonego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W takich warunkach nauczyciele są tylko narzędziami, robotami, podtrzymującymi maszynę, z której wychodzą roboty. Upierają się przy wymuszaniu swojej wiedzy na uczniu, ignorują lub tłumią jego instynktowną tęsknotę za użytecznością i pięknem, popychają go w bezduszną musztrę. Szkoła zastępuje naturalne, wewnętrzne motywacje, które nie obawiają się trudności i nie uciekają od wysiłku, motywacjami zewnętrznego przymusu i przekupstwem, co zwykle oparte jest na strachu, antyspołecznej chciwości, rywalizacji, a to zatrzymuje rozwój radości z pracy dla samej pracy. Szkoła jest wrogiem celowego działania, gasi ogień twórczej inicjatywy i żar społecznej aktywności, zastępując je ulotnym kaprysem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nie trzeba dodawać, że umysł dziecka staje się otępiały, a sama jego istota wypaczona, co czyni go niezdolnym do wzięcia udziału w społecznej walce jako niezależny czynnik. Tak naprawdę w dzisiejszym świecie nie ma niczego, co wzbudzałoby większą nienawiść, niż niezależne czynniki, w jakiejkolwiek dziedzinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Szkoła Nowoczesna całkowicie odrzuca ten szkodliwy i prawdziwie zbrodniczy system edukacji. Głosi, że pomiędzy przymusem a edukacją nie ma większej harmonii, niż pomiędzy tyranią a wolnością; te dwie rzeczy są równie od siebie dalekie, co dwa bieguny. Podstawowa zasada Szkoły Współczesnej jest taka: edukacja jest procesem wyciągania na zewnątrz, a nie zamykania wewnątrz; dziecku powinno dać się swobodę spontanicznego rozwoju, nakierowywania swoich własnych wysiłków i wyboru gałęzi wiedzy, które chce poznawać. Nauczyciel, zamiast sprzeciwiania się, bądź też autorytarnego narzucania swoich własnych opinii, upodobań i wierzeń, powinien być wrażliwym instrumentem reagującym na potrzeby dziecka, które w danej chwili się manifestują, powinien być kanałem, poprzez który dziecko może zdobyć tyle wiedzy o świecie, ile jest gotowe przyjąć. Naukowe, dające się udowodnić fakty, w Szkole Nowoczesnej będą prezentowane jako fakty, nie będzie się jednak narzucać żadnej interpretacji teorii – interpretacji społecznej, politycznej, czy religijnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Dlatego Szkoła Nowoczesna musi być wolnościowa. Każdy uczeń musi być zostawiony swojej prawdziwej jaźni. Głównym celem szkoły jest pobudzanie harmonijnego rozwoju wszystkich talentów ukrytych w dziecku. W Szkole Nowoczesnej nie może być przymusu, ani żadnych zasad i przepisów. Nauczyciel może, dzięki swemu własnemu charakterowi i szlachetności charakteru, obudzić ukryty entuzjazm i szlachetność ucznia, ale nie wolno mu w żaden sposób zmuszać go do czegokolwiek. Dyscyplinowanie dziecka oznacza narzucenie fałszywego standardu moralnego, gdyż w ten sposób dziecko zaczyna oczekiwać, że kara jest czymś, co przychodzi z zewnątrz, od osoby bardziej potężnej, zamiast być naturalną i nieuniknioną reakcją jego własnych czynów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Społecznym celem Szkoły Nowoczesnej jest rozwinięcie jednostki poprzez wiedzę i swobodną grę cech charakteru, tak że może ona stać się społeczną istotą, ponieważ nauczyła się znać siebie w relacji do swoich braci i dzięki temu może w harmonijny sposób uczestniczyć w społeczeństwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Oczywiście Szkoła Nowoczesna nie proponuje odrzucenia wszystkiego, co wychowawcy nauczyli się w przeszłości ze swoich pomyłek. Jednak ucząc się z przeszłych doświadczeń, musi zachęcać do samowyrażania się dziecka. Na przykład w pisaniu wypracowań dziecku rzadko pozwala się na używanie własnego osądu i wolnej inicjatywy. Szkoła Nowoczesna pozwala na wybór tematów przez uczniów z ich własnego doświadczenia, czy to imaginacyjnego, czy rzeczywistego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ta nowa metoda natychmiast otwiera nowe perspektywy. Dzieci są bardzo podatne na wrażenia i są bardzo żywe. Dzięki temu, że nie został im jeszcze narzucony uniformizm, ich doświadczenie z całą pewnością będzie miało w sobie o wiele więcej oryginalności i piękna, niż doświadczenie nauczyciela. Ma również sens przyjęcie, iż dziecko jest głęboko zainteresowane rzeczami dotykającymi jego życia. Czy w takim razie wypracowanie oparte na doświadczeniu i wyobraźni ucznia nie dostarczy lepszego materiału dla myśli i rozwoju, niż wypracowanie oparte na precyzyjnych metodach dnia dzisiejszego, które co najwyżej prowadzą do imitowania?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Każdy, kto choć trochę zna metody obecnej edukacji wie, że w nauce historii dziecko poznaje to, co Carlyle nazwał „kompilacją kłamstw”. Tam król, tu prezydent, oprócz tego kilku bohaterów, których trzeba wielbić – z tego składa się materiał lekcji historii. Szkoła Współczesna w nauce historii musi pokazać dziecku panoramę dramatycznych okresów i wydarzeń, obrazujących główne ruchy i epoki ludzkiego rozwoju. W tym celu musi rozwinąć w dziecku docenienie zmagań przeszłych pokoleń, dążących do wyzwolenia ludzkiej rasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wstaje nowy dzień, w którym szkoły będą służyć życiu we wszystkich jego fazach i z szacunkiem podniosą każde ludzkie dziecko na jego miejsce we wspólnym życiu społecznym, którego mottem nie będzie uniformizm i dyscyplina, ale wolność, rozwój, dobra wola i radość. (…)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;* Chodzi o La Escuela Moderna, założoną przez Francisco Ferrera.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0XjaPAlqwW8/TcZHauwVzCI/AAAAAAAACFk/mW0EBcMsdqY/s1600/emma%2Bgoldman%2B3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 227px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-0XjaPAlqwW8/TcZHauwVzCI/AAAAAAAACFk/mW0EBcMsdqY/s320/emma%2Bgoldman%2B3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604245310862117922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-3368371733364362970?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/3368371733364362970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/wartosc-spoeczna-szkoy-nowoczesnej.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3368371733364362970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3368371733364362970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/wartosc-spoeczna-szkoy-nowoczesnej.html' title='Wartość społeczna Szkoły Nowoczesnej'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Z3vC-0uUhq8/TcZHiUYZGMI/AAAAAAAACFs/JtqxTWZOxfo/s72-c/1267405914A942lrW.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2176382281677228125</id><published>2011-05-06T13:26:00.000-07:00</published><updated>2011-05-06T13:28:09.632-07:00</updated><title type='text'>Jasna Polana 6</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-tM69Kbo3Ov8/TcRZ1NwjcZI/AAAAAAAACFc/x4T-05LWNfQ/s1600/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 78px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-tM69Kbo3Ov8/TcRZ1NwjcZI/AAAAAAAACFc/x4T-05LWNfQ/s320/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603702607116988818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;•    Słowem wstępu     &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Niewolnictwo naszych czasów  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    O Francisco Ferrerze   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        Murray Bookchin&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Reforma szkolnictwa &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       Francisco Ferrer&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Wartość społeczna Szkoły Nowoczesnej &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        Emma Goldman&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Hiszpański ruch wolnościowy w zarysie    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        Murray Bookchin&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Wymiana między światami   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       Peter Nabokov&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Sprzedawcy snów     &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       Marcin Kreczmer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="font-weight: bold; font-style: italic;" href="http://www.box.net/shared/9fsto2t5nr"&gt;Jasna Polana 6 - pobierz&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2176382281677228125?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2176382281677228125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/jasna-polana-6.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2176382281677228125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2176382281677228125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/05/jasna-polana-6.html' title='Jasna Polana 6'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tM69Kbo3Ov8/TcRZ1NwjcZI/AAAAAAAACFc/x4T-05LWNfQ/s72-c/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-8739132690694307320</id><published>2011-04-29T09:36:00.000-07:00</published><updated>2011-04-29T09:41:33.466-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Rewolucja ducha</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-xsngt5g_ZDg/TbrqMt99GaI/AAAAAAAACFM/POLSnSY2aqY/s1600/tpos.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 172px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-xsngt5g_ZDg/TbrqMt99GaI/AAAAAAAACFM/POLSnSY2aqY/s320/tpos.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601046590807415202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    „Najbardziej niewybaczalnym przez społeczeństwo grzechem jest niezależność myślenia” – pisze Emma Goldman w eseju „Mniejszość kontra większość”. Jest to cecha bardzo ceniona przez kolejne rządy, władców, przywódców, autorytety. Największą bronią wszelkich reżimów i tzw. demokratycznych rządów zachodnich nie jest wojsko i policja, ale właśnie samo społeczeństwo, które żarliwie, przez nikogo nie przymuszane stara się tępić każdy rodzaj inności, alternatywności zachowań, idei. Dlatego nie można oczekiwać zmian społecznych na większą skalę, dopóki nie zmieni się mentalność społeczeństwa. A żeby to się mogło stać, potrzebna jest edukacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Nie wierzę w hipotezę, że wystarczy załamanie się obecnego systemu, aby powstało zdrowsze, lepsze społeczeństwo. Nawet jeśli w wyniku jakiejś katastrofy, wojny, rewolucji zniknąłby z planety neoliberalizm, tyrania, korporacje, armie, to wkrótce powstałyby nowe struktury oparte na tej samej egoistycznej i nienawidzącej odmienności mentalności, szukającej nowych władców i bożyszcz. Dlatego najpierw potrzebna jest edukacja – uświadomienie jak największej ilości ludzi, co jest chore, bezsensowne, szkodliwe i jakie mamy alternatywy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Kiedy w 1936 w Hiszpanii wybuchła rewolucja zainicjowana przez FAI-CNT, zwykli ludzie byli na nią przygotowani. Jak? Od wielu lat artyści, poeci, pisarze, aktorzy, działacze polityczni, filozofowie starali się wychodzić do ludzi. W pewnym okresie wydawano kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset) czasopism o tematyce wolnościowej, które trafiały nawet do zabitych deskami wiosek. Organizowano wędrowne trupy artystów podróżujące z miejscowości do miejscowości, które na miejscowej scenie, za pomocą pieśni, poezji, teatru, przedstawiały idee samorządności i niezależności. Federico Garcia Lorca był jednym z takich artystów. Wybuch rewolucji w 1936 i harmonia działań miejscowej ludności, zarówno na polu militarnym w walce z Franco, jak i w organizacji pracy w miastach czy na wsiach pokazały, jak silny wpływ miały te lata przygotowań na ludzką świadomość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Żeby jednak nasze działania były skuteczne i porywające, sami musimy stać się uosobieniem zasad i ideałów, które głosimy. Dlatego w „Jasnej Polanie” staram się przedstawiać również psychologiczny aspekt tworzenia w sobie wolnej, nieskrępowanej, spontanicznej świadomości. Bycie wolnym nie oznacza po prostu odrzucenie norm i zewnętrznych przymusowych instytucji. Prawdziwa wolność osiągana jest ciężką pracą nad sobą, wysiłkiem, w którym przekraczamy naszą egoistyczną niższą naturę i wznosimy się na wyższy poziom, gdzie jesteśmy w stanie zarówno zachować naszą indywidualność i wolność, jak i czerpać radość z porzucania egoistycznych pragnień na rzecz braterstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Nie mam na myśli zatracenia siebie w jakimś utopijnym kolektywizmie. Kazimierz Dąbrowski pisze w „Trudzie istnienia”: „Czyny nasze są przejawem miłości dopiero wtedy, gdy wyrażają rezygnację z naszych potrzeb osobistych – w szerszym lub węższym zakresie – na korzyść innych.” Zaraz później dodaje jednak: „Sądzę, że pełna, globalna identyfikacja z innymi jest wyrazem niedorozwoju uczuć wyższych, fałszywej oceny intelektualno-uczuciowej siebie i innych. Tylko pełne utożsamienie się ze swoim konkretnym ideałem jest czymś pozytywnym. Z innymi możliwe i wskazane jest utożsamienie się częściowe. Pozwala ono na rozumną miłość, pomoc, przyjaźń, i to w bardzo głębokim znaczeniu, ale nie jest związane z utratą własnej osobowości”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    W tych stwierdzeniach widzę pogodzenie indywidualnej wolności i twórczej niezależności ze współistnieniem w społecznościach nieopartych na prymitywnym egoizmie, w jakich żyjemy teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Żeby jednak zacząć iść w tym kierunku, potrzebna jest wiedza obejmująca nie tylko ekonomiczne, polityczne oraz społeczne idee i alternatywy, ale również wiedza dotycząca indywidualnego rozwoju jednostki i wpływu tego rozwoju w szerszej skali na tę właśnie społeczność, którą chcemy budować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;(tekst ukazał się oryginalnie w &lt;a href="http://jasna-polana.blogspot.com/2011/02/jasna-polana-4.html"&gt;Jasna Polana 4&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-8739132690694307320?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/8739132690694307320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/04/rewolucja-ducha.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8739132690694307320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8739132690694307320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/04/rewolucja-ducha.html' title='Rewolucja ducha'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xsngt5g_ZDg/TbrqMt99GaI/AAAAAAAACFM/POLSnSY2aqY/s72-c/tpos.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1947480959808407544</id><published>2011-04-22T00:09:00.000-07:00</published><updated>2011-04-22T00:24:10.959-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tłumaczenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Królestwo Boga jest w tobie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-2hlgl7pxZRw/TbEqdRCnwdI/AAAAAAAACEc/W1ko6Xh_vT8/s1600/11.gif"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 275px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-2hlgl7pxZRw/TbEqdRCnwdI/AAAAAAAACEc/W1ko6Xh_vT8/s400/11.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598302494077206994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;Królestwo Boga jest w tobie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;font-size:85%;" &gt;Krąg przemocy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rządy i klasy rządzące nie opierają się obecnie ani na sprawiedliwości, ani nawet na pozorach prawości, ale na organizacji tak sprytnie opracowanej za pomocą postępu naukowego, że ludzie schwytani są w kręgu przemocy, z którego nie ma ucieczki. Krąg ten składa się z czterech sposobów wpływania na człowieka – metod połączonych i wspierających się wzajemnie, jak ogniwa łańcucha tworzące koło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym i najstarszym sposobem jest terroryzm. Polega on na przedstawianiu istniejącego systemu rządów (czy będzie to wolna republika, czy najbardziej oburzająca tyrania) jako coś świętego i niezmiennego, i na barbarzyńskim karaniu wszelkich prób zmiany ustanowionego porządku. Sposobu tego używa się zawsze tam, gdzie jest rząd – w Rosji przeciwko tzw. nihilistom, w Ameryce przeciwko anarchistom, we Francji przeciwko monarchistom, komunistom i anarchistom. Koleje, telegraf, telefon, fotografia – wszystkie te rzeczy są doskonałymi metodami pozbycia się człowieka bez potrzeby zabijania, przez zamknięcie kogoś na całe życie w pojedynczej celi, gdzie zostanie zapomniany i umrze ukryty przed oczami ludzkości. Te i inne wynalazki o wiele częściej używane przez państwo niż przez jednostki, dają rządowi taką władzę, że – kiedy raz tylko pewne jednostki ją przejmą, a jawna i tajna policja, urzędnicy wszelkiego rodzaju, prokuratorzy, strażnicy więzienni i kaci będą działać z wystarczającym zapałem – nie ma żadnej możliwości obalenia rządu, bez względu na jego barbarzyńskość i bezsensowność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugim sposobem jest przekupstwo. Polega ono na odbieraniu klasie pracującej własności za pomocą podatków, a następnie rozdzielanie tej własności pomiędzy dygnitarzy, którzy w zamian za pieniądze utrzymują i pogłębiają niewolnictwo ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci przekupieni dygnitarze, od premiera do najmniejszego skryby, tworzą niezniszczalny łańcuch jednostek, zjednoczonych wspólnym celem żerowania na pracy ludzi. Wynagradza się ich proporcjonalnie do ich podporządkowania się woli rządu, dlatego też we wszystkich formach działania utrzymują słowem i uczynkiem oraz niezachwianie bronią wszelkimi środkami przemocy państwa, na której opiera się ich bogactwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();}  catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-EnQqdUNbwdA/TbEq7oU6zbI/AAAAAAAACEk/pbsrVdYJi5s/s1600/50715_1195904827_118c_p.jpeg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 272px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-EnQqdUNbwdA/TbEq7oU6zbI/AAAAAAAACEk/pbsrVdYJi5s/s400/50715_1195904827_118c_p.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598303015724043698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzecim sposobem jest zjawisko, które mogę nazwać jedynie „hipnotyzmem”. Polega na hamowaniu duchowego rozwoju ludzi i utrzymywaniu ich wszystkimi metodami wpływu i sugestii w koncepcji życia, z której ludzkość już dawno wyrosła, ale która stanowi fundament władzy państwa. W obecnych czasach hipnotyzm ten jest zorganizowany w doskonały sposób: jego wpływ zaczyna się już w dzieciństwie i trwa do samej śmierci. Zaczyna się w najwcześniejszej młodości, w przymusowych szkołach, stworzonych szczególnie dla celu hipnotyzmu, gdzie uczy się dzieci koncepcji świata, która choć była wyznawana przez ich przodków, teraz bezpośrednio sprzeciwia się obecnej świadomości ludzkości. W krajach posiadających religię państwową uczy się dzieci absurdalnych bluźnierstw kościelnego katechizmu oraz wpaja się im potrzebę posłuszeństwa autorytetowi. W krajach republikańskich uczy się ich oburzającego zabobonu patriotyzmu i tego samego wyimaginowanego obowiązku posłuszeństwa wobec państwa. W późniejszych latach ten hipnotyczny wpływ utrzymywany jest przez działanie religijnych i patriotycznych przesądów. Religijne przesądy pobudza się procesjami, obchodami, rzeźbami i kościołami wybudowanymi za pieniądze zabrane ludziom za pomocą muzyki, architektury, obrazów i kadzideł, które narkotyzują ludzi. Najważniejszą rolę pełni duchowieństwo, którego zajęciem jest oszałamianie umysłów ludzi i utrzymywanie ich w nieprzerwanym stanie ogłupienia, podtrzymywanym przez teatralność, patos kazań, wtrącanie się do osobistego życia - w życie, małżeństwo i śmierć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patriotyczne przesądy pobudza się za pomocą narodowych ceremoniałów, obchodów, pomników i parad organizowanych przez rząd i klasy panujące, za pieniądze zabrane ludziom. Rzeczy te popychają człowieka do wiary w wyłączną ważność własnego kraju oraz w potęgę własnego rządu i władców, i budzą w nim nieprzyjazne uczucia, a nawet nienawiść wobec innych narodów. Oprócz tego despotyczne rządy bezwzględnie zabraniają wykładów, mów, drukowania i rozprowadzania książek, które mogłyby oświecić ludzi, i zsyłają na wygnanie lub zamykają wszystkich tych, którzy próbują obudzić ludzi z otępienia. Wszystkie rządy, bez wyjątku, ukrywają przed ludźmi wszystko, co może pogłębić ich niezależność, i zachęcają ich do wszystkiego, co ich degraduje i demoralizuje. Stąd pisma utrzymujące ludzi w iluzji, co do ich religijnych i patriotycznych zabobonów, wszelkie rodzaje zadawalania zmysłów, przedstawienia, cyrki, teatry, a nawet fizyczne środki ogłupiające, jak tytoń i alkohol, z których podatek jest jednym z największych wpływów do kasy rządowej. Zachęca się nawet do prostytucji. Nie tylko się ją uznaje, ale w wielu krajach rządu legalizują ją. To jest trzeci sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarty sposób polega na wybraniu za pomocą poprzednio wymienionych metod pewnej liczby ludzi z masy zniewolonych i ogłupionych istot ludzkich, i zmuszenie ich do poddania się szczególnie intensywnemu procesowi ogłupiania i deprawacji, zamieniając ich w bierne narzędzia okrucieństw wymaganych przez państwo. Ten stan brutalności i zidiocenia osiąga się przez wybranie ludzi we wczesnej młodości, kiedy nie mają jeszcze ukształtowanej żadnej koncepcji moralności, odseparowanie ich od naturalnych warunków ludzkiego życia – domu, rodziny, miejsca narodzin i pracy – a następnie zamknięcie ich razem w barakach. Tutaj ubiera się ich w dziwaczne stroje i zmusza do wykonywania określonych ruchów, czemu towarzyszą okrzyki, uderzenia bębnów, muzyka i błyszczące ozdoby. Wszystkie te rzeczy wprowadzają ludzi w stan hipnotyczny, w którym przestają być ludźmi i stają się posłusznymi, bezmyślnymi narzędziami w rękach hipnotyzerów. Ci młodzi ludzie, fizycznie silni, uzbrojeni i zredukowani do stanu bezmyślnego hipnotyzmu, zawsze posłuszni autorytetowi państwa i gotowi popełnić każdy akt przemocy, jakiego się od nich oczekuje, składają się na czwartą metodę zniewolenia ludzi. Ta metoda zamyka krąg przemocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();}  catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-8HYEZuBTmcA/TbErLtG76dI/AAAAAAAACEs/3AdxbtYejvI/s1600/Niech_zyje_Wojsko_1844552.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8HYEZuBTmcA/TbErLtG76dI/AAAAAAAACEs/3AdxbtYejvI/s400/Niech_zyje_Wojsko_1844552.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598303291885480402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Terroryzm, przekupstwo i hipnotyzm degradują człowieka do stanu, w którym pragnie zostać żołnierzem. Armia daje władzę, pozwala na karanie i hipnotyzowanie ludzi, rabowanie ich (i przekupywanie dygnitarzy zrabowanymi pieniędzmi), zaciąganie innych do armii, w ten sposób zwiększając jeszcze bardziej władzę rządu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krąg się zamyka i nie da się z niego wyrwać za pomocą przemocy.&lt;br /&gt;Niektórzy twierdzą, że wyzwolenie albo przynajmniej zmniejszenie przemocy stanie się możliwe, jeżeli uciskane masy siłą zniszczą uciskające ich rządy i zastąpią je nowymi organizacjami, które nie będą wymagały przemocy czy zniewolenia człowieka. Niektórzy próbują doprowadzić do rewolucji, ale w ten sposób oszukują tylko siebie i innych, i zamiast polepszać, pogarszają warunki życia ludzkości. Ich działanie zwiększa tylko despotyzm państwa. Ich wysiłki w stronę niezależności dają rządowi wygodny pretekst do umocnienia swojej władzy i w rzeczywistości pogarszają sytuację. Nawet jeżeli dzięki jakimś wyjątkowym warunkom niesprzyjającym państwu – jak we Francji w 1870 – udałoby się obalić niektóre rządy siłą i władza przeszłaby w inne ręce, ta nowa władza w żadnym wypadku nie będzie mniej oparta na ucisku niż poprzednia. Wręcz przeciwnie: będzie musiała bronić się przed zrozpaczonymi, pokonanymi wrogami, dlatego też będzie musiała być zawsze bardziej despotyczna i okrutniejsza niż poprzednia. Dowodem na to jest historia wszystkich rewolucji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Socjaliści i komuniści potępiają indywidualistyczny i kapitalistyczny system społeczeństwa, anarchiści potępiają wszystkie rządy, monarchiści, konserwatyści i kapitaliści potępiają anarchizm, komunizm i socjalizm – żadna strona w tym konflikcie nie przedstawia sposobu zjednoczenia ludzi nieopartego na przemocy. Jakakolwiek strona nie odniosłaby zwycięstwa, będzie musiała użyć wszystkich istniejących sposobów przemocy, aby utrzymać władzę i wprowadzić swój własny sposób życia, a być może będzie musiała wymyślić nowe metody przemocy. Inni ludzie zostaliby zniewoleni, ale przemoc i nienawiść pozostałaby te same, a nawet gorsze, ponieważ wzajemną nienawiść rozpalałby konflikt i wymyślono by nowe metody zniewolenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze tak było w przypadku wszystkich rewolucyjnych, opartych na przemocy przypadkach obalenia rządu. Każda przemoc jedynie zwiększa siłę ucisku w rękach tych, którzy tymczasowo są u władzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Znaczenie służby wojskowej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykształceni ludzie z wyższych klas próbują tłumić rozwijającą się świadomość potrzeby zmiany obecnego systemu życia. W ten sposób zwiększają się sprzeczności i cierpienia ludzkiego istnienia, prowadząc człowieka do ostatecznej granicy, której nie da się przekroczyć. Sprzecznością pociągniętą do najdalszych granic jest służba wojskowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie ludzie uważają, iż uniwersalna służba wojskowa i coraz intensywniejsze zbrojenia, wraz z wynikającymi z nich podatkami i zwiększającym się długiem narodowym są marginalnym zjawiskiem spowodowanym obecną sytuacją polityczną Europy. Według popularnej opinii można się od tego uwolnić dzięki odpowiednim środkom politycznym bez przekształcenia wewnętrznego systemu życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to całkowicie błędne. Służba wojskowa jest największą sprzecznością społecznej koncepcji życia. Sprzeczność ta dobiła granic i stała się przerażająco oczywistą konsekwencją określonego stopnia materialnego rozwoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Społeczna koncepcja życia polega na przeniesieniu sensu życia z jednostki na społeczność – rodzinę, plemię, rasę, państwo. Społeczna koncepcja życia zakłada, iż sens życia leży w społeczności istot ludzkich, w których jednostka z własnej woli podporządkowuje swój interes osobisty interesom społeczności. I tak było i jest w przypadku pewnych społeczności, w rodzinie, w plemieniu, a nawet w rasie i państwie patriarchalnym. Z powodu tradycji przekazywanej przez edukację i potwierdzonej religijnym autorytetem, jednostki utożsamiły swój interes z interesem społeczności i bez przymusu podporządkowały korzyść osobistą korzyści powszechnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże im bardziej złożone stawały się społeczności, im częściej ludzie byli umieszczani w społeczeństwie przez podbój i przemoc, tym bardziej jednostki zaczęły próbować osiągać swoje własne cele kosztem społeczności i przez to coraz większa stawała się potrzeba odwołania się do autorytetu – to znaczy przemocy – aby zdusić te buntownicze elementy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrońcy społecznej koncepcji życia mylą ideę autorytetu, czyli przemocy, z ideą duchowego wpływu. Takie połączenie jest zupełnie absurdalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpływ duchowy oznacza zmianę pragnień człowieka, aby dobrowolnie czynił to, co jest konieczne. Człowiek, który poddaje się duchowemu wpływowi, działa w zgodzie z własnymi pragnieniami. Autorytet z drugiej strony, w znaczeniu jakie powszechnie się stosuje, oznacza zmuszenie człowieka do działania wbrew własnej woli. Człowiek, który podporządkował się autorytetowi nie robi tego, co chce, ale jest zmuszony do działania. Aby zmusić kogoś do działania wbrew jego woli, trzeba zastosować przemoc fizyczną albo zagrożenie taką przemocą – pozbawienie wolności, bicie, torturowanie, groźby. Na tym polega władza – teraz i zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo mozolnych wysiłków ludzi u władzy, zmierzających do ukrycia tego faktu i nadania autorytetowi innego znaczenia, władza zawsze będzie oznaczać sznur i łańcuch pętający człowieka, bat, który go chłoszcze, nóż i topór, które odcinają jego głowę, ręce, stopy, nos i uszy, oraz groźbę tych kar. Tak było za czasów Nerona i Czingis Chana, tak też jest i teraz, nawet pod władzą najbardziej liberalnych rządów, we Francuskiej i Amerykańskiej Republice. Człowiek podporządkowuje się autorytetowi tylko dlatego, że boi się kary czekającej go za nieposłuszeństwo. Wszystkie wymagania państwa – płacenie podatków, spełnianie obowiązków publicznych, poddanie się karze, wygnanie, grzywny – rzeczy, które pozornie są wykonywane z własnej woli, tak naprawdę opierają się na przemocy fizycznej lub jej groźbie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podstawą autorytetu jest przemoc fizyczna. Użycie przemocy fizycznej możliwe jest dzięki organizacji uzbrojonych ludzi, którzy bezkrytycznie podporządkowują się jednej woli. Taki zbiór uzbrojonych ludzi posłusznych jednej woli składa się na armię. Armia zawsze była i jest fundamentem władzy. Władza zawsze znajduje się w rękach tych, którzy dowodzą armią. Dlatego wszyscy władcy, od cesarzy Imperium Rzymskiego, do niemieckich i rosyjskich imperatorów, są pochłonięci utrzymaniem armii, której pochlebiają i przymilają się, wiedząc, że póki jest z nimi armia, póty władza pozostaje w ich rękach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizacja i zwiększenie liczby żołnierzy, konieczne dla utrzymania władzy, ma wpływ na rozpad społecznej koncepcji życia. Celem i usprawiedliwieniem, na jakie powołuje się autorytet, jest kontrola nad jednostkami, które chciałyby osiągnąć swoje własne cele, kosztem i na szkodę społeczeństwa. Jednakże bez względu na to, czy władza została zdobyta za pomocą oddziałów, odziedziczona czy wybrana, ludzie u władzy, tak samo jak wszyscy, nie są chętni do poświęcenia swoich interesów na rzecz społeczności. Wręcz przeciwnie – bardziej niż inni są skłonni do podporządkowania interesu publicznego swoim własnym interesom. Dlaczego? Ponieważ są w posiadaniu środków, dzięki którym mogą tego dokonać. Jakiekolwiek środki zostały podjęte, aby powstrzymać ludzi na pozycji autorytetu od podporządkowania publicznych interesów swoim własnym, czy też aby przekazać władzę jedynie nieomylnym istotom – jak dotąd żadny nie osiągnął swego celu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie zwykłe metody, takie jak boska zgoda, wybory, sukcesja dziedziczna, głosowanie, kongresy, parlamenty i senaty – wszystkie te metody okazały się nieodpowiednie. Wszyscy wiedzą, iż żaden z tych środków nie pozwolił na oddanie władzy nieomylnej istocie, ani nawet nie powstrzymał jej nadużyć. Wręcz przeciwnie – wszyscy wiemy, że ludzie u władzy – cesarzowie, ministrowie, dygnitarze, policjanci – zawsze, w konsekwencji posiadania władzy, są bardziej podatni na występność, czyli na podporządkowanie interesu publicznego swojemu własnemu, niż człowiek bez władzy. Nie może być inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Społeczna koncepcja życia była usprawiedliwiona tylko tak długo, jak długo człowiek dobrowolnie podporządkowywał swój interes interesowi społeczności. Jednak kiedy tylko pojawili się tacy, którzy odmówili dobrowolnego przyjęcia interesów społeczności jako swoich własnych, autorytet – czyli przemoc – stał się konieczny do ich kontroli. W ten sposób w społeczną koncepcję życia i opartą na niej organizację, wślizgnął się element rozkładu – władza, która oznacza przemoc mniejszości wobec większości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby władza mniejszości nad większością osiągnęła swój cel, to jest powstrzymanie jednostek działających na szkodę społeczeństwa, konieczne jest, aby znajdowała się w rękach nieomylnych ludzi, jak uważają Chińczycy, czy też jak uważano w Średniowieczu, albo jak ciągle uważają ludzie wierzący w świętość konsekracji. Tylko pod takim warunkiem można usprawiedliwić społeczną koncepcję życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jednak nie jest. Wręcz przeciwnie, ludzie na pozycji autorytetu, z powodu posiadania władzy, są zawsze dalecy od nieomylności i świętości. Dlatego organizacja społeczna oparta na władzy nie może mieć żadnego usprawiedliwienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może istniał czas, kiedy z powodu niskiego poziomu moralności i skłonności człowieka do przemocy, istnienie autorytetu powstrzymującego tę przemoc było korzystne – w przypadku, kiedy przemoc państwa była mniejsza od przemocy jednostki. Każdy jednak przyzna, iż korzystność istnienia państwa w opozycji do jego nieistnienia, nie może trwać wiecznie. W miarę jak natura ludzka stawała się coraz delikatniejsza i zmniejszyła się skłonność jednostek do przemocy, autorytet stawał się coraz bardziej zdeprawowany. Było to wynikiem jego wolności od ograniczeń. Dlatego potrzeba jego istnienia stała się proporcjonalnie coraz mniejsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta stopniowa zmiana relacji pomiędzy moralnym postępem mas, a korupcją rządów, składa się na historię ostatnich dwóch tysięcy lat. W najprostszym kształcie bieg historii wygląda tak: ludzie żyli w rodzinach, plemionach, rasach, walcząc, prześladując i mordując się wzajemnie. Do większego lub mniejszego stopnia praktykowano uniwersalną przemoc: człowiek walczył z człowiekiem, rodzina z rodziną, plemię z plemieniem, rasa z rasą, naród z narodem. Większe i potężniejsze społeczności połknęły słabsze. W miarę jak społeczności stawały się większe i potężniejsze, zmniejszała się suma wewnętrznej przemocy i przedłużenie istnienia społeczności wydawało się coraz bezpieczniejsze. Wśród członków plemienia i rodziny, zjednoczonych w jednej społeczności, spory do pewnego stopnia zostały złagodzone. Plemię i rodzina nie umiera, jak jednostka, ale trwa. Pomiędzy obywatelami państwa, podporządkowanymi jednej władzy, konflikty są złagodzone do jeszcze większego stopnia, a istnienie państwa wydaje się pewniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zjednoczenie ludzi w coraz bardziej rozbudowane społeczności nie było wynikiem uświadomienia sobie korzyści z tego wynikających, ale z jednej strony rezultatem naturalnego rozwoju, a z drugiej konfliktów i podbojów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy podbój uwieńczony jest sukcesem, autorytet zwycięzcy kładzie kres wewnętrznym tarciom. W ten sposób usprawiedliwiona jest społeczna koncepcja życia. Jednakże usprawiedliwienie to jest tylko tymczasowe. Wewnętrzne konflikty poskramiane są proporcjonalnie do zwiększającego się ciężaru autorytetu narzuconego jednostkom, które wcześniej były wobec siebie wrogie. Przemoc wewnętrznego konfliktu, zniszczona przez autorytet, wraca do życia poprzez autorytet. Władza znajduje się w rękach ludzi, którzy, jak wszyscy inni, są zawsze albo przynajmniej bardzo często, gotowi podporządkować dobrobyt ogółu swoim osobistym interesom. Jedyna różnica polega na tym, że władcy wolni są od ograniczającego wpływu oporu ze strony uciskanych oraz podatni są na demoralizujący wpływ władzy. Tak też zło władzy, dostając się w ręce autorytetu, zawsze się zwiększa, szybko stając się gorsze niż zło, które ma zniszczyć. Równocześnie zmniejsza się stopniowo skłonność ku przemocy członków społeczności, a tym samym coraz mniej potrzebna jest przemoc władzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();}  catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-KD_vKrj8t2c/TbEroneEYUI/AAAAAAAACE0/r8BFAhGrjnw/s1600/drezno.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 322px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-KD_vKrj8t2c/TbEroneEYUI/AAAAAAAACE0/r8BFAhGrjnw/s400/drezno.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598303788588097858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przemoc państwa, nawet jeżeli zniszczy przemoc wewnętrzną, zawsze, proporcjonalnie do swojej mocy i długotrwałości, wprowadza w ludzkie życie nowe, coraz gorsze formy przemocy. Chociaż przemoc autorytetu państwa jest mniej oczywista niż wzajemna przemoc jednostek, albowiem nie objawia się poprzez konflikt, ale przez podporządkowanie, to jednak istnieje i prawie zawsze w większym stopniu niż poprzednio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie może być inaczej. Po pierwsze dlatego, albowiem władza deprawuje, a po drugie celem i nieświadomym instynktem ciemiężców jest doprowadzenie swoich ofiar do stanu skrajnego wyczerpania – im słabszy jest uciskany, tym mniej wysiłku potrzeba, aby go do czegoś zmusić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego przemoc wobec uciskanych doprowadzona jest do najdalszych granic, jakie może osiągnąć bez zabijania kury znoszącej złote jajka. Kiedy kura przestaje znosić jajka, jak Indianie, mieszkańcy Fiji, murzyni, zabija się ją, wbrew szczerym protestom filantropów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doskonałym tego przykładem są obecne warunki klasy pracującej, która nie jest niczym więcej, jak klasą pokonanych ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo udawanych wysiłków wyższych klas w kierunku polepszenia warunków życia robotników, podlegają oni niezmiennemu żelaznemu prawu, stosownie do którego wolno im posiadać zaledwie tyle, aby mogli pracować dla swoich panów (to znaczy zdobywców). Głód zmusza ich do wiecznego znoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze tak było. Proporcjonalnie do zwiększenia się siły i okresu trwania autorytetu, korzyści z jego istnienia znikają, a strony ujemne się zwielokrotniają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest i zawsze tak było, bez względu na formę rządu, pod którym żyje naród. Jedyna różnica polega na tym, iż w despotycznej formie rządu władza koncentruje się w ręce małej liczby ciemiężców, a manifestacja jego przemocy jest bardziej tyrańska, natomiast w monarchiach konstytucyjnych i republikach, jak Francja i Ameryka, władza rozdzielona jest pomiędzy wielu ciemiężców, a formy jej manifestacji są lżejsze – jednakże esencja przemocy, w której minusy istnienia autorytetu są większe niż korzyści oraz proces za pomocą którego doprowadza uciskanych do granic wytrzymałości zawsze pozostają takie same.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka zawsze była i jest sytuacja uciskanych, jednakże do tej pory nie zdawali sobie z tego sprawy i naiwnie wierzyli, iż rządy istnieją dla ich korzyści, że zginęliby bez państwa, że idea ludzi żyjących bez rządu jest bluźnierczą myślą, której nigdy nie wolno ubrać w słowa, ponieważ równałaby się straszliwym naukom anarchizmu, który z jakiejś nieznanej przyczyny łączy się w umyśle człowieka z każdym wyobrażalnym okropieństwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby było to czymś ostatecznie udowodnionym i niepotrzebującym potwierdzenia, ludzie wierzą, iż ponieważ do tej pory wszystkie narody ukształtowały struktury państwowe, państwo musi na zawsze pozostać niezbędnym warunkiem ludzkiego rozwoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak to trwa od setek i tysięcy lat, a rządy – to znaczy ludzie u władzy – zawsze próbują utrzymać narody w tej iluzji. Tak było za czasów Imperium Rzymskiego, tak też jest i teraz. Chociaż świadomość bezużyteczności a nawet szkodliwości państwa coraz bardziej rozwija się w ludziach, taki stan rzeczy może trwać wiecznie, a rządy zawsze będę zwiększały zbrojenia, aby utrzymać władzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie ludzie uważają, iż armie istnieją, aby bronić państwa przed atakiem innych narodów. Zapominają, iż rządy potrzebują oddziałów, aby bronić się przed swoimi własnymi zniewolonymi i uciskanymi poddanymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego istnienie armii zawsze było konieczne. Potrzeba ta wzrasta proporcjonalnie do edukacji i pogłębiania się związków między ludźmi tej samej lub różnych narodowości, a teraz, w okresie rozprzestrzeniania się ruchu komunistów, socjalistów, anarchistów, ruchu robotniczego, potrzeba zbrojeń jest jeszcze większa. Rządy o tym wiedzą, zwiększają więc moc i liczbę zdyscyplinowanych oddziałów. (…)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli człowiek pracujący nie ma ziemi i nie posiada najbardziej naturalnego prawa każdego człowieka – prawa do zdobywania środków utrzymania dla siebie i rodziny z uprawy ziemi – nie dzieje się tak, ponieważ tego nie chce, ale dlatego, iż pewni ludzie – właściciele ziemscy - przywłaszczyli sobie prawo obdarzania albo odbierania własności klasie pracującej. Ten nienaturalny porządek rzeczy utrzymywany jest przez armię. Jeżeli potężne bogactwa, nagromadzone przez wysiłek człowieka pracującego, nie należą do wszystkich, a jedynie do pewnych jednostek; jeżeli przywilej zbierania podatków i używania ich na cokolwiek się chce, przyznawany jest określonym osobom; jeżeli tłumi się strajki robotników i wspiera  koalicje kapitalistów; jeżeli pewni ludzie mają władzę wymyślania praw i zmuszania innych do ich przestrzegania; jeżeli mogą zgodnie ze swoją wolą dysponować własnością i życiem ludzkich istot; jeżeli pewne jednostki są upoważnione do wyboru świeckich i religijnych sposobów wychowania dzieci – wszystko to nie wynika z pragnienia ludzi, czyli nie jest rezultatem żadnego naturalnego prawa, ale istnieje dlatego, iż rządy i klasy panujące pragną tego we własnym interesie i utrzymują system za pomocą przemocy fizycznej i ucisku. Jeżeli ktoś nie zdaje sobie z tego sprawy, zrozumie wszystko, kiedy tylko spróbuje oprzeć się albo zmienić istniejący porządek rzeczy. Dlatego każdy rząd i klasy panujące potrzebują armii – dla utrzymania systemu, który nie narodził się z potrzeb ludzi, ale przeciwnie – często jest dla nich szkodliwy i służy tylko rządom i klasom panującym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Armia potrzebna jest każdemu rządowi, aby utrzymać poddanych w posłuszeństwie i przywłaszczyć sobie owoce ich pracy. Jednakże żadne państwo nie jest samo; poza jego granicami znajduje się inne państwo, które również używa przemocy dla grabienia poddanych i zawsze gotowe jest do grabieży owoców pracy zniewolonych poddanych swojego sąsiada. Dlatego każdy rząd potrzebuje armii nie tylko do działań wewnętrznych, ale również, aby zabezpieczyć dla siebie przywilej grabieży poddanych przed zewnętrznymi rabusiami. W konsekwencji tego wszystkie państwa zmuszone są naśladować się wzajemnie w zwiększaniu zbrojeń. Rozwój armii staje się zaraźliwy – jak sto pięćdziesiąt lat temu powiedział Monteskiusz. Każde zwiększenie zbrojeń skierowane przeciwko własnym poddanym staje się również niebezpieczne dla sąsiada i jest impulsem do zwiększania zbrojeń w innych państwach. Armie osiągnęły obecną liczbę milionów nie tylko z powodu zagrożenia ze strony sąsiadujących państw, ale głównie w rezultacie potrzeby tłumienia wszelkich oznak buntu ze strony uciśnionych poddanych. Zwiększenie armii jest równoczesnym rezultatem dwóch przyczyn – oddziały potrzebne są do obrony przed wewnętrznym wrogiem i do ochrony przed obcymi agresorami. Jeden wynika z drugiego. Despotyzm rządów rośnie proporcjonalnie do ich zewnętrznych sukcesów i zwiększenia liczby i siły armii; agresywność rządów wzrasta proporcjonalnie do wzrostu wewnętrznego despotyzmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc rządy europejskie próbują prześcignąć się w ciągłym zwiększaniu siły swych armii. Ostatecznie doszły do nieuniknionej potrzeby powszechnej służby wojskowej, ponieważ jest to najtańszy sposób zdobycia największej ilości żołnierzy w czasie wojny. Najpierw zrobiły to Niemcy, a kiedy tylko jedno państwo zaczęło, wszystkie inne musiały zrobić to samo. I kiedy tylko wprowadzono ten system, ludzie zostali zmuszeni do chwycenia za broń, aby bronić tych, którzy sami dokonują na nich gwałtu. Obywatele stali się swymi własnymi ciemiężcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powszechna służba wojskowa była nieuniknioną, logiczną potrzebą, która musiała zostać spełniona. Jednak jest również ostatnim wyrazem wewnętrznej sprzeczności społecznej koncepcji życia, która pojawiła się natychmiast, kiedy przemoc zaczęła być potrzebna dla jej utrzymania. W powszechnej służbie wojskowej sprzeczność ta stała się oczywista. Każdy zgodzi się, iż znaczenie społecznej koncepcji życia polega na tym, iż jednostka, zdając sobie sprawę z okropieństwa walki człowieka z człowiekiem i przemijalności własnej egzystencji, przenosi znaczenie swego życia na społeczność ludzkich istot. Tymczasem rezultatem powszechnej służby wojskowej jest to, iż człowiek, po odrzuceniu wszystkiego, co miało uwolnić go od indywidualnego konfliktu i przemijalności jednostkowego życia, ponownie zmuszony jest do poddania się wszelkim niebezpieczeństwom, od których miał nadzieję uciec. To nie wszystko: państwo – ta społeczność, w imię której ludzie poświęcili swoje osobiste interesy – narażone jest na to samo zniszczenie, które dotychczas zagrażało jednostce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rządy miały wybawić człowieka od okrucieństwa indywidualnej niezgody i zagwarantować mu nienaruszalną regularność życia państwowego. Zamiast tego zmuszają ludzi do takiego samego konfliktu, z tą tylko różnicą, iż z walki jednostek przeradza się on w wojnę z mieszkańcami innych krajów. Niebezpieczeństwo indywidualnego i państwowego zniszczenia pozostaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ustanowienie powszechnej służby wojskowej jest jak działanie człowieka, który chce odnowić zgniły dom. Ściany pękają – wzmacnia je krokwiami, zapada się dach - dobudowuje szkielet, odpadają deski między krokwiami -podpiera je belkami. W końcu okazuje się, że chociaż rusztowania utrzymują budynek w kupie, tak naprawdę nie nadaje się do zamieszkania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();}  catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-o224_NTASXc/TbEsEtWnPYI/AAAAAAAACE8/_961y1Dy454/s1600/hitler1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 288px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-o224_NTASXc/TbEsEtWnPYI/AAAAAAAACE8/_961y1Dy454/s400/hitler1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598304271203777922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo jest z powszechną służbą wojskową, która niszczy wszystkie korzyści życia społecznego, które ma jakoby zapewniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzyści życia społecznego polegają na bezpieczeństwie własności i pracy oraz powszechnej współpracy w celu ogólnego dobrobytu. Służba wojskowa niszczy to wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podatki zbierane od ludzi na zbrojenia i wojny pochłaniają większą część owoców pracy, którą armia ma ochraniać. Porywanie całej męskiej części populacji od codziennych obowiązków życia niszczy samą możliwość pracy. Groźba wojny, czającej się w każdej chwili, sprawia, iż cały postęp życia społecznego idzie na marne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy w dawnych czasach człowiek słyszał, że dopóki nie podporządkuje się autorytetowi państwa, będzie mu groziła agresja niegodziwych ludzi, wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie oraz będzie musiał osobiście walczyć, ryzykując życie, dlatego też w jego interesie leży poddanie się pewnym niewygodom, aby być wolnym od tych nieszczęść – kiedy człowiek o tym słyszał, mógł kiedyś w to wierzyć, ponieważ ustępstwa na rzecz państwa były jedynie drobną ofiarą i dawały mu nadzieję na spokojne życie w niezniszczalnej społeczności. W obecnych czasach, kiedy ofiary te zwiększyły się wielokrotnie, a obiecanych korzyści nie widać, każdy człowiek naturalnie zaczyna myśleć, że podporządkowanie się państwu jest całkowicie bezużyteczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Manifestacja sprzeczności nieodłącznych społecznej koncepcji życia nie jest jedynym fatalnym rezultatem służby wojskowej. Główną manifestacją jej niespójności jest fakt, że każdy obywatel zobowiązany do podjęcia się służby wojskowej, staje się stronnikiem organizacji państwa i wspólnikiem w jego działaniach, bez względu na ich zbrodniczość. Rządy zapewniają, iż armia potrzebna jest do obrony zewnętrznej, ale to kłamstwo. Przede wszystkim konieczna jest do ujarzmiania wewnętrznego, a każdy człowiek podejmujący się służby wojskowej, staje się wspólnikiem przemocy rządu skierowanej przeciwko jego poddanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby zrozumieć, iż każdy człowiek, który staje się żołnierzem, bierze udział we wszystkich działaniach rządu, działaniach, których nie można wspierać, musimy pamiętać, że wszystko to wykonywane jest przez rząd i spełniane przez siły zbrojne w imię porządku i dobra publicznego. Wszystkie dynastyczne i polityczne spory, egzekucje będące wynikiem tych zakłóceń, tłumienie zamieszek i odwoływanie się do działania zbrojnego w rozpędzaniu tłumów i dławieniu strajków, niesprawiedliwy podział ziemi, pobór podatków i ograniczenia pracy – wszystko to, jeżeli bezpośrednio nie jest wykonywane przez armię, to przynajmniej przez policję wspieraną przez armię. Każdy człowiek, który zostaje żołnierzem, staje się wspólnikiem wszystkich tych czynów, w których zasadność często wątpi, a w większości przypadków całkowicie sprzeciwiają się one jego sumieniu. Chłopi nie chcą zostawiać ziemi, którą uprawiali przez pokolenia; tłumy nie chcą się rozejść zgodnie z pragnieniem rządu; ludzie nie chcą płacić narzuconych im podatków; nie chcą przestrzegać praw, w których ustanowieniu nie brali udziału; nie chcą być pozbawieni swojej narodowości, a ja, który spełniam obowiązki wojskowe, muszę ich prześladować. Zadaję sobie pytanie, czy te czyny, w których muszę brać udział, są dobre czy złe, i czy powinienem w nich pomagać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla rządów powszechna służba wojskowa jest najwyższym wyrazem przemocy potrzebnej do utrzymania całego systemu; dla poddanych jest najwyższym wyrazem podporządkowania się. Jest to kamień węgielny filaru podtrzymującego ściany, którego usunięcie zniszczyłoby cały budynek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadszedł czas, kiedy coraz większe nadużycia rządów i ich spory wymagają od poddanych takiej materialnej i moralnej ofiary, że każdy człowiek musi zadawać sobie pytanie: czy mogę złożyć tę ofiarę? Dlaczego mam ją złożyć? Wymagana jest w imię państwa. W imię państwa mam porzucić wszystko, co drogie człowiekowi: rodzinę, bezpieczeństwo, spokojne życie, szacunek wobec samego siebie. Czym jest to państwo, które żąda tak ogromnej ofiary? I dlaczego jest ona tak bardzo konieczna? Mówi się nam, iż państwo jest niezbędne – po pierwsze bez niego nie byłoby ucieczki od przemocy i agresji niegodziwców, po drugie bez niego ciągle bylibyśmy dzikusami, bez religijnych, naukowych, edukacyjnych, ekonomicznych instytucji społecznych oraz bez środków komunikacji, po trzecie bez państwa ryzykowalibyśmy podbicie przez sąsiednie narody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale gdzie są ci niegodziwcy, przed których atakami i przemocą broni nas państwo i jego armia? Może istnieli trzysta, czterysta lat temu, kiedy człowiek chełpił się wojennymi talentami i uważał za bohaterstwo zabijanie swoich bliźnich, ale w obecnych czasach nie ma takich ludzi. Nikt nawet nie nosi ani nie używa broni, wszyscy wyznają te same zasady filantropii i wzajemnej sympatii, i wszyscy pragną tego samego – możliwości spokojnego życia. Nie istnieje żadna określona klasa ludzi, przed których przemocą musiałoby nas ochraniać państwo. Jeżeli za ludzi, przed którymi broni nas państwo, uważamy kryminalistów, to wszyscy zdajemy sobie sprawę, iż kryminaliści nie są jakimiś dziwadłami, jak dzikie bestie wśród owiec, ale są ludźmi jak my, z równie nikłą skłonnością do zbrodni jak ci, przeciw którym występują. Zdajemy sobie sprawę, że ilość takich ludzi nie zmniejsza się przez groźby i kary, a jedynie przez otoczenie i wpływ moralny. Dlatego próby usprawiedliwienia potrzeby istnienia państwa dla obrony przed kryminalistami, jeżeli nawet miały jakieś podstawy kilkaset lat temu, teraz nie mają żadnych. Bliższe prawdzie jest stwierdzenie, że to działalność państwa, z jego okrutnymi metodami karania, z jego więzieniami, galerami, gilotynami, szubienicami, bardziej sprzyja bezduszności i brutalności, niż łagodności i dobroci, dlatego raczej zwiększa ilość złoczyńców zamiast ją zmniejszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Bez państwa” – mówi się nam – „nie mielibyśmy środków komunikacji, ani nie istniałyby naukowe, religijne, edukacyjne i inne instytucje. Bez państwa człowiek nigdy nie byłby w stanie stworzyć potrzebnych organizacji społecznych”. Argument ten miał rację bytu kilkaset lat temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli kiedykolwiek istniał czas, kiedy komunikacja i wymiana myśli były tak prymitywne, a ludzie byli tak odizolowani, iż nie byli w stanie dyskutować, ani zgodzić się co do powszechnych spraw – ekonomicznych, edukacyjnych, handlowych, itd. – bez pomocy państwa, to teraz ta izolacja już nie istnieje. Dzięki szeroko rozprzestrzenionym środkom komunikacji i intelektualnej wymiany, człowiek jest zupełnie zdolny do radzenia sobie bez rządu, w organizacji miast, zgromadzeń, rad, kongresów, ekonomicznych i politycznych instytucji. W większości przypadków rząd raczej przeszkadza niż w pomaga w osiągnięciu tych celów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od końca poprzedniego wieku prawie każdy ruch postępowy ludzkości jest powstrzymywany przez rządy. Tak było w przypadku zniesienia niewolnictwa, tortur i kary śmierci oraz z ustanowieniem wolności słowa i niezależności prasy. W obecnych czasach rządy i autorytet państwa są bezpośrednią przeszkodą w działaniu, w którym człowiek próbuje stworzyć lepsze formy życia. Rozwiązanie politycznych i religijnych kwestii problemu ziemi i pracy, zamiast być wspierane przez autorytet państwa, jest ciągle hamowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Bez państw i rządów, narody zostałyby pokonane przez sąsiadów.”&lt;br /&gt;Ten argument zawiera w sobie swoje własne obalenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi się nam, że rządy i ich armie potrzebne są do obrony przed obcymi państwami, które mogą chcieć nas podbić. Jednakże wszystkie państwa mówią to o sobie nawzajem, a przecież wiemy, iż wszystkie kraje europejskie wyznają te same zasady wolności i braterstwa, i dlatego nie potrzebują obrony przed sobą. Jeżeli mówimy o obronie przed barbarzyńcami, do tego wystarczy jedna tysięczna oddziałów, które mamy teraz. Jak widzimy, fakty zaprzeczają stwierdzeniu o potrzebie armii do obrony przed zewnętrznym wrogiem. Autorytet państwa zamiast chronić nas przed agresją sąsiadów, w rzeczywistości stwarza niebezpieczeństwo takiej agresji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego każdy człowiek, który został powołany do armii i zastanawia się nad znaczeniem państwa, w imię którego musi poświęcić swój spokój, bezpieczeństwo i życie, musi jasno widzieć, iż w obecnych czasach nie ma żadnego usprawiedliwienia dla jego ofiary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoretycznie każdy człowiek może zobaczyć, że ofiary jakich domaga się państwo nie mają wiarygodnych podstaw, ale nawet z praktycznego punktu widzenia, oceniając bolesną sytuację, w której umieściło go państwo, człowiek widzi, że podjęcie się służby wojskowej jest w większości przypadków bardziej dla niego szkodliwe, niż odmowa posłuszeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kimkolwiek bym nie był, bez względu na przynależność do bogatych, uciskających klas, czy pracujących i uciskanych - w obu przypadkach ujemne strony nieposłuszeństwa są mniejsze niż rezultaty posłuszeństwa, a korzyści płynące z nieposłuszeństwa są większe niż te, płynące z podporządkowania się autorytetowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli należę do uciskającej mniejszości, negatywne rezultaty nieposłuszeństwa wobec wymagań państwa będą następujące: zostanę osądzony jako człowiek, który odmówił posłuszeństwa swemu rządowi i w najlepszym przypadku zostanę uniewinniony albo zmuszony do spędzenia okresu mojej służby wojskowej w jakiejś niemilitarnej organizacji – jak robi się w Rosji z menonitami – a w najgorszym, zostanę skazany na wygnanie lub więzienie na dwa, trzy lata (mówię o sytuacji w Rosji), a może nawet na dłuższy okres. Mogę nawet zostać skazany na śmierć, chociaż to nie jest zbyt prawdopodobne. Takie są złe strony nieposłuszeństwa. Złe strony posłuszeństwa są następujące: w najlepszym wypadku nie zostanę wysłany, aby mordować ludzi, ani nie znajdę się w ryzykownej sytuacji, w której mogę zginąć lub zostać ranny. Będę tylko trybikiem w militarnej niewoli. Będę ubierał się w strój klauna, będą mi rozkazywać moi przełożeni, ich zachcianki zmuszą mnie do najróżniejszych, groteskowych wygibasów, a po okresie od roku do pięciu, zostanę uwolniony, zobowiązując się przez dziesięć następnych lat do gotowości podjęcia się tej samej służby i spełniania tych samych rozkazów. W najgorszym przypadku oprócz podlegania wyżej wymienionym warunkom zniewolenia, zostanę wysłany na wojnę, gdzie będę musiał mordować obywateli innych krajów, którzy w niczym mi nie zawinili. Będę ryzykował śmierć i kalectwo, a czasami zostanę wysłany na pewną śmierć, jak to było w Sewastopolu i we wszystkich innych wojnach. Najbardziej bolesne jest to, że mogę zostać wysłany przeciwko moim własnym rodakom i będę musiał mordować moich braci dla całkowicie obcych mi interesów dynastycznych i rządowych. Tak wygląda porównanie złych stron.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porównanie korzyści płynących z posłuszeństwa i nieposłuszeństwa rządowi wygląda następująco: człowiek, który zgodził się na służbę wojskową, po przełknięciu wszystkich afrontów i popełnieniu wszystkich okrucieństw, których od niego wymagano, jeżeli nie zginie, otrzyma czerwone i złote błyskotki, które będzie mógł przyczepić do swego stroju klauna, a jeśli ma szczęście, będzie mógł dowodzić setkami i tysiącami ludzi, równie zdeprawowanymi jak on. Dostanie funkcję feldmarszałka i dużo pieniędzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzyści płynące z odmowy służby wojskowej obejmują zachowanie ludzkiej godności, szacunek uczciwych ludzi i przede wszystkim całkowitą pewność, że działa po bożemu i dlatego jest się pożytecznym ludzkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie są dobre i złe strony dla członków bogatych, uciskających klas.&lt;br /&gt;Dla biednego człowieka z klasy pracującej są one takie same, z przewagą stron ujemnych. Szczególna niekorzyść dla człowieka pracującego, który zgodził się na służbę wojskową polega na tym, że przez swój udział i pozorne przyzwolenie, wzmacnia ucisk, pod którym żyje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże ani ogólne argumenty dotyczące potrzeby i efektywności państwa, które ludzie muszą utrzymywać przez uczestnictwo w służbie wojskowej, ani przedstawienie plusów i minusów posłuszeństwa i nieposłuszeństwa jednostek wobec państwa, nie mogą rozwiązać kwestii konieczności istnienia lub zniszczenia państwa. Ta kwestia może zostać nieodwołalnie i bezwarunkowo rozwiązana jedynie przez sumienie i duchową świadomość każdej jednostki, która zastanawia się nad problemem istnienia i nieistnienia państwa, wraz z jego powszechną służbą wojskową.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(1893)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();}  catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-HK8jslDdgos/TbEs9FI0__I/AAAAAAAACFE/KHLPT27skis/s1600/12nativeamericans.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 353px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-HK8jslDdgos/TbEs9FI0__I/AAAAAAAACFE/KHLPT27skis/s400/12nativeamericans.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598305239661084658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1947480959808407544?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1947480959808407544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/04/krolestwo-boga-jest-w-tobie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1947480959808407544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1947480959808407544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/04/krolestwo-boga-jest-w-tobie.html' title='Królestwo Boga jest w tobie'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-2hlgl7pxZRw/TbEqdRCnwdI/AAAAAAAACEc/W1ko6Xh_vT8/s72-c/11.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-3878456688877735026</id><published>2011-04-08T02:58:00.000-07:00</published><updated>2011-04-08T03:09:13.159-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Posiadanie a bycie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-P9o7DbOo9AM/TZ7chCftR1I/AAAAAAAACCw/EV9Kgj06lrg/s1600/native-americans-01.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-P9o7DbOo9AM/TZ7chCftR1I/AAAAAAAACCw/EV9Kgj06lrg/s400/native-americans-01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593150247404390226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wszystkie prawdziwie rewolucyjne starcia są tak naprawę konfliktem między byciem i posiadaniem. Instytucje, rządy, zorganizowane religie chcą „posiadać” – władzę, poddanych, wyznawców, status quo. Posiadanie oznacza statyczność, nieruchomość, dehumanizację. Z samej swojej natury człowiek istnieje aby być – doświadczać prądu życia, przechodząc przez lata swego istnienia, ucząc się istnieć w coraz większej zgodzie z własnym sumieniem, uwalniając się stopniowo od materialnych, nastawionych na posiadanie koncepcji życia. Posiadanie własności w zdrowym nurcie życia jest tylko jego pobocznym aspektem, służącym udogodnieniu samego procesu bycia – jak na przykład posiadanie dachu nad głową, pożywienia, szczoteczki do zębów. Rzeczy te pełnią jedynie fukncję pomocniczą i same w sobie nie mają żadnego znaczenia. Esencją pozostaje rozwój jednostki – co naturalnie oznacza rozwój społeczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W obecnym systemie życia, narzucanym pod mianem „wolności”, najważniejszym i podstawowym celem życia jest posiadanie. Jesteśmy wolni aby „mieć”, konsumować. Wartościom duchowym, altruistycznym nadaje się poboczną wartość – wprawdzie mówi się o potrzebie moralności, poświęcenia, duchowości (szczególnie w kontekście patriotyzmu i religii), ale w rzeczywistości można łatwo zobaczyć, że jakkolwiek bogaty duchowo i moralnie miałby ktoś charakter, to jeśli nie posiada własności (pieniędzy, pozycji społecznej, funkcji politycznej), jest lekceważony, uznawany za naiwnego, niedojrzałego. Natomiast osoba, która osiągnęła sukces w posiadaniu, bez względu na jej wady, głupotę i niemoralność, będzie szanowana w społeczeństwie, a jej postawa będzie podawana jako przykład. Jest w tym pewne uproszczenie, jednak generalnie tak wygląda sytuacja. I większość ludzi jest przekonanych, że nastawienie na posiadanie jest naturalnym i najbardziej zaawansowanym sposobem życia. Innymi słowy ludzie wierzą, iż kultura europejska, oparta na prywatnej własności i ekspansji jest najbardziej zaawansowaną kulturą świata, która ostatecznie wypchnie inne, „barbarzyńskie” koncepcje życia indywidualnego i społecznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Kiedy biali zaludniali kontynent amerykański, jednym z najpopularniejszych festiwali wśród Irokezów był dzień rozdawania bogactw. Cała wioska spotykała się przy ognisku i organizowano zawody na to, kto więcej rozda swojej własności. Niektórzy Indianie pozbywali się wszystkiego, z otwartym sercem rozdając najdrobniejszy kawałek swojego osobistego majątku, zostając z pustymi rękoma. Było to jedno z pierwszych świąt zakazanych przez kolonizatorów, jako barbarzyński, pogański rytuał, sprzeciwiający się podstawowym zasadom cywilizowanego życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Pomimo tragicznego aspektu zetknięcia dwóch tak różnych kultur – jednej opartej na byciu – rozwijaniu cech moralnych, odwagi, mądrości, altruizmu, drugiej zorientowanej na posiadanie, rozwój egoizmu, na otaczanie żywej istoty martwymi przedmiotami i rozszerzanie na nie swojej tożsamości - jestem pełen optymizmu. Fakt istnienia i sprawnego funkcjonowania ludzkich kultur opartych na kompletnie innych niż europejskie założeniach świadczy o tym, że kapitalistyczna, cyniczna teoria, iż system oparty na prywatnej własności jest jedynym możliwym systemem zapewniającym porządek i bezpieczeństwo ludzkości, jest kłamstwem.  Jak pokazuje historia, człowiek nie jest genetycznie zdeterminowany do wojny, chciwości, mordu i chaosu, czemu może zaradzić tylko system istnienia oparty na posiadaniu dóbr, które to posiadanie zapewnione jest przez scentralizowaną władzę bądź też mityczną samoregulację rynku. Na całym świecie mamy przykłady grup funkcjonujących doskonale bez centralnej władzy, w oparciu o idee kooperacji, wspólnoty, bezinteresowności. Oczywiście, w sytuacji, w której materialnie potężniejszy system europejski zdominował ekonomicznie, politycznie i kulturowo wszystkie słabsze cywilizacje, znaczenie i zasadność innych koncepcji społecznych i kulturowych będzie pomniejszana i bagatelizowana. Stwierdzenie „Historię piszą zwycięzcy” ma i tutaj swoje zastosowanie. Dlatego większość ludzi, nawet tych, uznawanych za wykształconych i mądrych, uważa, iż wymuszenie na wszystkich ludziach, na całym świecie, europejskiego sposobu życia oznacza postęp, którego ceną może być transformacja, a nawet anihilacja całych kultur.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nie mówię, że cywilizacja europejska jest tylko i wyłącznie materialną, samolubną wersją rzeczywistości – tutaj przecież powstały idee Tołstoja, tutaj narodziły się anarchistyczne społeczności w Katalonii czy wolne społeczności zainicjowane przez Nestora Makhno, tutaj ludzie od wieków próbują zmienić destrukcyjny, martwy kierunek historii nastawiony na  egoizm i osiągnięcia materialne. Uważam jednak, że odwołanie się do tradycyjnych, często istniejących przez tysiące lat decentralistycznych, nastawionych na „bycie” koncepcji społecznych może wzbogacić europejskie ruchy wolnościowe, wiążąc ich racjonalizm z transracjonalizmem (w opozycji do dogmatyczności zorganizowanej religii, którą uważam za irracjonalizm) – duchowym aspektem, pozbawionym religijnego dogmatyzmu, umiejscawiającym człowieka jako naturalną część większej, kosmicznej całości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(tekst ukazał się oryginalnie w &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://jasna-polana.blogspot.com/2011/03/jasna-polana-5.html"&gt;piątym numerze Jasnej Polany&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-3878456688877735026?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/3878456688877735026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/04/posiadanie-bycie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3878456688877735026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3878456688877735026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/04/posiadanie-bycie.html' title='Posiadanie a bycie'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-P9o7DbOo9AM/TZ7chCftR1I/AAAAAAAACCw/EV9Kgj06lrg/s72-c/native-americans-01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6668955281445215583</id><published>2011-03-31T07:38:00.001-07:00</published><updated>2011-03-31T07:38:35.163-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jasna Polana'/><title type='text'>Jasna Polana 5</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wrzuciłem dziś w sieć kolejny numer Jasnej Polany, dzięki łasce bogów już piąty;) Zachęcam z całego serca do lektury, włożyłem w to wiele energii i myślę, że warto. Pozdrawiam wszystkich zaglądających.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-8NecpvL9o5I/TZSRDZ0BBfI/AAAAAAAACCg/zJUiSMZy1mQ/s1600/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 78px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8NecpvL9o5I/TZSRDZ0BBfI/AAAAAAAACCg/zJUiSMZy1mQ/s320/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590252525128320498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;•    Słowem wstępu   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Królestwo Boga jest w tobie  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;       Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Aby Ameryka żyła, Europa musi umrzeć  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;   Russell Means&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    O znaczeniu stowarzyszeń &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;   Edward Abramowski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Znaczenie konfederacjonizmu  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;   Murray Bookchin&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Życie w rewolucyjnej Barcelonie  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;  Manolo Gonzales&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Posiadanie i bycie w doświadczeniu codziennym    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;   Erich Fromm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;•    Podróż &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;        Marcin Kreczmer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.box.net/shared/tood52yyy9"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jasna Polana 5 - pobierz tutaj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6668955281445215583?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6668955281445215583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/03/jasna-polana-5.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6668955281445215583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6668955281445215583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/03/jasna-polana-5.html' title='Jasna Polana 5'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8NecpvL9o5I/TZSRDZ0BBfI/AAAAAAAACCg/zJUiSMZy1mQ/s72-c/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2218050046400489081</id><published>2011-02-28T22:55:00.001-08:00</published><updated>2011-02-28T22:55:51.398-08:00</updated><title type='text'>Jasna Polana 4</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-1Urkn7Cja8c/TWyYOIpCaeI/AAAAAAAAB_g/k3OgncM45jg/s1600/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 78px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-1Urkn7Cja8c/TWyYOIpCaeI/AAAAAAAAB_g/k3OgncM45jg/s320/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579001407010400738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wrzuciłem w sieć nowy numer Jasnej Polany, zapraszam do lektury. Przy okazji przypominam, że przydałaby się pomoc przy przekładzie tekstów, choćby jak nadrobniejsza:)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• Słowem wstępu&lt;br /&gt;• Patriotyzm i rząd&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• Mniejszość kontra większość&lt;br /&gt;   &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Emma Goldman&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• Tyrania jest tyranią&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Howard Zinn&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• Program wykładów nowej etyki&lt;br /&gt;   &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Edward Abramowski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• Wolność i spontaniczność&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Erich Fromm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• Twarzą w twarz&lt;br /&gt;   &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peter Nabokov&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• Wędrowcy 2012&lt;br /&gt;   &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Marcin Kreczmer&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.box.net/shared/10jhpo1ml1"&gt;Jasna Polana 4 - pobierz&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2218050046400489081?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2218050046400489081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/02/jasna-polana-4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2218050046400489081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2218050046400489081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/02/jasna-polana-4.html' title='Jasna Polana 4'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1Urkn7Cja8c/TWyYOIpCaeI/AAAAAAAAB_g/k3OgncM45jg/s72-c/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2693483420951858875</id><published>2011-02-03T22:41:00.000-08:00</published><updated>2011-02-03T22:44:03.796-08:00</updated><title type='text'>Jasna Polana 3</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TUuf1-M_huI/AAAAAAAAB_Q/cyzqnMLzycQ/s1600/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 78px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TUuf1-M_huI/AAAAAAAAB_Q/cyzqnMLzycQ/s320/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5569721113753126626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do lektury kolejnego numeru Jasnej Polany. W tym numerze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słowem wstępu     &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Patriotyzm czy pokój?  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt; Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ludzie podłej i nikczemnej klasy   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;   &lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Howard Zinn&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Heroizm wrażliwości     &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;   &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Wywiad z Kazimierzem Dąbrowskim&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;  Fazy i poziomy rozwoju człowieka   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Kazimierz Dąbrowski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przeczucia i proroctwa    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peter Nabokov&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Język a wolność   &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Noam Chomsky&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wolność i demokracja    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Erich Fromm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•  &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;  W kozie     &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;George Orwell&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wynalazek Profesora T.Alenta    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marcin Kreczmer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.box.net/shared/9mhe2h7u6d"&gt;Jasna Polana 3 - sciągnij tutaj&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2693483420951858875?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2693483420951858875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/02/jasna-polana-3.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2693483420951858875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2693483420951858875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/02/jasna-polana-3.html' title='Jasna Polana 3'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TUuf1-M_huI/AAAAAAAAB_Q/cyzqnMLzycQ/s72-c/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2982081529344350517</id><published>2011-01-04T23:21:00.001-08:00</published><updated>2011-01-04T23:21:17.549-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jasna Polana'/><title type='text'>Jasna Polana 2</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TSQbHZZlN_I/AAAAAAAAB94/PbPpTGFb4Ro/s1600/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 98px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TSQbHZZlN_I/AAAAAAAAB94/PbPpTGFb4Ro/s400/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5558597653973252082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złożyłem już drugi numer Jasnej Polany, zapraszam do lektury. Część tekstów ukazuje się w języku polskim po raz pierwszy. W numerze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słowem wstępu &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Początek końca  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Odmowa współpracy    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;David H. Albert&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W schronisku dla włóczęgów    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;George Orwell&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kolorowa linia  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Howard Zinn&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Życie bez zasad  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Henry David Thoreau&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Psychologia hitleryzmu    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Erich Fromm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dominacja Stanów Zjednoczonych    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Noam Chomsky&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;• &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Byli też ciemnoocy o ochrypłych głosach…    &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marcin Kreczmer&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.box.net/shared/phqqrfl6jq"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;Jasna Polan&lt;span style="font-style: italic;"&gt;a 2&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2982081529344350517?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2982081529344350517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/01/jasna-polana-2.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2982081529344350517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2982081529344350517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2011/01/jasna-polana-2.html' title='Jasna Polana 2'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TSQbHZZlN_I/AAAAAAAAB94/PbPpTGFb4Ro/s72-c/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1420969973098716821</id><published>2010-12-08T23:57:00.000-08:00</published><updated>2010-12-09T00:32:48.844-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jasna Polana'/><title type='text'>Jasna Polana - czasopismo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TQCATsz_swI/AAAAAAAAB9c/XKygV7dp-Ik/s1600/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 98px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TQCATsz_swI/AAAAAAAAB9c/XKygV7dp-Ik/s400/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5548575816855565058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje ciągotki publicystyczno-społeczne zmoblizowały mnie do złożenia tego niewielkiego czasopisma internetowego. Zapraszam do lektury. Będę starał się zamieszczać rzeczy nieznane polskiemu czytelnikowi, po części moje własne przekłady z angielskiego, po części rzeczy, które gdzieś wygrzebałem w wydawnictwach polskich. W stopce redakcyjnej podałem email, pod którym można zaprenumerować kolejne numery. W pierwszym numerze Jasnej Polany (nazwa z inspiracji Lwa Tołstoja, jak się domyślacie:) znajdziecie:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;•    Słowem wstępu     -     1&lt;br /&gt;•    Carthago delenda est     -     2&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;     Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    Egzystencjalne myśli i aforyzmy     -     7&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;      Kazimierz Dąbrowski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    Obywatelskie nieposłuszeństwo     -     22&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;      Henry David Thoreau&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    Kolumb, Indianie i postęp ludzkości     -     38&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;     Howard Zinn&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    Wspomnienia z Wojny Hiszpańskiej     -     54&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;      George Orwell&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;•    Czy miłość jest sztuką?     -     66&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;      Erich Fromm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;Czasopismo możecie ściągnąć tutaj: &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.box.net/shared/fihjcg5jsl"&gt;Jasna Polana 1&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1420969973098716821?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1420969973098716821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/12/moje-ciagotki-publicystyczno-spoeczne.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1420969973098716821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1420969973098716821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/12/moje-ciagotki-publicystyczno-spoeczne.html' title='Jasna Polana - czasopismo'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TQCATsz_swI/AAAAAAAAB9c/XKygV7dp-Ik/s72-c/banner%2Bjasnej%2Bpolany.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6954221900648485913</id><published>2010-11-15T23:12:00.000-08:00</published><updated>2010-11-15T23:15:52.111-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Oszustwo - Lew Tołstoj</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TOIvik-O8_I/AAAAAAAAB84/QAd_TfCgIYs/s1600/defilada1.jpeg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 233px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TOIvik-O8_I/AAAAAAAAB84/QAd_TfCgIYs/s320/defilada1.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5540042762705892338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Oszustwo &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;22 maja Jasna Polana 1910&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Byłem na spacerze. Myślałem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    1. Obcując z człowiekiem, należy troszczyć się nie tyle o to, żeby on uznał twój życzliwy stosunek do niego, ile o to, czy ty sam czujesz do niego prawdziwą miłość. (Bardzo ważne.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    2. Przecież sprawa jest bardzo prosta. Zdobywcy, mordercy, rabusie podbili pracujące masy. Mając władzą rozdawania ich trudu celem rozpowszechnienia, utrzymania i umocnienia swej władzy wybierają spośród podbitych pomocników w rabunku i za to dają im udział w łupie. To, co robiło się po prostu, jawnie za dawnych czasów, robi się teraz skrycie, kłamliwie. Zawsze wśród podbitych znajdują się ludzie, którzy nie brzydzą się udziałem w rabunku, często, zwłaszcza teraz, nie rozumiejąc tego, co robią, i dla zysku biorą udział w ciemiężeniu swych braci. Czynią to dzisiaj wszyscy, od katów, żołnierzy, żandarmów, strażników więziennych aż do senatorów, ministrów, bankierów, członków parlamentu, profesorów, biskupów i oczywiście kres temu może położyć jedynie, po pierwsze, zrozumienie tego oszustwa, po drugie: na tyle wysoki rozwój moralny, aby wyrzekano się własnych korzyści, byle nie uczestniczyć w ciemiężeniu, w cierpieniach bliźnich. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6954221900648485913?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6954221900648485913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/11/oszustwo-lew-tostoj.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6954221900648485913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6954221900648485913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/11/oszustwo-lew-tostoj.html' title='Oszustwo - Lew Tołstoj'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TOIvik-O8_I/AAAAAAAAB84/QAd_TfCgIYs/s72-c/defilada1.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-4796639453389111733</id><published>2010-11-09T23:21:00.000-08:00</published><updated>2010-11-09T23:23:43.649-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Cywilizacja a oświata - Lew Tołstoj</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TNpIdhUEfuI/AAAAAAAAB8w/p7oGXJZy9rw/s1600/young-leo-tolstoy.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 250px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TNpIdhUEfuI/AAAAAAAAB8w/p7oGXJZy9rw/s320/young-leo-tolstoy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537818363801403106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cywilizacja a oświata&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;12 maja 1910&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Jak łatwo poszczególni ludzie i narody przyswajają sobie to, co sie nazywa cywilizacją, prawdziwą cywilizacją. Skończyć uniwersytet, oczyścić paznokcie, skorzystać z usług krawca i fryzjera, przejechać się za granicę — i już mamy bardzo cywilizowanego człowieka. A co się tyczy narodów: jak najwięcej kolei żelaznych, akademii, fabryk, pancerników, więzień, gazet, książek, partii, parlamentów — i już mamy zupełnie cywilizowany lud. Właśnie dlatego poszczególni ludzie i narody imają się cywilizacji, nie oświaty. Pierwsza jest łatwa, nie wymaga wysiłków i budzi uznanie, druga zaś — odwrotnie -— wymaga wytężonego wysiłku i nie tylko nie budzi uznania, lecz pogardę i nienawiść u większości ludzi, ponieważ demaskuje kłamstwo cywilizacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-4796639453389111733?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/4796639453389111733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/11/cywilizacja-oswiata-lew-tostoj.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4796639453389111733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4796639453389111733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/11/cywilizacja-oswiata-lew-tostoj.html' title='Cywilizacja a oświata - Lew Tołstoj'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TNpIdhUEfuI/AAAAAAAAB8w/p7oGXJZy9rw/s72-c/young-leo-tolstoy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-272117709729224638</id><published>2010-10-17T05:25:00.000-07:00</published><updated>2010-10-17T05:27:09.675-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Podział bogactw</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLrriFgpZlI/AAAAAAAAB44/NJh4iGv1_xI/s1600/Tolstoy+gay34.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 233px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLrriFgpZlI/AAAAAAAAB44/NJh4iGv1_xI/s320/Tolstoy+gay34.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528990463377892946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Podział bogactw&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;10 kwietnia 1890&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Opanowanie przyrody i zwiększenie wydajności bogactw ziemskich w celu wypełnienia świata bogactwami, tak żeby starczyło dla wszystkich, jest działaniem tak samo nierozumnym, jak zwiększanie ilości drew i rzucanie ich do pieca po to, żeby zwiększyć ciepło w domu, w którym piece się nie domykają. Bez względu na to ile się pali, zimne powietrze ogrzewa się i podnosi do góry, a nowe zimne natychmiast zajmuje miejsce tego, które uleciało w górę, nie ma równomiernego rozkładu ciepła, a zatem i samego ciepła. Dopóki będzie miało dostęp zimne powietrze i uchodzić będzie ciepłe, mające właściwość ulatywania w górę. (…)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dotychczas, by temu zaradzić, wynaleziono trzy sposoby i niełatwo rozstrzygnąć, który z nich jest głupszy – tak głupie są wszystkie trzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Jeden, pierwszy – sposób rewolucjonistów – polega na zniszczeniu tej wyższej warstwy, przez którą uchodzą wszystkie bogactwa. To przypomina postępowanie człowieka burzącego dymnik, którym uchodzi ciepło, w nadziei, że gdy nie będzie dymnika, ciepło nie będzie uchodzić. Ale ciepło będzie uchodzić przez otwór tak samo, jak przez komin, jeśli ciąg pozostanie ten sam, podobnie jak bogactwa nie przestaną uchodzić ponownie do tych ludzi, którzy będą mieli władzę, dopóki będzie istnieć władza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Drugi sposób polega na robieniu tego, co robi teraz Wilhelm II. Nie zmieniając istniejącego ustroju odbierać wyższym warstwom, mającym bogactwo i władzę, małą cząstkę tych bogactw i rzucać je w bezdenną przepaść nędzy. U góry wyciągającego ciepło komina, w miejscu gdzie ciepło przechodzi, umieścić wachlarze i wachlować nimi ciepło wpychając je w dół, do zimnych warstw. Zajęcie oczywiście daremne i bezużyteczne, bo kiedy ciąg skierowany jest z dołu do góry, to choćby nie wiem ile ciepła napędzano w dół (a dużo napędzić się nie da), ono ujdzie w całości od razu i trudy pójdą na marne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    I wreszcie trzeci sposób, który ze szczególnym naciskiem głosi się teraz w Ameryce. Polega na tym, żeby opartą na współzawodnictwie, na indywidualizmie zasadę życia ekonomicznego zastąpić zasadą wspólnoty, kartelu, spółdzielni. Sposób ten, jak powiada „Dawn” i „Nationalist” – to propagowanie słowem i czynem spółdzielczości, wpajanie, tłumaczenie ludziom, że współzawodnictwo, indywidualizm i walka marnują dużo sił, a więc bogactw, i że znacznie korzystniejsza jest zasada spółdzielczości: każdy pracuje dla wspólnego pożytku otrzymując potem swoją część wspólnego bogactwa; że tak będzie korzystniej dla wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Wszystko bardzo pięknie, ale całe nieszczęście w tym, że po pierwsze nikt nie wie, jaka część przypadnie każdemu, jeśli wszyscy będą mieli po równi. Przede wszystkim zaś to, że jakakolwiek byłaby ta cząstka, będzie się wydawała niewystarczająca ludziom, którzy żyją, jak teraz, dla własnej przyjemności. „Wszystkim będzie dobrze, a tobie będzie tak dobrze, jak wszystkim”. Ależ ja nie chcę żyć tak jak wszyscy, ale lepiej. Żyłem zawsze lepiej, niż dane jest wszystkim, i do tego się przyzwyczaiłem. A ja żyłem długo gorzej, niż dane jest wszystkim, chcę żyć tak, jak żyli inni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Ten sposób jest najgłupszy, ponieważ zakłada, że wobec istniejącego ciągu z dołu do góry, to jest wobec motywu dążenia do doskonałości, można namówić cząsteczki powietrza, by nie podnosiły się wyżej w miarę ogrzewania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Jedyny sposób – wskazać ludziom ich prawdziwe szczęście i przekonać, że bogactwo nie tylko nie jest szczęściem, lecz ich od prawdziwego szczęścia odciąga, ukrywając przed nimi prawdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Jedyny sposób: zatkać otwór ziemskich pragnień. To jedyne, co da równomierne ciepło. A to właśnie jest największym przeciwnieństwem tego, co mówią socjaliści, starając się powiększyć wytwórczość, a tym samym ogólny zasób bogactw.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-272117709729224638?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/272117709729224638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/podzia-bogactw.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/272117709729224638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/272117709729224638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/podzia-bogactw.html' title='Podział bogactw'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLrriFgpZlI/AAAAAAAAB44/NJh4iGv1_xI/s72-c/Tolstoy+gay34.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-667671234138507014</id><published>2010-10-14T05:02:00.000-07:00</published><updated>2010-10-14T05:04:28.175-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Rozumna miłość</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLbxwBfkfPI/AAAAAAAAB4Y/nLCLA3CfzPc/s1600/leo_tolstoy.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 209px; height: 278px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLbxwBfkfPI/AAAAAAAAB4Y/nLCLA3CfzPc/s320/leo_tolstoy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5527871399980727538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rozumna miłość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;10 września, 1894, Jasna Polana&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Czytałem świetną książkę Guyarda. On ma cel w życiu – dobro, sposób, narzędzie samodoskonalenia: miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Myślałem: Na pytanie, jak się obejść bez państwa, bez sądów, wojska, itp. Odpowiedzi nie można dać na to pytanie, bo jest ono źle postawione. Problem nie na tym polega, czy urządzić państwo w obecny, czy nowy sposób. Ani ja, ani nikt z nas nie jest powołany do rozstrzygnięcia tego problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Natomiast w naszej mocy jest rozstrzygnięcie, i to nie dowolne, lecz nieuchronne, kwestii, jak mamy postąpić wobec dylematu, przed którym się bezustannie staje, czy podporządkować sumienie temu, co się dzieje wokół mnie, czy uznać swoją solidarność z rządem, który wiesza zbłąkanych ludzi, przygotowuje żołnierzy do zabójstwa, deprawuje naród za pomocą opium i wódki, itp., czy też człowiek winien podporządkować swoje sprawy sumieniu, to jest nie uczestniczyć w rządzie, którego czyny wedłu jego rozeznania są ohydne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    A co z tego wyniknie, jakie będzie państwo, o tym nic nie wiem, nie tyle nie chcę, ile nie mogę wiedzieć. Wiem tylko, że jeśli będę szedł za ukrytą we mnie wyższą właściwością rozumu i miłości, czyli rozumnej miłości, nic złego stać się nie może. Jak nie może wyniknąć nic złego stąd, że pszczoła będzie posłuszna ukrytemu w niej wyższemu instynktowi, będzie wylatywała z rojem ze swego domu, zdawałoby się, na zgubę. Lecz powtarzam, ja o tym sądzić nie chcę i nie mogę. (…)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-667671234138507014?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/667671234138507014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/rozumna-miosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/667671234138507014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/667671234138507014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/rozumna-miosc.html' title='Rozumna miłość'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLbxwBfkfPI/AAAAAAAAB4Y/nLCLA3CfzPc/s72-c/leo_tolstoy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-812302745692361154</id><published>2010-10-12T02:20:00.000-07:00</published><updated>2010-10-12T02:23:35.912-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Oszustwo - Lew Tołstoj</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLQo-mZ9SBI/AAAAAAAAB4Q/4hOVW4GRnrM/s1600/Bishops_Listen_to_Pope.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLQo-mZ9SBI/AAAAAAAAB4Q/4hOVW4GRnrM/s320/Bishops_Listen_to_Pope.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5527087698616862738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;Oszustwo - Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;10 października 1901, Krym&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Przedsiębiorcy (kapitaliści) okradają lud, stając się pośrednikami pomiędzy robotnikami a dostawcami narzędzi i środków pracy. Okradają również kupcy, stając się pośrednikami pomiędzy konsumentami a sprzedawcą. Grabież państwowa ustanawia się również pod pretekstem pośredniczenia pomiędzy pokrzywdzonymi a krzywdzicielami. Ale najokropniejszym oszustwem – jest oszustwo pośredników pomiędzy Bogiem a ludźmi.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-812302745692361154?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/812302745692361154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/oszustwo-lew-tostoj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/812302745692361154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/812302745692361154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/oszustwo-lew-tostoj.html' title='Oszustwo - Lew Tołstoj'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TLQo-mZ9SBI/AAAAAAAAB4Q/4hOVW4GRnrM/s72-c/Bishops_Listen_to_Pope.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6036358195410233032</id><published>2010-10-01T23:46:00.000-07:00</published><updated>2010-10-01T23:50:19.003-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Zmiana układu życia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TKbWCNFLGXI/AAAAAAAAB2g/m-NnTg0bBd0/s1600/468px-Ilja_Jefimowitsch_Repin_004.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 264px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TKbWCNFLGXI/AAAAAAAAB2g/m-NnTg0bBd0/s320/468px-Ilja_Jefimowitsch_Repin_004.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523337326375934322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zmiana układu życia&lt;/span&gt; - Lew Tołstoj&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;27 października 1899, Jasna Polana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Wojna, sądy, wyroki śmierci, ucisk robotników, prostytucja i wiele innych rzeczy – wszystko jest niezbzędnym i nieuniknionym skutkiem i warunkiem tego pogańskiego układu życia, w jakim żyjemy, i zmiana jakiejś jednej, czy wielu rzeczy z tego wszystkiego jest niemożliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Więc co robić? Zmienić sam układ życia, to na czym się opiera. W jaki sposób? Po pierwsze nie uczestnicząc w tym ustroju, w tym, co jest jego podporą: w wojsku, sądach, podatkach, pseudonauce, itp. Po drugie, robić tylko to, co człowiek zawsze może zupełnie swobodnie robić: zastępując w duszy swojej egoizm i wszystko, co z niego wypływa – złość, chciwość, przemoc i inne – miłością i wszystkim, co z miłości wypływa: mądrością, pokorą, miłosierdziem, itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Podobnie jak kół maszyny nie można obrócić siłą, gdyż wszystkie są połączone z trybami i innymi kołami, lecz należy nie puścić pary, która łatwo wprawia je w ruch. Tak samo strasznie trudno jest zmienić zewnętrzne warunki życia, ale być dobrym lub złym jest łatwo. A to, czy się jest dobrym lub złym – zmienia wszystkie zewnętrzne warunki życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6036358195410233032?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6036358195410233032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/zmiana-ukadu-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6036358195410233032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6036358195410233032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/10/zmiana-ukadu-zycia.html' title='Zmiana układu życia'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TKbWCNFLGXI/AAAAAAAAB2g/m-NnTg0bBd0/s72-c/468px-Ilja_Jefimowitsch_Repin_004.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6175614479194801643</id><published>2010-09-11T23:50:00.000-07:00</published><updated>2010-09-11T23:53:51.036-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Jaka rewolucja? - Lew Tołstoj</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TIx471q3mYI/AAAAAAAAB0w/sBv3Uxj4ZSM/s1600/Tolstoj-1909.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 251px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TIx471q3mYI/AAAAAAAAB0w/sBv3Uxj4ZSM/s320/Tolstoj-1909.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5515916613036513666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jaka Rewolucja?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Sytuacja większości ludzi oświeconych prawdziwą, miłującą bliźniego ośiwatą – większości ludzi pognębionych teraz oszustwem i przebiegłością nosicieli przepmocy, którzy zmuszają tę większość do marnowania swego życia – ta sytuacja jest straszna i wydaje się beznadziejna. Istnieją tylko dwa wyjścia i oba są zamknięte: jedno polega na niszczeniu gwałtu gwałtem, terrorem, bombami z dynamitem, sztyletami, jak to robili nasi nihiliści i anarchiści (…), albo też na zawarciu ugody z rządem drogą ustępstw, aby biorąc w nim udział, rozplątywać po trochu tę sieć, która pęta naród i uwalniać go. Oba wyjścia są zamknięte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dynamit i sztylet, jak wskazuje doświadczenie, wywołują tylko reakcję, zakłócają najcenniejszą siłę, jedyną, jaka jest w naszej władzy – opinię publiczną. Drugie wyjście zamknięte jest przez to, że rządy już się przekonały, w jakim stopniu można dopuszczać do udziału ludzi, którzy chcą je przekształcać. Zezwalają tylko na to, co nie zakłóca tego, co istotne, i są bardzo wrażliwe na to, co jest dla nich szkodliwe, wrażliwe dlatego, że chodzi o ich istnienie. Dopuszczają zaś do udziału w rządach ludzi, którzy nie zgadzają się z nimi i chcą rządy przekształcać, nie tylko po to, żeby zaspokoić żądania tych ludzi, lecz i w interesie własnym rządu. Dla rządów ci ludzie byliby niebezpieczni, gdyby pozostawali poza rządami, powstawali przeciw nim i wzmagali jedną, najsilniejszą broń rządów – opinię publiczną – i dlatego rząd musi unieszkodliwić tych ludzi, przyciągając ich do siebie za pomocą ustępstw, unieszkodliwić ich jak hodowlę mikrobów – a potem ich właśnie używać do służenia celom rządu, to jest gnębienia i eksploatowania narodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Oba wyjścia są szczelne i hermetycznie zamknięte. Cóż więc pozostaje? Gwałtem przedrzeć się nie można – bo się powiększy reakcję; wstąpić w szeregi rządu też nie można, bo człowiek staje się narzędziem rządu. Pozostaje jedno:walczyć z rządem narzędziem myśli, słowa, postępków życiowych, nie czyniąc mu ustępstw, nie wstępując w jego szeregi, nie zwiększając sobą jego potęgi. To jedno jest potrzebne i z pewnością będzie skuteczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(Dzienniki. Lew Tołstoj. Tom 2, str. 7)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6175614479194801643?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6175614479194801643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/09/jaka-rewolucja-lew-tostoj.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6175614479194801643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6175614479194801643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/09/jaka-rewolucja-lew-tostoj.html' title='Jaka rewolucja? - Lew Tołstoj'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/TIx471q3mYI/AAAAAAAAB0w/sBv3Uxj4ZSM/s72-c/Tolstoj-1909.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-3927441859406391109</id><published>2010-06-27T13:16:00.000-07:00</published><updated>2010-06-27T22:57:21.818-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Policyjni prowokatorzy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawa sprawa - kiedy czytamy w książkach do historii o różnych przekrętach Państwa, bez problemu akceptujemy istnienie policyjnych prowokatorów, spisków rządowych, konspiracji itp. Kiedy jednak zaczynamy mówić o teraźniejszości i ktoś podaje przykłady takich rzeczy, często spotyka się z uśmiechem politowania i zarzutem, że wierzy w teorie spiskowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że wynika to z naszego pragnienia życia w normalnym świecie. Ciężko zaakceptować, że świat, w którym żyjemy jest daleki od doskonałości i podlegamy manipulacji tzw. autorytetów. Poniższy film jest jednym z przykładów na to, że Państwo ciągle używa tych samych metod co 20, 50, czy 100 lat temu, nic się nie zmieniło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniższy film nakręcony został 3 lata temu. Policja przyznała się, że trzej zamaskowani mężczyźni byli policjantami na służbie. W tym roku media w Kanadzie (gdzie odbyła się ta prowokacja) publicznie wyszydziły osoby powołujące się na ten fakt, oskarżając je o wiarę w teorie spiskowe. Wyrażenie "teoria spiskowa" stała się wygodnym batem na aktywistów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ce5GZQbb1pQ&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ce5GZQbb1pQ&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="640"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/l-98NLreDVw&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/l-98NLreDVw&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/D7OA920pbv8&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/D7OA920pbv8&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-3927441859406391109?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/3927441859406391109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/06/policyjni-prowokatorzy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3927441859406391109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3927441859406391109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/06/policyjni-prowokatorzy.html' title='Policyjni prowokatorzy'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-562616162950139546</id><published>2010-05-31T22:53:00.000-07:00</published><updated>2010-05-31T22:55:08.714-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Izrael morduje aktywistów</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wojsko izraelskie rozbiło międzynarodową Flotyllę Wolności i zamordowało aktywistów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reżim Izraela rozbił właśnie międzynarodową Flotyllę Wolności! Flotylla, w tym statek anarchistów z Free Gaza, wiozła do okupowanej Gazy powszechne towary, uznane przez władze Izraela za “wspierające terroryzm”. Wojsko przechwyciło wszystkie z 8 statków, mordując aktywistów. Według dotychczasowych informacji zginąć miało 16 aktywistów, a kilkudziesięciu zostało rannych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Flotylla została zaatakowana przez izraelskie okręty wojenne ok. 70 mil od izraelskiego wybrzeża na wodach międzynarodowych. Jest potwierdzenie ostrzelania tureckiego statku Mavi Marmara, na którego pokładzie znajdowały się setki aktywistów humanitarnych, w tym m.in. muzułmanów, Żydów oraz chrześcijan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Turecki minister spraw zagranicznych w specjalnym oświadczeniu napisał, że "nie można zaakceptować ataku na cywilów zaangażowanych w pokojową akcję. Władze Izraela poniosą konsekwencje złamania prawa międzynarodowego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Izraelskie media informują, że rząd wprowadził cenzurę, która nie pozwala na podawanie żadnych informacji o rannych i zabitych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej film dziennikarza telewizji Al Jazeera przekazany zanim odcięto komunikację z okrętem Mavi Marmara. W tle nadal słychać strzały, w tym momencie dziennikarz mówi o dwóch zabitych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xFEBbDkyrqQ&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xFEBbDkyrqQ&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MB-Mk4bFz-U&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MB-Mk4bFz-U&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-562616162950139546?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/562616162950139546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/05/izrael-morduje-aktywistow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/562616162950139546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/562616162950139546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/05/izrael-morduje-aktywistow.html' title='Izrael morduje aktywistów'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-7085037837140282092</id><published>2010-05-15T05:03:00.000-07:00</published><updated>2010-05-15T05:06:10.685-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>O władzy - Pierre Joseph Proudhon</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S-6ODrUqXmI/AAAAAAAABuo/0lmOgQi7KjM/s1600/pierre-joseph-proudhon.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S-6ODrUqXmI/AAAAAAAABuo/0lmOgQi7KjM/s320/pierre-joseph-proudhon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471466791121870434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być rządzonym to być obserwowanym, i nadzorowanym, szpiegowanym, kierowanym, nastawianym, podporządkowanym ustawom, indoktrynowanym, zmuszanym do wysłuchiwania kazań, kontrolowanym, szacowanym, ocenianym, cenzurowanym, poddawanym rozkazom ludzi, którzy nie mają ani prawa, ani wiedzy, ani cnót obywatelskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być rządzonym oznacza przy każdej transakcji, przy każdym działaniu, przy każdym ruchu być odnotowanym, rejestrowanym, kontrolowanym, opodatkowanym, ostemplowanym, opatentowanym, licencjonowanym, autoryzowanym, aprobowanym, napominanym, krępowanym, reformowanym, strofowanym, aresztowanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod pretekstem dbałości o dobro ogółu jest się opodatkowanym, drenowanym, zmuszanym do płacenia okupu, eksploatowanym, monopolizowanym, poddawanym presji, uciskanym, oszukiwanym, okradanym; wreszcie przy najsłabszych oznakach oporu, przy pierwszych słowach skargi, represjonowanym, karanym, obrażanym, nękanym, śledzonym, poniżanym, bitym, rozbrajanym, duszonym, więzionym, rozstrzeliwanym, sądzonym, skazywanym, deportowanym, chłostanym, sprzedawanym, zdradzanym, i na koniec wyśmiewanym, wyszydzanym, znieważanym, okrywanym hańbą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki jest rząd, taka jest jego sprawiedliwość, taka jest jego moralność&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-7085037837140282092?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/7085037837140282092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/05/o-wadzy-pierre-joseph-proudhon.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7085037837140282092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7085037837140282092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/05/o-wadzy-pierre-joseph-proudhon.html' title='O władzy - Pierre Joseph Proudhon'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S-6ODrUqXmI/AAAAAAAABuo/0lmOgQi7KjM/s72-c/pierre-joseph-proudhon.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2219685017449798166</id><published>2010-05-01T02:48:00.000-07:00</published><updated>2011-05-01T22:59:26.810-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Anarchizm - filozofia utopijna?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S9v70rzT2GI/AAAAAAAABuA/bd6FfIIWKDE/s1600/freedom.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S9v70rzT2GI/AAAAAAAABuA/bd6FfIIWKDE/s320/freedom.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466239455273932898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jakiś czas temu na jednej z zaprzyjaźnionych &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://antyfaszysta.blogspot.com/"&gt;stron&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, przy okazji pewnej dyskusji poprosiłem założyciela strony o komentarz na temat anarchizmu. Dziś rano ukazał się tam &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://antyfaszysta.blogspot.com/2010/04/o-anarchii-na-tak-moze-na-nie.html"&gt;esej &lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;próujący obalić założenia anarchizmu. Napisałem krótką odpowiedź na zarzuty Antyfaszysty. Jeśli ktoś chce dołożyć swoje trzy grosze, zapraszam do komentarzy.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moja odpowiedź nie rości sobie prawa do uniwersalnego przedstawienia idei anarchistycznych. Jest to raczej osobista interpretacja.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anarchizm - filozofia utopijna?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;(dyskusja)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antyfaszysta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By coś było idealne, musi być zbudowane z idealnych elementów. Zgoda? Społeczeństwo (każde społeczeństwo) tworzą ludzie. Aby społeczeństwo było idealne, musi być zbudowane z idealnych obywateli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastosowałeś tutaj (myślę, że nieświadomie) pewien chwyt – włożyłeś w usta anarchistów nieprawdziwe stwierdzenie i później z nim dyskutujesz.&lt;br /&gt;Anarchizm nie zakłada istnienia społeczeństwa idealnego. Jak powiedziałeś, ludzie nie są idealni. Nie można jednak zaprzeczyć, że są idee społeczeństwa w mniejszym, lub większym stopniu zbliżone do doskonałości.&lt;br /&gt;Zakładasz, że ponieważ anarchizm głosi doskonałość, musi być niepraktyczny, gdyż w zetknięciu z niedoskonałą ludzką naturą, piękne ideały nie mogą istnieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Popatrz na to z drugiej strony – dlaczego obecne, autorytarne systemy miałyby być praktyczne? Dokładnie z tych powodów, o których napisałeś, nie są. System autorytarny daje szansę chorym jednostkom na wykorzystywanie nienaturalnej pozycji, wynikającej z autorytetu. Dyktatorzy, prezydenci, królowie – w anarchii takie osoby mogłyby być co najwyżej wiejskimi tyranami, którzy wcześniej, czy później zostaliby naprostowani albo wyrzuceni poza nawias przez potężne narzędzie – opinię publiczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu chciałbym obalić kolejny mit – że anarchizm postuluje zniesienie organizacji i poleganie na jakimś utopijnym braterstwie ludzi. To nieprawda. Anarchizm pozwala na istnienie organizacji. Tak naprawdę naturalne jest, że grupa ludzi wcześniej czy później się zorganizuje. I to jest zdrowe. Oddolna organizacja pozwala na objawienie się naturalnych talentów jednostek, bez ingerencji sztucznego autorytetu. Jak działa autorytet w obecnych społeczeństwach – w sposób nieracjonalny. Bez względu na to, czy się zgadzasz, czy nie, czy rozumiesz, czy nie, musisz się podporządkować – tego wymaga od ciebie autorytet. Organizacja oddolna jest tak naprawdę demokracją w czystej formie, gdzie wszyscy obywatele biorą udział w decydowaniu o otoczeniu. Taki rodzaj organizacji stanowi zabezpieczenie przed korupcją i oszustwem.&lt;br /&gt;Pomyśl – w tym punkcie to widać – wiadomo, że jednostki nie są doskonałe – dlatego jedynie prawdziwa demokracja chroni społeczeństwo przed dewiacjami, a systemy autorytarne (do których wliczam demokrację parlamentarną) pozwalają na wykorzystywanie władzy przez chore jednostki. Jak często może się to zdarzyć? Cóż – samo dążenie do władzy już jest oznaką choroby, można więc śmiało założyć, że większość tzw. politycznych i innych autorytetów jest do jakiegoś stopnia chora:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z głównych argumentów przeciwko anarchizmowi jest ryzyko, czy raczej pewnik nastania krwawego chaosu, w nieobecności państwa, wojska, policji, rządu. Uważam, że jest to czysta propaganda. Czy państwo jest obecnie gwarantem bezpieczeństwa? Wystarczy prześledzić historię, czy rozejrzeć się dookoła. Państwo nie jest ostoją porządku, ale jego zakłóceniem. Opiera się na przemocy zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej. To nie zwykli ludzie decydują, że chcą zaatakować jakiś kraj. Zwykli ludzie tego nie chcą (chyba, że zindoktrynuje ich Państwo). To rząd, współpracując z wielkimi instytucjami i przedsiębiorcami decyduje o agresji, po tym jak skalkulował opłacalność. Gdy się o tym pomyśli, inaczej widać tę „opiekę” Państwa. I czy nie jest to arogancja i tupet, kiedy Państwo głosi, że gdyby pozwolić ludziom rządzić się samym zapanowałby krwawy chaos? A co panuje teraz? Oczywiście w Polsce, czy w Europie nie widać tego tak bardzo. Nasze wojska wyjeżdżają daleko, bomb nie słychać, telewizja już się nasyciła ofiarami wojennymi. Jednak fakt pozostaje faktem – świat jest obecnie krwawym i niesprawiedliwym chaosem. Pomimo rządów. Hmm, jak to możliwe? Myślałem, że to porządek chroni nas przed chaosem;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antyfaszysta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z założenia – w społeczeństwie anarchistycznym aparat przymusu nie powinien istnieć. Jak sobie wyobrazić życie bez policji? Jakoś (może z powodu ograniczoności umysłu) nie wyobrażam sobie ludzkości bezgrzesznej. Chyba, że biologicznie zmodyfikowaną. Oczywiście zmodyfikowaną dobrowolnie. Ale taka modyfikacja przeprowadzona dobrowolnie? Bo przecież w imię życia bezgrzesznego i wolnego nie trzeba będzie nikogo przymuszać do zmian, prawda? A jeśli uznamy, że aparat policji jest potrzebny, to mamy odstępstwo od wzorca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów trochę nieporozumień. Tak – anarchizm oznacza wolność jednostki, ale wolność ta nie jest nieograniczona – jej granicę stanowi wolność innej jednostki. To jest logiczne i nie znam anarchisty, który by temu zaprzeczał. Pojawia się więc kwestia, jak egzekwować poszanowanie woli i życia jednych osób przez drugie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszesz, że musi być do tego policja. Dlaczego? Dlaczego społeczność nie miałaby sama z siebie zajmować się takimi sytuacjami i wspólnie decydować, co zrobić w kryzysowej sytuacji? Dlaczego miałaby potrzebować do tego zewnętrznych instytucji – sądów państwowych, policji itd.?&lt;br /&gt;„Życie bezgrzeszne”? Nikt nie mówi, że anarchizm oznacza doskonałych, bezgrzesznych ludzi. Faktem jednak jest, że w anarchii przestępców byłoby z pewnością mniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz – większość przestępstw - pomijając legalne mordy państwowe, które przekraczają w liczbie wszystkie indywidualne (nielegalne) morderstwa – wynika z nierówności ekonomicznej. Statystycznie – większość przestępstw to rabunki, włamania, itd. – wszystko połączone z własnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa – większość przestępstw wydarza się w miastach – chorych, wielkich molochach, skupiskach ludzi uwięzionych przez kapitalizm i konsumpcyjny styl życia. Wyalienowani, pozbawieni bliskich związków ludzie są o wiele bardziej narażeni na popełnienie przestępstw, niż zdrowe osoby, żyjące w zgodzie z sobą, naturą, blisko przyjaciół, rodziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy – są udokumentowane eksperymenty społeczne, kiedy zamiast zamykać w odosobnieniu przestępców, czy ludzi psychicznie chorych, przywracano ich społeczności. Musiałbym trochę pogrzebać, ale pamiętam historię, kiedy w jednej wiosce rodziny zgodziły się przyjąć do domu po jednej chorej psychicznie osobie. Eksperyment zakończył się pełnym sukcesem. Akceptacja, zrozumienie, uczucia okazały się mieć o wiele większą moc, niż obecny system izolowania i karania ludzi chorych i przestępców. Obecny system opiera się na przemocy państwowej i nie ma w nim nic praktycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mówię, że zadziałałoby to w każdym przypadku. Są przestępstwa straszne, są ludzie, którzy zabrnęli już za daleko. Nie chciałbym mieszkać z Charlsem Mansonem w jednym domu:). Teoretycy anarchizmu różnią się w podejściu do tematu. Niektórzy przyjmują nawet możliwość zabicia mordercy dla ochrony społeczności. Osobiście nie mam do końca ukształtowanego zdania, ale wszyscy zgadzają się co do tego, że w społeczeństwie anarchistycznym byłoby o wiele mniej przestępstw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzenia? Nie – istnieją przykłady, kiedy mieszkańcy miast, czy wiosek pozostawieni byli samym sobie, w czasie różnych sytuacji kryzysowych (wojna, rewolucja, itp.) organizowali się sami, a ilość przestępstw spadała drastycznie. Kiedy człowiek wie, że jest sam sobie panem, automatycznie wzrasta w nim poczucie odpowiedzialności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antyfaszysta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zrobić z jednostkami aspołecznymi, indywidualistami, którzy chcą „mieć co innego”, więcej, mniej, nie chcą pracować dla dobra wspólnego we wspólnych PGR-ach, kołchozach, sowchozach, spółdzielniach? Wolą żyć na marginesie społeczeństwa lub całkiem poza niem? Co z artystami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znowu wnioski oparte na nieprawdziwych założeniach. W anarchizmie jest miejsce zarówno dla społeczników, jak i indywidualistów. To nie jest marksizm, ani inna totalitarna ideologia. Są ludzie, którzy będą chcieli żyć we wspólnotach, dzielących się wszystkim, są ludzie lepiej czujący się „na swoim”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie rewolucji anarchosyndykalistycznej w Hiszpanii w 1936, kiedy wielka część Hiszpanii, głównie Katalonii znalazła się w rękach anarchistów, powstały spółdzielnie, ale nikt nie był przymuszany do przyłączenia się. Osoby przywiązane do indywidualnego gospodarzenia zostawiono w spokoju i próbowano znaleźć sposób, żeby również, może na zasadzie wymiany towarów, mogły brać udział w gospodarce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś chce być artystą, niech będzie. A jak by się miał utrzymać? Może grałby po weselach (jeśli muzyk ;) ). Albo pisał książki. Anarchista też lubi poczytać. A przynajmniej mam taką nadzieję. A może uprawiałby swój kawałek ziemi. Wbrew propagandzie wcale nie trzeba tyrać cały dzień, żeby się wykarmić. Polecam "Walden" H.D. Thoreau.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musisz zrozumieć jedną rzecz – anarchizm nie oznacza jakiegoś jednolitego zorganizowanego społeczeństwa. Anarchizm sprzeciwia się idei autorytetu, ale przyjmuje, że ludzie zarządzający się sami, będą w stanie samodzielnie wykształcić różne praktyczne formy współistnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antyfaszysta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopóki nie staniemy się jednakodobrąijednakoświadomąmasą ktoś musi wprowadzić tę urawniłowkę. W imię wyższych celów – chwilowo wszystkich za pysk? Już raz to przerabialiśmy. Nie wypaliło. Orwell i kilku innych wciąż ostrzega… Czy może ogólnoświatowa rewolucja?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj również jest wiele różnic pomiędzy różnymi anarchistami. Jak już pisałem to nie jest jednolity monolit. Są grupy tzw. insurekcjonistów, którzy wierzą, że wystarczy usunąć siłą tyranów, żeby ludzkość sama z siebie wróciła do normy. Osobiście się z tym nie zgadzam. Każda rewolucja otwiera drzwi nowemu reżimowi. Przemoc zawsze przyniesie przemoc.&lt;br /&gt;To ludzie muszą być gotowi sami z siebie.&lt;br /&gt;W 1936, w czasie hiszpańskiej rewolucji anarchistów, miliony ludzi przyjęło te idee i zanim stalinowcy nie zdusili powstania, wszystko funkcjonowało bardzo dobrze (szczególnie biorąc pod uwagę wojenne warunki). Jak to się stało? Przez lata anarchiści stawiali na edukację. Wydawane było kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset gazet wolnościowych, artyści, trupy teatralne, poeci (jak Federico Garcia Lorca) podróżowali z wioski do wioski, po miastach i głosili idee samorządności, antytotalitaryzmu, anarchiści zakładali związki, głoszono postępowe idee (naturyzm, wegetarianizm, feminizm). Po kilku latach intensywnej edukacji, ludzie byli gotowi na zmianę, ponieważ rozumieli o co naprawdę chodzi. To są proste rzeczy, a większość ludzi ma wykrzywione, kosmiczne pojęcie o ideach anarchistycznych. Jednak przy jasnym przedstawieniu założeń społeczeństw wolnościowych (dalekich od utopijności!:) nawet chłop na wsi, czy niewykształcony robotnik był w stanie zrozumieć i zmienić swoje życie w oparciu o te idee.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antyfaszysta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wprowadzić ten ustrój? Jednocześnie na całym świecie. Inaczej się moim zdaniem nie da. A to jest chyba niemożliwe. Bo jak ma istnieć państwo(?) – przecież odrzucamy państwo – które bez wojska i jego dowódców stawi opór sąsiednim państwom? Czy w ogóle jest możliwe współistnienie „państw” anarchistycznych i państw o innych ustrojach? Moim zdaniem nie. A co z państwami wyznaniowymi? Co z wyznaniowymi społeczeństwami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze pytanie już zawiera w sobie błąd. „Jak wprowadzić ten ustrój?”. Anarchia to nie jest ustrój, ale brak ustroju. Jedyne podstawa, która łączyłaby anarchistyczne społeczności, to samorządność. A jeśli chodzi o religie, różnice kulturowe, ekonomiczne rozwiązania – to jest szczegół, który w różnych miejscach zostałby rozwiązany inaczej. Jest wiele różnych pomysłów, jak miałoby to funkcjonować praktycznie.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o równoczesność powstania społeczeństwa wolnego – uważam, że ludzie nie są jeszcze gotowi do wolności. To jest ewolucja i w odpowiednim momencie, kiedy uzbiera się masa krytyczna, zmiana nastąpi naturalnie. To jest moja osobista opinia, ale wielu anarchistów uważa inaczej, więc mówię tylko za siebie.&lt;br /&gt;Powyższe pytanie sugeruje również centralizację – „ktoś musi wprowadzić ustrój”. Wprowadzenie czegoś, oznacza użycie siły. I faktycznie, do tego potrzebowałbyś armii, policji itp. – czyli całego aparatu państwowego.  Anarchizm głosi decentralizację, do takiego stopnia, do jakiego możliwe. Anarchia musiałaby być naturalną zmianą wynikającą z rozwoju świadomości ludzi. Podkreślam, że nie mówię tutaj o jakimś utopijnym, doskonałym, czy jak to powiedziałeś „bezgrzesznym” stanie umysłu. Ludzie zawsze będą mieli swoje wady. Chodzi mi tutaj o moment, kiedy człowiek wyleczy się z irracjonalnej, pozostałej po dawnych czasach idei konieczności wyższego autorytetu i związanymi z nim instytucjami, jak państwo, rząd, policja, sąd, i zrozumie, że mała społeczność może rozwiązać te sprawy o wiele wydajniej i sprawniej niż biurokratyczne, oderwane od rzeczywistości instytucje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze jedna rzecz - jak „państwo” anarchistyczne mogłoby oprzeć się zorganizowanej przemocy innego państwa, które opierałoby się na innych założeniach i chciałoby zaatakować?&lt;br /&gt;Najlepszą odpowiedzią jest przykład. Znów z mojego ulubionego okresu w historii – Hiszpańska Wojna Domowa. Kiedy Franco zaatakował Katalonię, pozostającą w rękach Republiki, to nie wojska republikańskie, ale anarchistyczne milicje odparły atak i praktycznie zmiotły zorganizowane, dobrze wytrenowane oddziały Franco, niejednokrotnie sprawdzone w boju. Tymczasem milicje anarchistyczne często posługiwały się strzelbami z zeszłego wieku, składały się z niewyćwiczonych robotników, chłopów, studentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokazuje to, jak wielką siłę stanowi ochotnicza armia, walcząca o wolność, a nie na polecenie rządu. To tylko jeden przykład, ale takich jest wiele. Dlaczego Amerykanie dostali kopa w Wietnamie? Na Filipinach? Jak to możliwe, że robotnicy w 89 mogli zrzucić z siebie kontrolę potężnego aparatu militarno-biurokratycznego ZSRR?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antyfaszysta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę sobie, że gdyby anarchizm był modelem osiągalnym dla ludzkości, zostalibyśmy na tym poziomie (bo dla przypomnienia – jako ludzkość już przez to raz przechodziliśmy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy? Jeśli myślisz o okresie jaskiniowców, czy czymś w tym rodzaju, to najpierw się uśmiechnę:) . Kiepski argument. Ludzkość dojrzewa, ewoluuje. Dostęp do informacji, wiedza o świecie, kulturach, cywilizacjach – wszystko to sprawia, że ludzie zaczynają czuć się częścią jednej, ludzkiej rodziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety państwa, rządy, armie – czyli archaiczne pozostałości dawnych czasów nie mogą się z tym pogodzić i siłą próbują zawracać ludzkość z drogi braterstwa. Jak pisałem wcześniej – to nie zwykli ludzie zaczynają wojny. Robią to państwa i robią to w naszym imieniu. Kiedy ludzie uświadomią sobie, że to nie inne narody są ich prawdziwymi wrogami, ale ich własne rządy i instytucje, to wtedy będzie dużo bliżej do wolnościowego społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę o tym, żeby podkreślić, że to nie ludzie potrzebują państwa i jego kontroli, ale to państwo potrzebuje ludzi, żeby podtrzymywać swoje oszustwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To częsty argument - potrzeba kontroli wynika ze skazy na ludzkiej naturze. Studiuję moje otoczenie, sytuację na świecie, historię i jestem już przekonany, że to nieprawda. Oczywiście, że mamy wady, skazy, grzechy, ale żadne skrzywienie charakteru jednostki nie mogłoby doprowadzić do takiej katastrofy (miliony ludzi ginących w wojnach, holokaust, więzienia, mordy polityczne), do jakiej doprowadza nas obecny, autorytarny system. (mówiąc "autorytarny"  włączam w to również demokrację parlamentarną). To nie jest ezoteryczna filozofia – to dotykalne, sprawdzalne fakty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam za chaotyczność, czasami chcę powiedzieć zbyt dużo naraz, ale mam nadzieję, że przedstawiłem swój punkt widzenia w miarę czytelnie. No i dzięki za sposobność zrewidowania moich poglądów. To jest ważna rzecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakończę w trochę innym tonie. Cytat z Oscara Wilde’a:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;font-size:85%;" &gt;"Mapa świata, która nie zawiera Utopii nie jest warta nawet jednego spojrzenia, gdyż pomija krainę, do której ludzkość zawsze przybija. A kiedy już tam ląduje zaczyna szukać i wypatrywać lepszej krainy i tam się kieruje. Postęp jest spełnieniem utopii"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zapraszam również do przeczytania dwóch fragmentów eseju Tołstoja, które w o wiele przejrzystszy sposób niż moje wypociny mówią o kwestii wolności.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;a href="http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/jak-zyc-bez-rzadu.html"&gt;Jak żyć bez rządu?&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/jak-zniesc-rzady.html"&gt;Jak znieść rządy?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2219685017449798166?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2219685017449798166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/05/anarchizm-filozofia-utopijna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2219685017449798166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2219685017449798166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/05/anarchizm-filozofia-utopijna.html' title='Anarchizm - filozofia utopijna?'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S9v70rzT2GI/AAAAAAAABuA/bd6FfIIWKDE/s72-c/freedom.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2843756438882973687</id><published>2010-04-21T13:34:00.000-07:00</published><updated>2011-04-27T01:36:19.625-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Patrioci?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S89mUm8Z7NI/AAAAAAAABr4/LcgKGB6XMAg/s1600/9wszechpolacy.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 184px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S89mUm8Z7NI/AAAAAAAABr4/LcgKGB6XMAg/s320/9wszechpolacy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462697377261022418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Obejrzałem wczoraj film dokumentalny "Kocham Polskę". Włosy mi się zjeżyły na głowie. Polecam. Między innymi można obejrzeć fragmenty wykładu Wojciecha Wierzejskiego. Nasuwa się porównanie z podobnymi "kursami" sprzed kilkudziesięciu lat w faszystowskich Niemczech, czy Hiszpanii. Ten sam fanatyzm, nienawiść, ksenofobia, homofobia, a to wszystko z poparciem kleru. Najciekawsze było to, że część z osób przedstawionych w filmie związała się na poważnie z polityką. Strach bierze na myśl skąd wywodzą się nasze tzw. "elity" i jakie mają poglądy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z Młodzieżą Wszechpolską miałem jedną osobistą "przygodę". W 1997, kiedy byłem mnichem Hare Kryszna, wyszliśmy pośpiewać i potańczyć na ulicę. Traf chciał, że akurat na rynku w Krakowie odbywała się manifestacja Młodzieży Wszechpolskiej. Gdybyśmy wiedzieli, pewnie nie pchalibyśmy się na ulicę, tym bardziej, że były z nami dziewczyny, w tym matki z małymi dziećmi. Nie minęło więcej niż pięć minut, kiedy otoczyły nas wykrzywione nienawiścią twarze. Nie mam na myśli skinheadów we flayersach, ale autentycznych Wszechpolaków, w marynarkach. Najpierw wykrzykiwali "Polska dla Polaków" i machali w naszym kierunku pięściami. W końcu rzucili się na nas z pasami i pięściami. Nie patrzyli czy kobieta, czy dziecko, lali równo każdego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym polega ten ich patriotyzm - nienawiść do wszystkiego, co inne. I ci goście biorą udział w życiu politycznym Polski. Porzygać się można, naprawdę. Zapraszam na seans filmowy z pryszczatymi przywódcami mas ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://alterkino.org/kocham-polske"&gt;Kocham Polskę&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SQjxJALFitA"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2843756438882973687?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2843756438882973687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/patrioci.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2843756438882973687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2843756438882973687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/patrioci.html' title='Patrioci?'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S89mUm8Z7NI/AAAAAAAABr4/LcgKGB6XMAg/s72-c/9wszechpolacy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6192242945806497854</id><published>2010-04-16T00:23:00.000-07:00</published><updated>2010-04-16T00:54:08.473-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Anarchizm a anarchokapitalizm - debata</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8gTNe1v2DI/AAAAAAAABrY/HWAHmeCqpl4/s1600/Emile_Friant_FRI010.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 242px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8gTNe1v2DI/AAAAAAAABrY/HWAHmeCqpl4/s320/Emile_Friant_FRI010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460635670524450866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anarchizm a anarchokapitalizm&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;(Debata)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Prowadzę ciekawą dyskusję ze znajomym, który jest zwolennikiem anarchokapitalizmu. Szkoda by było, żeby debata zgubiła się w komentarzach, dlatego robię z niej osobny temat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbuję cię zrozumieć głową i nie udaje się mi tego objąć. Spróbuję więc inaczej - co jest w tym kapitaliźmie takiego, że skradło twoje serce? Dla mnie jest czymś niepojętym, że osoba twojego pokroju (mówię to z szacunkiem i sympatią, bez kokietowania) uważa, że relacje społeczne oparte na czysto egoistycznych przesłankach - a kapitalizm zawsze będzie egoistyczny – mogą być wyższe od społeczeństw opartych na braterstwie, współpracy, samopomocy.&lt;br /&gt;Rozumiem, gdyby nie było dowodów na istnienie i dobre funkcjonowanie takich społeczności, ale przecież są - zaczynając od Indian z Północnej Ameryki, a kończąc na naszych polskich kooperatywach z XIX wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Socjalizm państwowy, komunizm, marksizm - ok - nie sprawdziły się, ale nie można wylewać dziecka z kąpielą - idee wolnościowego socjalizmu (bez centralnego aparatu władzy) są piękne i realne. W moim rozumieniu utopią jest właśnie oczekiwanie, że kapitalizm w jakiejś mitycznej, idealnej formie, może zmienić świat na lepsze. Kiedy ktoś uważa kapitalizm za drogę do poprawienia swojej sytuacji materialnej, jest przynajmniej rozsądny i realistyczny. Kiedy słyszę, że tzw. wolny kapitalizm jest panaceum na bolączki społeczne i dzięki niemu można stworzyć lepsze społeczeństwo, krzywię się, bo widzę utopię, która nie ma nawet pięknego przesłania - opiera się jedynie na wishfull thinking.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapitalizm zawsze będzie oznaczał eksploatację. Dlaczego? Bo człowiek ma ciemną, egoistyczną stronę. Można ją przezwyciężyć, ucząc go braterstwa, solidarności i współpracy. Nie można jednak jej karmić i oczekiwać, że wyniknie z niej coś pozytywnego.&lt;br /&gt;Napisałem, jak ja to widzę - napisz, gdzie się mylę i odpowiedz na pytanie z początku komentarza. Proszę:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Harry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejdźmy do sedna - dobrze to ująłeś: "uważasz, że relacje społeczne oparte na czysto egoistycznych przesłankach - a kapitalizm zawsze będzie egoistyczny - mogą być wyższe od społeczeństw opartych na braterstwie, współpracy, samopomocy."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istotą, naczelną wartością, anarcho-kapitalizmu (czyli pewnej radykalizacji klasycznego liberalizmu) jest wolność indywidualna, czyli indywidualizm. Dopiero w pewnych radykalnych właśnie ujęciach (może dla retorycznego uwypuklenia) cnota indywidualizmu wyrażona może zostać (jak np. u Ayn Rand) jako egoizm. Natomiast ideałem jest indywidualizm. Jego aksjologia (prymat wolnej jednostki i jej godności) stanowi solidną podstawę dla zdrowego społeczeństwa, tzn. dopiero wtedy, gdy będzie respektowany prymat wartości jednostki, zakwitnie moralność, czy pomyślność społeczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapitalizm (czy raczej libertarianizm) ujął mnie dlatego, że w swych założeniach funduje on takie prawa jednostki (takie prawo naturalne), które - z mego punktu widzenia - są akuratną metafizyczną koncepcją jednostki (człowieka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Egoizm? Ależ tak, bo dopiero kiedy szanujesz siebie (i nie dajesz się sprowadzić do bycia trybikiem kolektywu) stajesz się na tyle silny i wartościowy (= produktywny) by spotkać się (w dialogu) z bliźnim:). Taki egoizm musi stanowić solidny pień, jeśli ma z niego wykiełkować łodyżka empatii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugą rzeczą w tej materii jest kwestia odróżnienia idei od ich realizacji. Rzeczywiście taki piękny liberalizm jest utopią lub idealizmem - istnieje w teorii, a w rzeczywistości życie bywa bardziej złożone, jednak kiedy mamy do czynienia czy to z indywidualistycznym liberalizm czy kolektywistycznym komunitaryzmem, tak czy inaczej, jeśli odwołamy się do ideałów takich jak braterstwo, współpraca, samopomoc - to zawsze będziemy mieć do czynienia z utopią, pewną idealistyczną, wyidealizowaną nadzieją na dobre społeczeństwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje mi się, że kapitalizm (poprzez swe założenia, rozpoznania naczelnych praw rzeczywistości społecznej) sprzyja właśnie twardszemu stąpaniu po ziemi. To raczej ideały kolektywistyczne są mrzonkami. Darmowe obiady tak naprawdę nie istnieją, a świat jest łez padołem łez, a nie piknikiem ufundowanym przez państwo opiekuńcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według mnie idea kapitalizmu nie przekreśla tych wartości które podnosisz (braterstwo, współpraca, samopomoc) lecz stoi na ich straży, by nie rzec, że je dopiero umożliwia.&lt;br /&gt;Pierwszą wartością liberalizmu jest dobro-wolność. Drugą stroną tego medalu jest odpowiedzialność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że ta garść chaotycznych myśli na razie Ci wystarczy?&lt;br /&gt;Jeszcze jedno. Dobro-wolność jest może punktem dojścia (ale raczej nie tyle celem, co środkiem), natomiast punktem wyjścia - celem będzie w liberalizmie autonomia, czyli samo-stanowienie.;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę myślisz, że moim celem jest bycie trybikiem w kolektywnej maszynie?;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autonomia i samostanowienie - to jest dokładnie to, o czym mówię. Kapitalizm natomiast stoi z tym w sprzeczności. Magazynownie kapitału w rękach jednej, czy kilku osób daje im władzę. To proste i cała historia rodzaju ludzkiego to potwierdza. Kiedy jedne osoby mają władzę nad innymi, nie można już mówić o autonomii i samostanowieniu. To jest jeden aspekt, który mi nie pasuje.&lt;br /&gt;Inna strona kapitalizmu, wzbudzająca we mnie wstręt, to nacisk, że wszystko powinno do kogoś należeć. Każdy kawałek ziemi, każdy budynek, każde drzewo. Koszmar.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autonomia i skrajna wolność jednostki może funkcjonować w zdrowy sposób, kiedy będzie opierała się na braterstwie i wspólnocie. Mówiąc wspólnota nie mam na myśli wspólnych żon, szczoteczki do zębów, czy mieszkań – chodzi mi raczej o rzeczy, jak ziemia, czy środki produkcji.&lt;br /&gt;Takie życie nie musi stać w sprzeczności z pełną wolnością jednostki, z jej indywidualizmem i pragnieniami. Wręcz przeciwnie - w warunkach, gdzie ekonomiczny rozwój nie jest priorytetem, osobowość człowieka może w pełni rozkwitnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład z plemienia Irokezów (czemu nie?;). Ludzie żyli tam w pełnym socjaliźmie. Po polowaniu myśliwi przynosili zwierzynę do wioski i każdy człoenk społeczności dostawał swoją część. Dzielili się ziarnem. Nie było nawet kwestii posiadania ziemi. Dla nich było to tak, jakby mieli posiadać kawałek powietrza. Organizowali święta, na których robiono zawody, kto więcej rozda swoich bogactw (oj, ten zwyczaj kłuł w oczy białych osadników najbardziej - takie nieposzanowanie prywatnej własności? Bardzo szybko zakazali tego barbarzyństwa).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy byli jednak trybikami w kolektywnej maszynie? Wręcz przeciwnie. Dzieci od najmłodszych lat uczono indywidualizmu (przy równoczesnej lojalności wobec plemienia), uczono ich wolnego myślenia, krytycznego podejścia do autorytetu. Biali nie byli w stanie zrobić z nich niewolników i musieli sprowadzić sobie murzynów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Irokezi nie byli też w stanie objąć umysłem sposobu, w jaki biali walczyli. Kiedy zobaczyli, że żołnierze w uporządkowany sposób idą na śmierć, na rozkaz dowódcy, wydawało się im to szaleństwem. U nich najbardziej liczyła się indywidualna odwaga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to więc jest, że Europejczycy ze swoimi tendencjami tzw. "liberalnymi" pokazywali więcej świadomości "trybików w kolektywie" niż osoby żyjące w prawdziwym socjaliźmie? (Podkreślam, że mówiąc o socjaliźmie, nie odnoszę się do wersji marksistowskiej, państwowej, ale do anarchizmu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek może żyć we wspólnocie i braterstwie, nie tracąc przy tym swojej indywidualności. Wręcz przeciwnie - wznosząc się ponad najbardziej podstawowy egoizm, jest w stanie w pełni rozwinąć indywidualność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kapitalizm natomiast, bez względu, jakie szlachetne przesłanki ktoś będzie chciał mu nadać, pozostanie "religią" elit i średniej klasy, uwięzionej w tzw. racjonalnej, uproszczonej i pozbawionej duchowego aspektu wizji społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że cię nie uraziłem tak bezpośrednim przedstawieniem swoich poglądów.  Pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Przeczytałem jeszcze raz twój ostatni komentarz. Myślę, że polemizujesz z ideą państwa opiekuńczego. Nigdzie nie przedstawiłem takiej opcji. Socjalizm wolnościowy nie ma nic wspólnego z socjalizmem radzieckim, czy współczesnym - europejskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Harry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszesz że jesteś przeciw idei państwa opiekuńczego i za braterstwem i współpracą opartych na sankcji samostanowienia i dobrowolności? Może więc mówimy o tym samym? Niekiedy bywa, że extrems meet. Wiesz, stoimy naprzeciw siebie - jeden mówi poda ten wichajster po prawej. Tylko nie wiadomo o czyją "prawą" tu chodzi. I wcale nie musi tak być, że ten, co mówi ma na myśli swoją "prawą". Może uznamy, że łączy nas LIBERTARIANIZM (mam wrażenie że pisząc „socjalizm” masz na myśli „libertarianizm”) - że pojęcie to może stanowić dla nas wspólną platformę? Powiem tyle, że Chomsky'ego wielce szanuję za krytykę wypaczeń... powiedzmy "kapitalizmu realnego", czy w ogóle zbrodni imperializmu USA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwestii merytorycznej jeszcze jedno wyprostowanie. Kapitalizm (ale o.c. AS IT IS, a nie jego zdegenerowana, realna forma) jest zaporą przeciw monopolizmowi. Monopol może narzucić tylko państwo (pominę kwestię, że dziś mogą być to koncerny dysponujące budżetem większym niż budżet niejednego kraju), bądź zmowa producentów. Monopol, czyli zmowa producentów, jest to forma oszustwa, natomiast kapitalistyczna odpowiedzialność zakłada legalizm - przestrzeganie prawa opierające się na zasadzie dotrzymywania zawartych umów. Urzędy antymonopolowe są wynalazkiem z ducha kapitalistycznym. Samo pojęcie kapitalizmu rzeczywiście może przynosić negatywne skojarzenia, może więc wprowadzę wreszcie do naszej pogawędki pojęcie szersze - ideę wolnego rynku, z której dopiero wyłania się - jako bardziej szczegółowa realizacja - idea kapitalizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli przypatrzymy się samemu znaczeniu zasady wolnego rynku, zobaczymy jak na dłoni, że monopolizacja jest zaprzeczeniem tej zasady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co promuje kapit...., ups, wolny rynek to idea konkurencyjności.&lt;br /&gt;Konkurowanie producentów między sobą, przynosi wielką i wielowymiarową korzyść dla społeczeństwa. Mówię o pojęciu konkurencyjności, opartej na wolności, a zatem monopolizm jest pogwałceniem tej wolności a w konsekwencji przekreśleniem i konkurencyjności, i wynikających z nich korzyści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę się rozpisywał o korzyściach płynących z konkurencyjności. Są raczej intuicyjnie wyczuwalne. Wiele metaforycznych przykładów zaczerpnąć można ze sportu, konkurencyjność to „współzawodnictwo na zasadach fair play”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim przejdę do kwestii roli zasady własności prywatnej napocznę temat, który może Cię zainteresować (choć może i zaprotestujesz przeciw takiemu postawieniu sprawy?).&lt;br /&gt;Kapitalizm, czy libertariańsko, wolnorynkowy system organizacji społeczeństwa jest o tyle najdoskonalszy :P (ale zaraz prędziutko zaczynam mówić poważnie), że - w pewnym ujęciu, przedstawionym przez Nozicka - można pojmować go jako nadrzędny, obszerny ze wszech miar, zbiór (konfederację) zawierający szereg możliwych czy dowolnych ustrojów polityczno-społecznych. Dla uproszczenia przyjmijmy, że będą to twory terytorialne, państwa-miasta (choć terytorialność nie jest warunkiem koniecznym - mogą to być organizacje). Przynależność do nich określana ma być na zasadzie dobro-wolności. Jak ktoś chce przynależeć do partii wyznającej, by użyć Twego dobrego przykładu, wspólność szczoteczek do zębów - proszę bardzo, jeśli taka jego wola. Ale nic o nas bez nas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz o kwestii własności prywatnej (kojarzonej z egoizmem). Prawo własności prywatnej jest nie tylko wyrazem naturalnej kondycji jednostki, ale - i na tym chcę się skupić - mechanizmem zabezpieczającym przed różnego rodzaju patologiami społecznymi (czy ekonomicznymi - kojarzone z monopolizmem czyli właśnie „tym złym kapitalizmem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego własność prywatna jest taką wartością (choć, przyznam że niektóre przejaskrawione, radykalne rozwinięcia tej kwestii mogą być przesadzone)? Otóż prawo własności, oparte na naturalnym egoizmie jest tamą dla wszelkiej korupcjogennej patologii, czy - mówiąc kolokwialnie i z pewnym przejaskrawieniem - społecznemu złodziejstwu. Jeśli coś jest twoje - to nie będziesz mógł siebie okradać, ani raczej nie pozwolisz, by ktoś ciebie okradał, prawda? Własność prywatna ma być zasadą zabezpieczającą degradację ekonomicznego społeczeństwa - pańskie oko konia tuczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie wartości jak własność prywatna, konkurencyjność, dobrowolność są elementami „kapitalistycznymi”. Co jest ich odpowiednikiem - czy szerzej - w ogólności - istotnymi cechami anarcho-socjalizmu - ze względu na które trafił on do Twego serca?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinsen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dam się przekonać:)&lt;br /&gt;Przepraszam za chaotyczność, ale jestem wykończony po pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Piszesz na przykład, że własność prywatna jest zabezpieczeniem dobra publicznego przed kradzieżą. Nie zgadzam się z tym. Wręcz przeciwnie - własność jest powodem kradzieży. Większość przestępstw ma podłoże własnościowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Weźmy następną rzecz - ziemię. Ziemia, podobnie jak powietrze, powinna być zawsze własnością wspólną, "posiadaną" na zasadzie zajmowania i użytkowania. Gdyby tak to wyglądało, większośc ludzi "rozlazła" by się po świecie, zamiast gnieździć się w miastach, tyrając za miskę strawy w upadlających warunkach. Posiadanie ziemi na własność, daje małej grupie osób ogromną władzę nad pozostałymi. Czy nie miałoby więcej sensu zajmowanie i posiadanie tyle ziemi, ile się jest w stanie osobiście uprawiać? Gdzie w takiej sytuacji byłaby potrzeba dzierżawy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jak kapitalizm, nawet w najczystszej formie powstrzymałby jednostki przed przejmowaniem władzy i tworzeniem elit? Kapitalizm oparty jest na współzawodnictwie. Wcześniej, czy później osoby bardziej obrotne, wezmą w posiadanie większą ilość dóbr materialnych. A to oznacza kontrolę. Kapitalizm oznacza, że jedni ludzie (bez talentów do robienia pieniędzy) będą zmuszeni do pracy dla posiadacza, tym bardziej, jeśli nie będą posiadali ziemi. Co w takim przypadku staje się z ludzką autonomią? Gone:) Oczywiście można mówić o odpowiedzialności i moralności, które miałby chronić przed patologiami - i uważam, że te cechy są możliwe do rozwinięcia w społeczeństwie - na pewno jednak nie w społeczeństwie wykorzystywaczy i wykorzystywanych - a każdy kapitalizm wcześniej, czy później musi dojść do takiego punktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Prawo i sprawiedliwość. Z tego, co czytałem o anarchokapitalistach, stawiają na płatne sądy. Coś w rodzaju firm sądowych. Tutaj, to chyba nawet nie trzeba dużo pisać. Płatne firmy sądowe? Hmm... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kolejna rzecz - żeby upewnić się, że ludzie będą wywiązywali się z zawartych umów potrzebny będzie jakiś aparat egzekwowania tych umów. I na tym koniec wolności. Sądy, policja, więzienia - i znów jesteśmy w domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-  Napisałeś, że kapitalizm opiera się na naturalnych prawach. Nie zgadzam się. Kapitalizm opiera się na prawach rynkowych (bez względu na to jakie by nie były), wymyślonych przez człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co z władzą kapitalistów nad dzierżawcami i robotnikami? Gdzie ich autonomia? Jakaś jest - mogą pracować i dzierżawić, albo nie pracować i nie dzierżawić. W tym drugim przypadku umrą wprawdzie z głodu, albo z zimna, ale... to ich wybór. Z tej strony kapitalizm wygląda na typowy szantaż - nie masz wyjścia, jak zgodzić się na autorytarne relacje (posiadacz będzie miał zawsze autorytarną pozycję względem tego, który nie posiada).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Harry - czytam trochę o anarchokapitalizmie i rzuca mi się w oczy jedna rzecz - choć teoretycy tego nurtu mówią dużo o wolności, to o wiele więcej mówią o własności i to ona wydaje się mieć priorytet.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam ci się szczerze, że anarchokapitalizm wzbudza we mnie jeszcze większą niechęć niż "nasz" codzienny kapitalizm. W "naszm" wiadomo o co chodzi - za wszelką cenę, zgodnie z prawem dżunglii utrzymać swoją pozycję i zdobyć jak najwięcej zasobów, dla własnej korzyści. Czarno na białym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałeś:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Takie wartości jak własność prywatna, konkurencyjność, dobrowolność są elementami „kapitalistycznymi”. Co jest ich odpowiednikiem - czy szerzej - w ogólności - istotnymi cechami anarcho-socjalizmu - ze względu na które on trafił do Twego serca?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem idealistą:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie jestem utopistą. Istnieją przykłady społeczności, które były w stanie rozwinąć harmonijne relacje, oparte nie na wymianach handlowych, ale na solidarności i współpracy, przy równoczesnym poszanowaniu indywidualności jednostki.&lt;br /&gt;Mój ulubiony przykład, to niektóre plemiona Indian Północnoamerykańskich. Ale nie tylko. Są przykłady społeczności kozackich, o których wspomina Tołstoj. Próbowały również społeczności hiszpańskie w trakcie wojny domowej, ale tutaj ciężko coś powiedzieć o ich efektywności, z powodu krótkiego okresu i wojennych warunków, w jakich funkcjonowały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast kapitalizm prowadzi bardziej, czy mniej bezpośrednio do efektów, jakie opisałem w poprzednim komentarzu. I zawsze tak będzie, ponieważ filarem kapitalizmu nie jest tak naprawdę wolność jednostki, ale świętość prawa własności. Są jednak rzeczy ważniejsze od prawa własności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś posiada ziemię, której nie wykorzystuje, a ktoś inny nie ma żadnej ziemi, prawo własności nie powinno być szanowane. Ważniejsze tutaj jest prawo potrzeby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy przedsiębiorca "posiada" fabrykę, ale stu innych ludzi tam pracuje i poświęca swoje życie, prawo robotników do owoców pracy stoi wyżej niż prawo własności właściciela fabryki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego dzierżawca ma zarabiać na tym, że ktoś chce spełniać jedno z podstawowych praw - prawo do dachu nad głową?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tylko kilka przykładów na to, że prawo własności nie powinno być dogmatycznie chronioną świętością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek jest istotą duchową - nie mam na myśli jedynie interpretacji transcendentalnej. Chodzi mi raczej o fakt, że istnieje wiele przykładów na to, że człowiek może funkcjonować, opierając się na empatii, szacunku dla innych, współpracy, pomocy innym w sytuacjach kryzysowych. Nie potrzebuje do tego kapitalizmu, który jakoby miałby stanowić gwarant jego wolności. Nie wierzę w to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy tym nie uważam, że żadna forma handlu nie jest możliwa. Nie zgadzam się, że konieczne jest dzielenie się wszystkim z "kolektywem". Oczywiście są ludzie, którym to będzie pasowało i będą zupełnie szczęśliwi, żyjąc w taki sposób. Zawsze będą jednak osoby, które preferują indywidualną drogę. Dla nich też powinno być miejsce. I w takiej sytuacji - powiedzmy, że robię buty. Mogę je później wymienić na chleb:). Zgadzam się na taką formę handlu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są też inne opcje. Zdaje się Proudhon (ale nie jestem pewny) proponował coś w rodzaju banków. Ludzie wymienialiby usługi na punkty, które z kolei mogliby wymieniać w banku na inne punkt. Na przykład naprawię ci dach za dziesięć punktów. Idę do banku i znajduję kogoś, kto uszyje mi ubranie za osiem, a piekarz da chleb za dwa. Trzeba by jednak być ostrożnym, żeby uniknąć handlarzy punktami. To już jest szczegół. Nie wchodziłem aż tak głęboko w różne praktyczne aspekty anarchistycznego społeczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam, że istniałoby miejsce na różne eksperymenty i formy współistnienia. Z pewnością jednak wykluczyłbym z nich formy kapitalistyczne, gdyż one byłby właśnie największym zagrożeniem dla wolności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiednik konkurencyjności i współzawodnictwa w mojej wizji społeczeństwa? A czy rozwój ekonomiczny jest jedynym kierunkiem w jakim może iść współzawodnictwo?:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Irokezów najważniejsze było współzawodnictwo w męskości - polowaniu, walce. Dla innych współzawodnictwo w rozwoju duchowym - jogini, wędrujący asceci. Może ludzie mogliby spełniać swoje potrzeby współzawodnictwa na polu artystycznym?:)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;     Kiedy człowiek nie musi brać udziału w wyścigu szczurów, jego horyzonty mają tendencję do ekspandowania. Dlatego Państwo i Kapitalizm chcą, żeby ludzie jak najwięcej pracowali, współzawodniczyli, pięli się, walczyli - tak powstają doskonali niewolnicy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6192242945806497854?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6192242945806497854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/anarchizm-anarchokapitalizm-debata.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6192242945806497854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6192242945806497854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/anarchizm-anarchokapitalizm-debata.html' title='Anarchizm a anarchokapitalizm - debata'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8gTNe1v2DI/AAAAAAAABrY/HWAHmeCqpl4/s72-c/Emile_Friant_FRI010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-7166323026250152366</id><published>2010-04-14T04:25:00.001-07:00</published><updated>2010-04-14T04:28:31.958-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><title type='text'>Meatrix</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xpOjBiviPZI&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xpOjBiviPZI&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część druga po angielsku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tXaMIdn30VQ&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tXaMIdn30VQ&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-7166323026250152366?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/7166323026250152366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/meatrix.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7166323026250152366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7166323026250152366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/meatrix.html' title='Meatrix'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1727714374930791565</id><published>2010-04-11T13:48:00.000-07:00</published><updated>2010-04-11T14:10:19.580-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różne'/><title type='text'>Ay Carmela - pieśń anarchistyczna 1936</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8I2pRoLM5I/AAAAAAAABrQ/GRl7-9eCT8A/s1600/1183229933-30346-0.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 317px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8I2pRoLM5I/AAAAAAAABrQ/GRl7-9eCT8A/s320/1183229933-30346-0.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458985781060907922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieśń nagrana w trakcie Rewolucji Hiszpańskiej, 1936 roku. Tragiczny i w pewnym sensie piękny okres. Jesli ktoś chciałby się wgłębić w temat, polecam "Bitwę o Hiszpanię" - najlepsza książka o wojnie domowej w Hiszpanii, jaka ukazała się po polsku do tej pory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Cq8LFWUzOK4&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Cq8LFWUzOK4&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta też jest świetna:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/27zgYPGOyYM&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/27zgYPGOyYM&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1727714374930791565?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1727714374930791565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/ay-carmela-piesn-anarchistyczna-1936.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1727714374930791565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1727714374930791565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/ay-carmela-piesn-anarchistyczna-1936.html' title='Ay Carmela - pieśń anarchistyczna 1936'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8I2pRoLM5I/AAAAAAAABrQ/GRl7-9eCT8A/s72-c/1183229933-30346-0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6698365507720202299</id><published>2010-04-10T11:54:00.000-07:00</published><updated>2010-04-10T12:07:55.530-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Cicha śmierć maluczkich</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8DKj97L0QI/AAAAAAAABrI/r5llS8zSKnY/s1600/bilde.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 135px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8DKj97L0QI/AAAAAAAABrI/r5llS8zSKnY/s320/bilde.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458585467640074498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cicha śmierć maluczkich&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;" class="submitted"&gt;Lewica Wolnosciowa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsza katastrofa lotnicza na smoleńskim lotnisku zmusza do wielu refleksji, jednak do jednej szczególnie. Oglądając dzisiejsze relacje telewizyjne, komentarze i obrazy, rzuca się w oczy fakt, że wszyscy mówią głównie o prezydencie, a w dalszej kolejności o znanych politykach i dowództwu armii. Widzimy jak ludzie gromadzą się wokół Pałacu Prezydenckiego w Warszawie pod którego bramą ludzie zapalają tysiące zniczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla polityków i dziennikarzy zapełniających dziś studia telewizyjne i radiowe to właśnie śmierć innych polityków jest największą tragedią i dlatego ich śmierć jest szczególnie podkreślana. Ich znali osobiście, z nimi rozmawiali, czasem się spierali, ale generalnie byli członkami tej samej grupy społecznej, zwanej popularnie klasą polityczną. Myślę, że większość z nich jest autentycznie wstrząśnięta, bo mimo różnic politycznych są między sobą bardziej związani niż ze zwykłymi ludźmi. Podkreślił to dziś Bogdan Rymanowski, dziennikarz TVN, który mówił o politykach, jak o bliskich znajomych. Dla nich to jest o wiele głębsza tragedia niż dla szarych ludzi. Dlatego też pojawiają się wciąż opinie o tym, że “zginęła elita”, że “zginął kwiat polskiej polityki”.  To że zginęła elita jest dla nich kwestią podstawową.&lt;br /&gt;Gdzieś, jakby mimochodem, przy okazji, mówi się o innych osobach, które zginęły w tym wypadku: stewardessach, przedstawicielach rodzin katyńskich, i osobach towarzyszących. W zasadzie w relacjach dziennikarze nie wiedzą co z nimi zrobić. Stanowią tło, które ma podkreślać tragedię w której ginęła elita polityczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma to wymiar symboliczny. Tak właśnie umierają zwykli ludzie, o nich pamięta głównie najbliższa rodzina i przyjaciele. Dziś na świecie umarły bezimiennie z głodu, wojen i uleczalnych chorób na które wciąż brakuje środków, tysiące osób. Ciągle umierają zwykli ludzie w Iraku w wojnie  prowadzonej przez między innymi przez dowódców wojskowych, którzy dziś zginęli. A zginęło przecież całe najwyższe dowództwo polskiej armii. Armii okupacyjnej. Nie wolno o tym zapomnieć nawet, a może zwłaszcza, w kontekście śmierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stalin mówił, że śmierć jednej osoby, to tragedia, śmierć tysięcy, to statystyka. Wciąż, te cyniczne słowa, w świetle powyższego, okazują się tak bardzo prawdziwe. Nie chcąc dać się wciągnąć w tę pułapkę myślenia wyłącznie o tych możnych i znanych, którzy zginęli. Chciałbym zadedykować ten wpis tym o których mówi sie najmniej w kontekście tej katastrofy, a także tym o których w ogóle dziś, ani nigdy się nie będzie mówiło inaczej niż w kontekście statystyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Oryginalnie opublikowane tutaj:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lewica-wolnosciowa.blogspot.com/2010/04/cicha-smierc-maluczkich.html"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Cicha śmierć maluczkich&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6698365507720202299?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6698365507720202299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/cicha-smierc-maluczkich.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6698365507720202299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6698365507720202299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/cicha-smierc-maluczkich.html' title='Cicha śmierć maluczkich'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S8DKj97L0QI/AAAAAAAABrI/r5llS8zSKnY/s72-c/bilde.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1136668607145554351</id><published>2010-04-08T01:46:00.001-07:00</published><updated>2010-04-08T01:51:06.742-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Grecka Rebelia - film</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S72Y3RXONBI/AAAAAAAABrA/7b4Vwn9nU9s/s1600/riot_police_at_esphigmenou.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S72Y3RXONBI/AAAAAAAABrA/7b4Vwn9nU9s/s320/riot_police_at_esphigmenou.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457686398763938834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Półgodzinny film o rewolucji w Grecji, która trwa od kilku miesięcy, choć została zarżnięta przez media. Smutno się to ogląda, ale też z nadzieją, że neoliberalizm sypie się coraz bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NmHc4bHJffg&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NmHc4bHJffg&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BXQOmnOVmh8&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/BXQOmnOVmh8&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mujrLLZOiIE&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mujrLLZOiIE&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1136668607145554351?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1136668607145554351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/grecka-rebelia-film.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1136668607145554351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1136668607145554351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/04/grecka-rebelia-film.html' title='Grecka Rebelia - film'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S72Y3RXONBI/AAAAAAAABrA/7b4Vwn9nU9s/s72-c/riot_police_at_esphigmenou.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1780101024133640331</id><published>2010-03-25T12:17:00.000-07:00</published><updated>2010-03-25T12:40:58.750-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tłumaczenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Jak znieść Rządy?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7xonSqGI/AAAAAAAABpY/bSLh8_hSN-s/s1600/freedom.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7xonSqGI/AAAAAAAABpY/bSLh8_hSN-s/s320/freedom.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452658235252320354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jak znieść Rządy?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lew Tołstoj &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;z eseju "Niewolnictwo naszych czasów"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewolnictwo rodzi się z praw, natomiast prawa ustanawiają Rządy, dlatego ludzie mogą uwolnić się z niewoli tylko przez zniesienie Rządów. Ale jak to zrobić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelkie wysiłki w celu pozbycia się Rządów przemocą, miały zawsze jeden efekt: w miejsce obalonego Rządu, powstawał nowy, często okrutniejszy niż poprzedni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z teorią socjalistów, obalenie władzy kapitalistów, wspólnota środków produkcji i nowy porządek ekonomiczny społeczeństwa ma zostać wprowadzony przez nowy aparat przemocy i to poprzez niego nowy porządek ma być utrzymany. Tak więc zniesienie przemocy za pomocą przemocy nigdy nie przyniosły efektu, ani w przyszłości nie wyzwolą ludzi od przemocy, i konsekwentnie, od niewolnictwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma innej możliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijając wybuchy gniewu, czy zemsty, przemocy używa się tylko wtedy, gdy jedna grupa ludzi chce zmusić do czegoś inną grupę. Ale bycie zmuszonym do zrobienia czegoś wbrew własnej woli jest niewolnictwem. Dlatego też, dopóki będą miały miejsce akty przemocy, mające na celu zmusić ludzi do czegoś, wbrew ich woli, tak długo będzie istniało niewolnictwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelkie wysiłki w kierunku zniesienia niewolnictwa przemocą są jak gaszenie ognia ogniem, czy tamowanie wody wodą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego, jeśli mamy znaleźć sposób na wydostanie się z niewoli, nie możemy szukać go w nowej formie przemocy, ale w pozbyciu się rzeczy, które umożliwiają Rządowi używanie przemocy. Przemoc rządowa, jak każda inna, stosowana przez małą grupę ludzi wobec dużej, zawsze zależała i ciągle zależy od faktu, że mała grupa jest uzbrojona, podczas gdy duża nie jest, albo mała jest lepiej uzbrojona od dużej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7xyxrCKI/AAAAAAAABpg/WCHJOrYIRxE/s1600/hangti.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 261px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7xyxrCKI/AAAAAAAABpg/WCHJOrYIRxE/s320/hangti.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452658237980215458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak było w przypadku wszystkich podbojów. Tak Grecy, Rzymianie, Templariusze i Pizarrowie podbili narody, i tak podbija się teraz ludzi w Afryce i Azji. W ten sam sposób, w czasach pokoju, wszystkie Rządy trzymają ludzi w poddaństwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak kiedyś, tak i teraz jedni ludzi rządzą innymi, ponieważ są uzbrojeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dawnych czasach wojownicy napadali na bezbronnych mieszkańców, podbijali ich i rabowali. Następnie dzielili się łupami w zależności od swojego udziału w walce, odwagi, okrucieństwa, i każdy wojownik jasno widział, że przemoc przynosi mu zysk. Obecnie żołnierze, wywodzący się z głównie z klasy robotniczej atakują bezbronnych ludzi: strajkujących robotników, buntowników, mieszkańców innych krajów. Podporządkowują ich sobie, rabują owoce ich pracy, nie dla siebie, ale dla ludzi, którzy nawet nie biorą udziału w walce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyna różnica pomiędzy zdobywcami i Rządami jest taka, że zdobywcy razem z żołnierzami atakowali bezbronnych mieszkańców i w przypadku oporu grozili im torturami i śmiercią. Natomiast Rządy w przypadku nieposłuszeństwa nie torturują i nie zabijają ludzi własnymi rękoma, ale zmuszają do tego innych – odczłowieczone trybiki, które specjalnie dla tego celu oszukano i nauczono brutalności. Wybiera się je spośród tych samych ludzi, wobec których Rządy stosują przemoc. Przemoc najpierw była owocem osobistego wysiłku, odwagi, okrucieństwa i zręczności zdobywców. Obecnie stosuje się ją za pomocą oszustwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mała liczba rządzących ludzi, która osiągnęła swoją pozycję, powiedzmy za pomocą podboju, mówi do większej liczby ludzi: „Jest was wielu, ale jesteście głupi, niedouczeni, nie jesteście w stanie rządzić się sami, ani zajmować sprawami publicznej wagi. Dlatego zajmiemy się tym my. Będziemy chronić was przed obcymi, stworzymy wam sądy i publiczne instytucje: szkoły, drogi, pocztę. Ogólnie mówiąc, zaopiekujemy się wami. W zamian za to, macie spełnić nasze (niewielkie) wymagania. Ponadto macie nam przekazać całkowitą kontrolę nad częścią waszych zarobków, a oprócz tego macie podjąć się służby w armii, która potrzebna jest dla ochrony was i Rządu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość ludzi zgadza się na to, nie dlatego, że przeanalizowała plusy i minusy tego systemu – nigdy nie dano im takiej szansy – ale dlatego, że od samych narodzin była zmuszona żyć w takich warunkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy pojawiają się wątpliwości, każdy myśli o sobie samym, i boi się skutków swojego nieposłuszeństwa. Każdy ma nadzieję na korzyść płynącą z posłuszeństwa i wszyscy uważają, że oddając Rządowi małą część swoich zarobków oraz zgadzając się na służbę wojskową, nie czynią sobie wielkiej szkody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7yP0BFGI/AAAAAAAABpo/JlyFxbdudoQ/s1600/kremlin.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 215px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7yP0BFGI/AAAAAAAABpo/JlyFxbdudoQ/s320/kremlin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452658245774677090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale kiedy tylko Rządy mają już nasze pieniądze i żołnierzy, zamiast spełnić swoje obietnice, obrony mieszkańców przed wrogami, robią wszystko, co mogą, żeby sprowokować sąsiednie narody do wojny. Nie tylko nie sprzyjają dobrobytowi mieszkańców, ale rujnują ich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W „Baśniach z tysiąca i jednej nocy” znajduje się historia o podróżniku, który wylądował na bezludnej wyspie. Spotkał tam małego starca, siedzącego na brzegu strumienia. Starzec poprosił podróżnika, żeby ten wziął go na plecy i przeniósł przez wodę. Podróżnik się zgodził, ale skoro tylko staruszek usiadł mu na plecach, zacisnął na nim ręce i nogi, i nie dał się zrzucić. Przejąwszy kontrolę nad podróżnikiem, starzec kierował nim, tak jak chciał, zrywając z drzew owoce i jedząc je samemu, nie dzieląc się z podróżnikiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładnie to samo dzieje się z ludźmi, którzy dają Rządowi pieniądze i żołnierzy. Za pieniądze Rząd kupuje broń, płaci generałom, którzy używając pomysłowego i doskonałego systemu ogłupiania (w naszych czasach udoskonalonego i nazywanego dyscypliną) zamieniają ludzi w zdyscyplinowaną armię. Dyscyplina ta polega na tym, że podlegający jej przez jakiś czas ludzie, pozbawieni są najcenniejszej rzeczy w życiu – wolności. Stają się posłusznymi, podobnymi maszynom, instrumentami mordu w rękach zorganizowanej, hierarchicznej organizacji. W armii leży esencja oszustwa, które daje współczesnemu Rządowi władzę nad ludźmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u71Qwz_RI/AAAAAAAABp4/d1wf9a42IfM/s1600/photo_verybig_107361.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 209px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u71Qwz_RI/AAAAAAAABp4/d1wf9a42IfM/s320/photo_verybig_107361.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452658297569279250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy Rząd posiada w swoich rękach instrument przemocy i mordu, nie mający własnej woli, wszyscy ludzie znajdują się w jego władzy. Nie tylko żeruje on na ludziach, ale deprawuje ich, zaszczepiając w umysłach za pomocą pseudoreligijnej i patriotycznej edukacji, lojalność, a nawet cześć wobec Rządu, który zadręcza i zniewala obywateli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bez powodu królowie, imperatorzy i prezydenci cenią tak wysoko dyscyplinę i boją się jej naruszenia, dlatego kładą taki nacisk na manewry, przeglądy, parady, marsze ceremonialne i inne bzdury. Wiedzą, że wszystko to pomocne jest dyscyplinie i nie tylko władza, ale całe ich istnienie zależy od dyscypliny poddanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego jedynym sposobem zniszczenia Rządu nie jest siła, ale obnażenie oszustwa, na którym się opiera. Ludzie muszą zrozumieć dwie rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze w świecie chrześcijańskim nie ma potrzeby ochrony ludzi przed nimi samymi. Wrogość pomiędzy ludźmi rozniecana jest przez Rządy. Armie istnieją jedynie dla korzyści małej grupy władców. Nie przynoszą one żadnej korzyści dla ludzi – wręcz przeciwnie – są w najwyższym stopniu szkodliwe, będąc narzędziem, za pomocą którego utrzymuje się ich w niewolnictwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie – dyscyplina, tak wysoko ceniona przez Rządy, jest największym przestępstwem, jakie człowiek może popełnić i wskazuje na przestępczy charakter celów rządowych. Dyscyplina jest tłumieniem rozsądku i wolności, i nie ma żadnego celu ponad przygotowanie ludzi do popełnienia przestępstw, których w normalnych warunkach, człowiek nie byłby w stanie popełnić. (…)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straszny starzec siedzący na ramionach podróżnika zachowywał się tak samo, jak Rządy: wyśmiewał go i obrażał, wiedząc, że tak długo jak siedzi mu na plecach, ma go w swojej władzy. To właśnie przez takie oszustwo, mała liczba bezwartościowych ludzi, nazywających siebie Rządem, ma władzę nad innymi. Nie tylko, żeby zubożyć ludzi, ale aby zdeprawować całe pokolenia, od samego dzieciństwa. Jest to straszne oszustwo, które musi zostać obnażone, jeśli mamy znieść Rządy i wynikające z nich niewolnictwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemiecki pisarz, Eugen Schmitt, w gazecie Ohne Staat, napisał artykuł, w którym pokazał, że Rządy, mówiąc o zapewnianiu obywatelom bezpieczeństwa, są jak Bandyta Kalabryjski. Zbierał on od podróżnych haracz, zapewniający im bezpieczny przejazd przez drogę. Schmitta pozwano za ten artykuł do sądu, ale został uniewinniony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy tak zahipnotyzowani przez Rząd, że porównanie to wydaje nam się przesadzone. Że jest paradoksem, żartem. W rzeczywistości nie jest. Jedyna nieścisłość polega na tym, że działania Rządów są wielokrotnie bardziej nieludzkie i szkodliwsze od działań Bandyty Kalabryjskiego. On rabował bogatych. Rządy rabują biednych i ochraniają bogaczy, którzy pomagają w rządowych zbrodniach. Bandyta wykonując swoją pracę, ryzykował życiem. Rządy nie ryzykują niczym. Ich działanie opiera się na kłamstwach i oszustwach. Bandyta nie zmuszał nikogo, żeby się przyłączył do jego szajki. Rządy zmuszają ludzi do służby wojskowej. Wszyscy, którzy zapłacili haracz, byli bezpieczni. W przypadku Rządów, im większy ktoś bierze udział w jego oszustwach, tym większą czerpie korzyść. Ci, którzy nie biorą udziału w zbrodniach Rządu, którzy odmawiają służby, płacenia podatków, wyroków sądowych, narażają się na jego przemoc. Bandyta nie deprawuje ludzi. Rządy, dla osiągnięcia swoich celów, deprawują całe pokolenia, od dzieciństwa do wieku dorosłego, wpajając w nich fałszywą religię i patriotyzm. Nawet największy bandyta nie może równać się z Rządem, jeśli chodzi o okrucieństwo, brak litości, pomysłowość w torturach. Nie mówię nawet o zbrodniczych władcach, znanych ze swojego okrucieństwa, jak Iwan Groźny, Ludwik XI, Elżbieta, etc., etc., ale nawet w obecnych konstytucjonalnych, liberalnych Rządach mamy do czynienia z izolatkami, batalionami karnymi, brutalnym zduszeniem buntów, masakrami wojennymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7xUfw5WI/AAAAAAAABpQ/1Cews7QYpgI/s1600/3_masons_churchill_truman_stalin_potsdam2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 313px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7xUfw5WI/AAAAAAAABpQ/1Cews7QYpgI/s320/3_masons_churchill_truman_stalin_potsdam2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452658229852038498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rządy, albo Kościoły można traktować tylko z czcią, albo niechęcią. Dopóki człowiek nie zrozumie czym są Rządy, albo Kościoły, może traktować je tylko z czcią. Dopóki za nimi podąża, próżność zmusza go do myślenia, że to, co wspiera, jest pierwotne, wielkie i święte. Skoro tylko zrozumie, że nie ma w tym nic pierwotnego, wielkiego i świętego, że jest to tylko wielkie oszustwo bezwartościowych ludzi, którzy pod pretekstem przewodzenia, wykorzystują go do osobistych celów, nie ma wyjścia, jak czuć niechęć wobec tych ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz pojąwszy, czym są Rządy, nie można myśleć o nich inaczej. Ludzie muszą zrozumieć, że biorąc udział w przestępczej działalności Rządu, przez płacenie podatków, czy udział w służbie wojskowej, są współsprawcami w zbrodniach Rządów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Epoka wielbienia Rządów, pomimo hipnotycznego wpływu, jaki ciągle mają, coraz bardziej przemija. Nadszedł czas, aby ludzie zrozumieli, że Rządy nie tylko są niepotrzebne, ale są szkodliwymi i wysoce niemoralnymi instytucjami, w których uczciwy, szanujący się człowiek nie może brać udziału.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro tylko ludzie to zrozumieją, automatycznie przestaną brać udział w tym oszustwie. Przestaną płacić Rządowi podatki i dawać żołnierzy. Skoro tylko większość ludzi to zrobi, wielkie oszustwo, zniewalające człowieka, zostanie zniesione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko w ten sposób ludzie mogą wyzwolić się z niewoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7yRkgP1I/AAAAAAAABpw/sJDU7xORnjQ/s1600/people-sunset.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 215px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7yRkgP1I/AAAAAAAABpw/sJDU7xORnjQ/s320/people-sunset.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452658246246481746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1780101024133640331?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1780101024133640331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/jak-zniesc-rzady.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1780101024133640331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1780101024133640331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/jak-zniesc-rzady.html' title='Jak znieść Rządy?'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6u7xonSqGI/AAAAAAAABpY/bSLh8_hSN-s/s72-c/freedom.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-3477082842863155139</id><published>2010-03-22T07:27:00.000-07:00</published><updated>2010-03-22T07:41:52.903-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tłumaczenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Jak żyć bez Rządu?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBYBFouhI/AAAAAAAABpI/gMg1WDQeJdA/s1600-h/Sielanka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 197px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBYBFouhI/AAAAAAAABpI/gMg1WDQeJdA/s320/Sielanka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451468123564194322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jak żyć bez Rządu?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Lew Tołstoj z eseju "Niewolnictwo naszych czasów"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;1900&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyczyną nieszczęśliwych warunków życia jest niewolnictwo. Powodem niewolnictwa jest ustawodawstwo. Ustawodawstwo opiera się na zorganizowanej przemocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wynika z tego, że polepszenie warunków życia ludzi możliwe jest tylko przez zakazanie zorganizowanej przemocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Ale zorganizowaną przemocą jest Rząd. Jak możemy żyć bez niego? Bez Rządu nastąpi chaos, anarchia, zginą wszystkie osiągnięcia cywilizacji i ludzie cofną się do pierwotnego barbarzyństwa.”&lt;br /&gt;Jest czymś normalnym, że zarówno ci, którzy czerpią korzyść z obecnego porządku, jak i ci, którzy są wykorzystywani, nie mogą wyobrazić sobie życia bez przemocy Rządu. Mówią, że nie wolno nam podnieść ręki na istniejący porządek rzeczy. Według nich zniszczenie Rządu będzie początkiem nieszczęść, zamieszek, rabunków i morderstw, a ostatecznie najgorsi z ludzi przejmą władzę i zrobią niewolników z dobrych ludzi. Prawda jest jednak taka, że wszystkie te rzeczy: zamieszki, rabunki, morderstwa, tyrania niegodziwców, niewolnictwo dobrych już się zdarzyło i ciągle ma miejsce, więc założenie, że zakłócenie istniejącego porządku spowoduje chaos, nie jest dowodem, że obecny system jest dobry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBX9w7C5I/AAAAAAAABpA/9Yg1h665png/s1600-h/riot-police.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 287px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBX9w7C5I/AAAAAAAABpA/9Yg1h665png/s320/riot-police.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451468122672008082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Dotknij tylko obecnego porządku i stanie się najgorsze.” Dotknij tylko jedną cegłę z tysiąca ułożonych w wąską wieżę, a wszystkie cegły przewrócą się i roztrzaskają! Ale fakt, że usunięcie, czy popchnięcie jednej cegły zniszczy taką wieżę i roztrzaska cegły, udowadnia jedynie, że układanie cegieł w takiej nienaturalnej i niebezpiecznej pozycji nie jest zbyt mądre. Wręcz przeciwnie – wynika z tego, że cegły powinno się ułożyć porządnie, poziomo, żeby można było z nich korzystać bez zniszczenia całej struktury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo jest z instytucją Państwa. Państwo jest czymś skrajnie nienaturalnym i sztucznym, i fakt że małe pchnięcie może je zniszczyć, nie tylko nie potwierdza jego konieczności, ale przeciwnie – pokazuje, że choć kiedyś było potrzebne, obecnie jest zbędne, a ponadto szkodliwe i niebezpieczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBWmre2AI/AAAAAAAABoo/uWdw_Fn3x18/s1600-h/h_government.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBWmre2AI/AAAAAAAABoo/uWdw_Fn3x18/s320/h_government.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451468099295303682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest szkodliwe i niebezpieczne ponieważ organizacja państwowa nie walczy ze złem istniejącym w społeczeństwie, ale raczej umacnia je. Umacnia je, albo przez znalezienie dla zła usprawiedliwienia i atrakcyjnego kształtu, albo przez ukrycie go.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelkiego rodzaju dobrobyt ludzi, który widzimy w tak zwanym prosperującym Państwie, kierowanym przemocą, jest tylko pozorem, fikcją. Ukrywane jest wszystko, co zepsułoby zewnętrzną fasadę – głodni, chorzy, kryminaliści. Jednak to, że ich nie widzimy, nie znaczy, że nie istnieją. Wręcz przeciwnie – im bardziej się ich ukrywa, tym więcej ich będzie, zwiększy się również okrucieństwo wobec nich z rąk odpowiedzialnych za ich położenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To prawda, że zakłócenie, czy tym bardziej powstrzymanie przemocy Państwa, zakłóca zewnętrzne pozory dobrobytu, ale te zakłócenia nie są źródłem nieporządku, ale raczej pomagają zobaczyć to, co było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś tak do końca dziewiętnastego stulecia, ludzie myśleli, że nie mogą żyć bez Rządu. Ale życie idzie do przodu i koncepcje ludzi zmieniają się. Nie będąc w stanie znieść wysiłków Rządu, żeby utrzymać ich w dziecinnej ignorancji, ludzie, a szczególnie robotnicy, zarówno w Europie, jak i w Rosji, coraz bardziej rozumieją swoje prawdziwe położenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Mówicie, że gdyby nie wy, pokonałyby nas sąsiednie kraje – Japonia, albo Chiny. Ale my czytamy gazety i wiemy, że nikt nie grozi nam atakiem. Tylko wy, którzy nami rządzicie, z jakiejś nieznanej nam przyczyny drażnicie się nawzajem, a później, pod pretekstem obrony obywateli, rujnujecie nas podatkami, z których utrzymujecie flotę, armię, kupujecie broń – wszystko to służy jedynie spełnieniu waszych ambicji i próżności. Następnie wywołujecie wojny, jak właśnie zrobiliście z pokojowymi Chinami. Mówicie, że bronicie ziemi dla naszej korzyści, ale wasza obrona ma następujący skutek: wszystka ziemia przeszła, albo przechodzi pod kontrolę bogatych banków, które nie pracują, podczas gdy my, przeważająca większość ludzi, zostaliśmy pozbawieni ziemi i dostaliśmy się pod kontrolę tych, którzy nie pracują. Wy, z waszymi prawami, nie bronicie prawa własności ziemi, ale zabieracie ją z rąk tych, którzy na niej pracują. Mówicie, że zapewniacie każdemu obywatelowi owoce jego pracy, ale robicie dokładnie na odwrót: dzięki waszej pseudo-ochronie ci, którzy produkują coś wartościowego, znajdują się w takiej pozycji, że nie tylko nie otrzymują wartości swojej produkcji, ale ponadto ich życie znajduje się całkowicie w rękach tych, którzy nie pracują.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBXDtL5-I/AAAAAAAABow/Ezi3r17J5Jo/s1600-h/hitler.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 223px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBXDtL5-I/AAAAAAAABow/Ezi3r17J5Jo/s320/hitler.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451468107087079394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest powiedziane, że bez Rządu pozbawieni zostaniemy oświeconych, edukacyjnych i publicznych instytucji, których wszyscy potrzebują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego miałoby tak być? Dlaczego myśleć, że zwykli ludzie nie mogą ułożyć swojego życia lepiej, niż robią to za nich ludzie z Rządu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeciwnie – widzimy, że w najróżniejszych sprawach, ludzie w naszych czasach układają sobie życie nieporównywalnie lepiej, niż próbujące nimi rządzić Państwo. Bez pomocy Rządu, a często pomimo jego ingerencji, ludzie organizują wszelkiego rodzaju społeczne inicjatywy – związki zawodowe, kooperatywy, syndykaty, itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego mielibyśmy zakładać, że wolni ludzie, bez żadnych nacisków, nie będą w stanie dobrowolnie zebrać potrzebnych środków, i robić to, co teraz robione jest za pomocą podatków, jeśli tylko konkretne działanie będzie pożyteczne dla wszystkich? Dlaczego zakładać, że nie może być sądów bez przemocy? (…)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy tak zdeprawowani przez długoletnie niewolnictwo, że nie możemy wyobrazić sobie zarządzania bez przemocy. Ale nie musi tak być. Rosyjskie społeczności emigrujące do odległych regionów, gdzie Rząd zostawia ich w spokoju, organizują swoje własne podatki, zarządzanie, sądy i policję, i zawsze kwitną, dopóki przemoc rządowa nie wmiesza się w ich sprawy. Dlatego też nie ma powodów przypuszczać, że ludzie nie mogliby, przez wspólną porozumienie, zdecydować, jak używać ziemię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście znałem ludzi – Kozaków z Uralu, którzy żyli, bez uznania prywatnej własności ziemi.  Istniał tam taki dobrobyt i porządek, jakiego nie doświadczymy w miejscu, gdzie prawo własności ziemi bronione jest przemocą. (…)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrona własności ziemi za pomocą przemocy rządowej, nie tylko, że nie powstrzymuje zmagania się o ziemię, ale przeciwnie – wzmaga konflikt, a niejednokrotnie jest jego przyczyną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby nie obrona prawa własności ziemi i wynikający z niej wzrost cen, ludzie nie gnieździliby się na tak małych przestrzeniach, ale rozproszyliby się po wolnej ziemi, której tyle jest na świecie. (…)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie, jeśli chodzi o rzeczy produkowane przez ludzi. Rzeczy wyprodukowane przez człowieka, rzeczy które potrzebuje – jego własność, są chronione przez zwyczaj, opinię publiczną, poczucie sprawiedliwości i wzajemną pomoc – nie trzeba chronić tego przemocą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziesiątki tysięcy hektarów ziemi należy do jednego właściciela, podczas gdy tysiące ludzi, gnieździ się na małej przestrzeni. Podobnie dzieje się w fabrykach, gdzie kolejne pokolenia robotników są okradane przez kapitalistów. Tysiące ton ziarna jest własnością jednego człowieka, który przetrzymuje je na czas głodu, kiedy będzie mógł kilkakrotnie zwiększyć jego cenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żaden człowiek, jak nikczemny by nie był, poza bogaczami i urzędnikami rządowymi, nie zabrałby plonu komuś, kto z niego żyje, czy krowy, która obdarza jego i jego rodzinę mlekiem, czy pługu, który sam zrobił i używa w polu. Gdyby ludzie znaleźli kogoś, kto jednak odważyłby się na takie bandyctwo, ich gniew nie znałby granic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi się: „Spróbuj znieść prawa własności ziemi i fabryk, a nikt nie będzie pracował, wiedząc, że nie ma żadnej pewności, że będzie mógł zatrzymać owoc swojej pracy”. Jest dokładnie na odwrót: używanie przemocy dla obrony praw własności zdobytych niemoralnie, co jest obecnie normą, osłabiło wśród ludzi naturalne poczucie sprawiedliwości, jeśli chodzi o własność (…).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego nie ma żadnego powodu, aby oczekiwać, że ludzie nie będą w stanie ułożyć swego życia bez zorganizowanej przemocy. Oczywiście, można powiedzieć, że konie, czy byki muszą być prowadzone przez silną rękę (przemoc) racjonalnej istoty – człowieka. Dlaczego jednak człowiek miałby być prowadzony nie przez jakąś wyższą istotę, ale ludzi, jak on sam? Dlaczego miałby się podporządkować przemocy tych, którzy akurat są u władzy? Jaki jest dowód, że są oni mądrzejsi od niego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fakt, że pozwalają sobie na użycie przemocy wobec poddanych świadczy jedynie, że nie są bardziej, ale raczej mniej mądrzejsi od tych, którzy im podlegają. Jest to prawdą, zarówno jeśli chodzi o władzę dziedziczną, czy wybory w krajach konstytucjonalnych. Władzę zawsze zagarniają ludzie bez sumienia i moralności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedziane jest: „Jak ludzie mogą żyć bez Rządu i jego przemocy?” Powinno się raczej zapytać: „Jak racjonalni ludzie mogą żyć, wiedząc, że ich życie społeczne podlega przemocy, a nie wzajemnemu porozumieniu?”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBXT4RGeI/AAAAAAAABo4/pmtzj7T6-iw/s1600-h/Obama-visits-Iraq.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 228px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBXT4RGeI/AAAAAAAABo4/pmtzj7T6-iw/s320/Obama-visits-Iraq.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451468111428524514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-3477082842863155139?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/3477082842863155139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/jak-zyc-bez-rzadu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3477082842863155139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3477082842863155139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/jak-zyc-bez-rzadu.html' title='Jak żyć bez Rządu?'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6eBYBFouhI/AAAAAAAABpI/gMg1WDQeJdA/s72-c/Sielanka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1666337977967268327</id><published>2010-03-20T07:13:00.000-07:00</published><updated>2010-03-20T07:15:49.537-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Walka pomiędzy Państwem a ludźmi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6TYaB0WAMI/AAAAAAAABog/YQQZQN5TMSY/s1600-h/3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 200px; height: 282px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6TYaB0WAMI/AAAAAAAABog/YQQZQN5TMSY/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450719390701322434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Walka pomiędzy Państwem a ludźmi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Trwająca od wieków walka pomiędzy Państwem, a ludźmi, prowadziła do wymiany jednej władzy na drugą, później na kolejną, itd. Jednakże w naszym europejskim świecie, od połowy zeszłego wieku, dzięki postępowi technicznemu, władza Rządu została wsparta takimi środkami obrony, że walka z nim stała się niemożliwością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Proporcjonalnie do wzrostu swej potęgi, zwiększyła się wewnętrzna niespójność władzy. Esencją rządu jest przekonanie, że władza i przemoc są czymś korzystnym. Żeby władza była czymś dobrym, powinna znajdować się w rękach najlepszych z ludzi. Tymczasem posiadają ją najgorsi z rodzaju ludzkiego. Dlaczego? Sama natura władzy, która opiera się na przemocy wobec bliźniego jest taka, że dobrzy ludzie jej nie pragną i przez to nigdy jej nie osiągają, ani nie są w stanie utrzymać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Ta sprzeczność jest tak jaskrawa, że każdy powinien ją dostrzec. Jednakże pompatyczna otoczka władzy, strach jaki budzi i bezwładna moc tradycji sprawiły, że musiały upłynąć wieki, a nawet tysiące lat, zanim ludzie zdali sobie sprawę ze swojej pomyłki.&lt;br /&gt;    Dopiero ostatnio człowiek zaczął rozumieć, że poza otoczką dostojności i powagi, esencja władzy zawiera się w groźbie pozbawienia obywateli własności, wolności i życia. Dlatego królowie, imperatorzy, prezydenci, ministrowie, sędziowie i inni, którzy poświęcają życie temu zadaniu, którzy nie posiadają żadnego innego celu, poza utrzymaniem swojej korzystnej pozycji, nie tylko nie są najlepszymi z ludzi, ale najgorszymi, i jako tacy, swoją potęgą nie mogą wnieść niczego dla dobra ludzkości. Przeciwnie – przedstawiciele władzy zawsze reprezentowali i reprezentują jedną z głównych przyczyn społecznych klęsk ludzkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dlatego władza, którą poprzednio zdobywano przy entuzjazmie i oddaniu ludzi, obecnie wśród większości społeczeństwa budzi nie tylko obojętność, ale często wzgardę i nienawiść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Bardziej oświecona część ludzkości rozumie teraz, że cały ten pompatyczny pokaz, którym otacza się władza, jest niczym innym, jak strojem kata, który odróżnia się od innych skazanych, ponieważ zajmuje się najbardziej niemoralnym i haniebnym zajęciem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    W dzisiejszych czasach władza, będąc świadoma rozprzestrzeniania się tego nastawienia wśród ludzi, nie próbuje opierać się na fundamencie elekcji, ani na wrodzonych zaletach władcy, ale spoczywa w pełni na przymusie. Z tego też powodu traci coraz bardziej zaufanie ludzi, i tracąc je, polega coraz bardziej na przemocy i kontroli wszystkich czynności naturalnego życia. W ten sposób budzi jeszcze większą wrogość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(z książki "Government is Violence")&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1666337977967268327?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1666337977967268327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/walka-pomiedzy-panstwem-ludzmi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1666337977967268327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1666337977967268327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/walka-pomiedzy-panstwem-ludzmi.html' title='Walka pomiędzy Państwem a ludźmi'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S6TYaB0WAMI/AAAAAAAABog/YQQZQN5TMSY/s72-c/3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-8296026907878854285</id><published>2010-03-11T17:13:00.000-08:00</published><updated>2010-03-12T01:39:23.620-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Anarchizm i Bóg 2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5mX6fXUunI/AAAAAAAABlI/U5RjgxuUzMM/s1600-h/2-God.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 239px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5mX6fXUunI/AAAAAAAABlI/U5RjgxuUzMM/s320/2-God.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447552255388858994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anarchizm i Bóg 2&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Emma Goldman w swoim eseju “Anarchism – What It Really Stands For” pisze:&lt;span style="font-style: italic;"&gt; “Religia! Jak dominuje umysł człowieka, jak upokarza i degraduje jego duszę. Bóg jest wszystkim, człowiek jest niczym. Ale z tej nicości Bóg stworzył królestwo tak despotyczne, tak tyrańskie, tak okrutne, tak strasznie rygorystyczne, że odkąd istnieją bogowie, nic poza mrokiem i łzami nie panuje nad światem. Anarchizm budzi człowieka do buntu przeciwko temu czarnemu potworowi. Rozerwij mentalne kajdany – głosi Anarchizm – ponieważ dopóki nie nauczysz się myśleć za siebie, dopóty nie zrzucisz zwierzchnictwa ciemności, która jest największą przeszkodą w drodze do wszelkiego postępu.”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim chcę podkreślić, że cenię i szanuję Emmę Goldman za jej działalność, życie, determinacje w walce o wolność, poświęcenie, literaturę, jaką po sobie zostawiła. Rozumiem też skąd pochodzi jej niechęć do religii. Emma Goldman była uważnym obserwatorem rzeczywistości, widziała więc jaki wpływ ma zorganizowana religia na jednostki, pozbawiając je inicjatywy, pragnienia wolności, odpowiedzialności za swoje życie. Oprócz tego miała doświadczenie z pierwszej ręki, jak Kościół zawsze stoi za aktualną potęgą, czy to militarną, czy ekonomiczną. Te rzeczy nie podlegają dyskusji. Dlatego też nie neguję wniosków Goldman, które wynikają z faktów i obserwacji, w określonym kontekście historycznym i kulturowym. Osobiście jestem przekonany, że zorganizowane religie nie spełniają swojej funkcji, jaką w moim zrozumieniu powinien być duchowy rozwój człowieka, dzięki któremu może doświadczyć  on wyższej rzeczywistości. Zamiast tego, w najlepszym przypadku zorganizowana religia może być strażnikiem tradycji i substytutem prawdziwej duchowości, a w najgorszym – krwawym tyranem, zazdrośnie strzegącym swoich wpływów i władzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bhaktisiddhanta Sarasvati, filozof i działacz religijny, żyjący w Indiach na przełomie XIX i XX w. pisze: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;" Idea zorganizowanego kościoła, w zrozumiałej dla wszystkich formie, oznacza koniec żywego, duchowego ruchu. Wielkie kościelne establishmenty są groblami i tamami, próbującymi zatrzymać strumień, którego nie może powstrzymać żaden sztuczny twór. Zorganizowane religie pokazują, że masy pragną eksploatować duchowy ruch dla swoich własnych celów. Powstanie zorganizowanych kościołów oznacza koniec absolutnego i niekonwencjonalnego przewodnictwa bona fide duchowego nauczyciela"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;( Harmonist, styczeń 1929)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już wyjaśniam, jakie ma znaczenie ten cytat: błędnie zakładamy, że idea Boga, duchowości, nieśmiertelności jest skutkiem istnienia poszczególnej religii i koncepcje te służą kontrolowaniu ludzi. Wraz z autorem powyższej wypowiedzi wierzę, że jest na odwrót – wypływające z duszy człowieka pojęcia Boga i transcendencji najpierw są czystym i naturalnym przejawem dążenia jednostki do poznania, do harmonii, do pełni. Dopiero z czasem idee te degenerują się pod wpływem zorganizowanej religii. I wtedy jako naturalna reakcja na dewiacje organizacji pojawia się negacja. Wraz z materialnym systemem ucisku odrzucamy rzeczy wartościowe, które niestety, przez wieki manipulacji uległy degeneracji. Duchowa, pełna miłości Istota, stojąca ponad tak przyziemnymi ideami jak despotyzm, okrucieństwo, czy ślepa sprawiedliwość, staje się Bogiem – sędzią, Bogiem – władcą, Bogiem – strażnikiem. Któż nie chciałbym pozbyć się takiego Boga? Na co komu potrzebny kolejny tyran?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weźmy ideę świata transcendentalnego. Jak koncept wiecznego Domu, źródła miłości, przyjaźni, poświęcenia i wszystkiego, co dobre w człowieku, zdegenerował się do taniej obietnicy raju, gdzie ceną za jego osiągnięcie jest ślepe podporządkowanie? Dlaczego żądny przygód poszukiwacz, wędrowiec czujnie słuchający pragnienia serca, prowadzącego go do Źródła, zamienił się w wystraszonego niewolnika?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dusza? Zrozumienie, że jesteśmy wieczną iskrą światła, świadomości, zawsze rozkwitającą, wolną jednostką – tym jest wiara w duszę. Duch nie jest sługą, który może skończyć w piekle, jeśli nie będzie ostrożnie podążał za wskazówkami wszelkiej maści Ojców Kościoła i jeśli nie będzie uważnie wypełniał litery suchych doktryn i praw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naturalna religia człowieka (jeśli słowo „religia” ma dla ciebie negatywny oddźwięk, użyj innego – duchowość, transcendencja, wrodzona tęsknota do czegoś wyższego) zgubiła się w początkowych okresach rozwoju zorganizowanych, zinstytucjonalizowanych religii. Odrzucenie duchowości jedynie z powodu wypaczenia jej esencji przez instytucje, jest pójściem na łatwiznę. Prawdziwy poszukiwacz prawdy i wolności będzie szukał głębiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przebiwszy się przez kulturowe i historyczne uwarunkowania, pojawia się poważniejszy zarzut – racjonalizm. Poznawanie świata rozumem. To, czego nasz rozum nie może dotknąć, nie istnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim wdam się w teologiczne wywody chciałbym coś wyjaśnić – nie uważam, że Bóg, czy dusza są ideami, do których można kogoś przekonać za pomocą argumentów i logiki. Uważam, że wiara, czy jej brak jest głównie wynikiem decyzji, i dopiero do naszego mniej, czy bardziej świadomego wyboru dopasowujemy argumenty. Dlatego to co piszę nie jest próbą przekonania kogokolwiek do mojego światopoglądu, ale obroną mojej pozycji i pozycji każdego innego anarchisty - teisty (jakkolwiek znikoma byłaby nasza liczba).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej opinii racjonalizm jest bardzo kalekim narzędziem do poznawania rzeczywistości. Rozum jest przyrządem materialnym i z tego powodu można go używać jedynie do badania rzeczywistości materialnej. Stosując go do studiowania rzeczywistości duchowej natrafiamy na spory problem – narzędzie okazuje się nieadekwatne do badanego obiektu. Mierząc czyjąś wagę termometrem, odkrywamy że ta osoba nie waży żadnej ilości stopni Celsjusza. Czyli ciężar nie istnieje! Może to nie najlepszy przykład, ale mój punkt jest taki – rozum nie może przekroczyć pewnej granicy. Dochodzi do punktu wrzenia i koniec. Czy to wystarczający powód, żeby przyjąć z całą pewnością, że Bóg nie istnieje? Że my sami jesteśmy tylko bryłką atomów, ponieważ są one wszystkim, co możemy dostrzec, używając wytworów naszego rozumu? Nie dla mnie. Czy w takim razie jestem dobrowolną ofiarą irracjonalizmu? Zdałem się na łaskę wizji, przywidzeń, omamów i iluzji? Nie sądzę. Jestem trans-racjonalistą. Uważam, że mój materialny rozum jest tylko odbiciem duchowej świadomości. Jeśli skoncentruję wszystkie wysiłki na przekroczeniu ograniczeń racjonalizmu, będę mógł użyć do poznania rzeczywistości, mojego „wyższego” rozumu – czyli świadomości ponad ograniczeniami materii i związanej z nią logiki i empiryzmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedzmy, że przekroczyliśmy ograniczenia racjonalizmu; Bóg istnieje, a my jesteśmy wiecznymi duszami. I co z tego? Czy to oznacza, że teraz mamy się płaszczyć? Wiara oznacza dobrowolną akceptację tyranii, o tyle straszliwszej od ziemskiej, że nigdy nie mającej końca? Zgodziwszy się na istnienie Boga, teraz musimy przyjąć pozycję niewolnika? Porzucić dążenie do wolności, równości, sprawiedliwości? Mnie samego ciarki przechodzą na myśl o takiej sytuacji. Jaką jednak mamy alternatywę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moim odczuciu ta kwestia jest najbardziej złożona, ze wszystkich tu wspomnianych. Tak jak mówiłem poprzednio, nie staram się nikogo przekonywać, a jedynie wyjaśniam harmonię w moim życiu pomiędzy teizmem a dążeniem do wolności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze – Bóg jako groźny, bezwzględny władca jest smutnym dziedzictwem religii judeochrześcijańskich, pochodzącym zarówno ze starotestamentowych źródeł, jak i późniejszej postawy Kościoła, który wyparł się ludzkiej, kochającej koncepcji Boga z nauk Jezusa na rzecz mrocznego króla i sędziego. Mieszkamy w części świata w większości zdominowanej przez różne odłamy Chrześcijaństwa i normalne jest, że nie możemy uniknąć postrzegania świata poprzez pryzmat naszych kulturowych uwarunkowań. Jak moglibyśmy zapomnieć o wizjach piekła roztaczanych przed nami przez katechetów, albo nadgorliwych, „wierzących” rodziców? Po latach, kiedy wreszcie uda nam się wyrwać spod kontroli rodziców, szkoły, Kościoła, ze wstrętem zrzucamy z siebie narzucone nam jarzmo i nie chcemy mieć nic do czynienia z religią. Tak stało się w mojej wczesnej młodości i do teraz została mi niepohamowana niechęć do zorganizowanych kościołów, bez względu na religię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście wszedłem w kontakt z ideami duchowymi spoza naszego kręgu kulturowego, gdzie poznałem inne wersje Boga i duchowości, które pozwoliły mi pozbyć się mojej niechęci. Nie mam tutaj na myśli żadnej organizacji – jak pisałem wcześniej, wstręt do zinstytucjonalizowanej formy religijności pozostała mi do dziś. Uwiodła mnie raczej idea Boga, nie jako władcy -  groźnego i bezwzględnego, ale Boga – przyjaciela. Kogoś, dla którego nasz bunt, nasze dążenie do wolności za wszelką cenę jest w rzeczywistości oznaką dojrzewania zagubionej duszy. Bóg jest istotą nieograniczenie wolną. A my, zagubione w materii, iskry świadomości, szukamy tej wolności. Pozbywamy się kolejnych ograniczeń, granic, łańcuchów, wyrywamy się z uchwytu konformizmu, ślepego podporządkowania, lenistwa, krok po kroku zbliżając się do naszego naturalnego stanu – stanu czystej wolności. Nie prezentuję tutaj taniej wersji raju po śmierci. „Działaj teraz, a wolność osiągniesz na drugim świecie”. Nie to mam na myśli. Uważam, że nasze działanie teraz, w kierunku wolności jest najważniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić i już teraz, w tym świecie możemy osiągnąć ją w pełni. Jestem jednak przekonany, że wolność nie może być kompletna bez zrozumienia naszej duchowej natury. To prawda -  dążenie do wolności będzie miało zawsze obiektywną wartość. Jak jednak możemy być w pełni wolni, odrzucając nasz najważniejszy element – świadomość? Świadomość, która nie jest wynikiem wyjątkowo sprytnego zmieszania elementów materialnych, ale duchową, wiecznie ewoluującą iskrą, dla której swoboda jest integralną częścią nieprzemijającej natury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym jest dla mnie duchowy anarchizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5mX6vkNF8I/AAAAAAAABlQ/-hMPMVTLzVM/s1600-h/mahaprabhu.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 257px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5mX6vkNF8I/AAAAAAAABlQ/-hMPMVTLzVM/s320/mahaprabhu.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447552259737851842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-8296026907878854285?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/8296026907878854285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/anarchizm-i-bog-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8296026907878854285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8296026907878854285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/anarchizm-i-bog-2.html' title='Anarchizm i Bóg 2'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5mX6fXUunI/AAAAAAAABlI/U5RjgxuUzMM/s72-c/2-God.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-82928064819658231</id><published>2010-03-11T12:21:00.001-08:00</published><updated>2010-03-11T12:38:12.159-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><title type='text'>Europejska Żandarmeria i Grecja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5lTRJr1K2I/AAAAAAAABk4/AxMjMb2XjkE/s1600-h/aaa.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 263px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5lTRJr1K2I/AAAAAAAABk4/AxMjMb2XjkE/s320/aaa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447476778403965794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie wiem ilu z was zdaje sobie sprawę z sytuacji w Grecji. Media ciągle próbują utrzymać niski poziom informacji z tego regionu. Poniżej wklejam artykuł, który znalazłem na blogu &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://positi.blogspot.com/2010/03/w-grecji-nadal-goraco-ateny-policjanci.html"&gt;positivenest&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przez chwilę nie mogłem uwierzyć w informacje o Żandarmerii Europejskiej, która może wkroczyć do niezależnego państwa, żeby "opanować" tam sytuację. Zgooglowałem i znalazłem oficjalną stronę &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.eurogendfor.eu/"&gt;European Gendarmerie Force&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; . Wiem, że wyrażenie "Nowy Porządek Świata" zostało już wyśmiane ze wszystkich stron i sam podchodzę do wszelkich teorii spiskowych ze sceptyzmem, ale coraz bardziej zaczynam być przekonany, że dzieje się coś złego ze światem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"UE i grecki rząd są gotowe wysłać do Aten 7 tysięcy funkcjonariuszy EGF"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest wczesny ranek w czwartek 9 marca. Ogłupiani słuchacze włączają radia by usłyszeć w wiadomościach z Aten czującego się ewidentnie niekomfortowo rzecznika policji. Zresztą, jakby mógł czuć się inaczej? Musi wyjaśnić dość kłopotliwy incydent: kilka dni wcześniej, 5 marca, policja użyła z bliska gazu łzawiącego wobec Manolisa Glezosa, który starał się zapobiec brutalnemu aresztowaniu młodego człowieka (foto  i foto2). Glezos ma dziś 88 lat; blisko 70 lat temu, 30 maja 1941 roku w okupowanych przez nazistów Atenach on i Apostolos Santas dostali się na Akropol i zerwali z niego flagę ze swastyką, za co zostali aresztowani i byli blisko rok torturowani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbując uzasadnić działania policji i pokazać, że wszystko musi pozostać pod kontrolą za wszelką cenę, rzecznik wygłosił wiele mówiące oświadczenie: "jeśli lokalna policja nie wypełni swoich zadań" - stwierdził - "Unia Europejska i grecki rząd są gotowe wysłać 7 tysięcy funkcjonariuszy europejskich sił policyjnych, by zwalczać to, co wygląda jak nadchodząca rewolta". "Wyobraźcie sobie!" - dodał - "jak byście się czuli, gdyby obcy policjant bił was na ulicach Aten?". Zabawne pytanie. Można by pomyśleć, że policyjne pałowanie odczuwa się różnie w zależności od paszportu, jaki się posiada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezależnie od tego, czy jego stanowisko było przejęzyczeniem, czy też nie, z pewnością niesie z sobą ważną informację: ponadnarodowe policyjne siły, Europejskie Siły Żandarmeryjne (EGF) już istanieją i są przygotowane by podjąć działania na prośbę lokalnych rządów (statewatch.org). Grecki rząd odmówił nawet udzielania odpowiedzi w tej sprawie w parlamencie. Nie wydaje mi się, by Manolis Glezos spodziewał się zobaczyć jeszcze kiedyś niemieckich funkcjonariuszy na ulicach Aten w ciągu swojego życia. Chociaż jeżeli będą używać gazu tak jak greccy gliniarze i tak nie będzie nic widać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strajki generalne są bardziej powszechne w Grecji niż w większości krajów europejskich - ale wciąż mają miejsce w liczbie jednego lub dwóch rocznie - a nie miesięcznie. Czwartkowy strajk generalny jest trzecim (2 pełne i jeden pół-dniowy) w ciągu kilku ostatnich tygodni. Ulica Panepistimiou, często uczęszczana przez demonstrantów i jedna z głównych arterii Aten jest od tygodnia zamknięta przez strajkującą załogę Olympic Air; 10 marca prokurator generalny rozkazał policji rozpędzić tłum około 2 tysięcy osób, które się na niej zebrały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficjalna drukarnia państwa Greckiego (gdzie drukowane są ustawy mające wejść w życie) jest obecnie okupowana przez pracowników w proteście przeciw nowo wprowadzonemu planowi oszczędnościowemu. Główne biuro rachunkowe (to, które jest odpowiedzialne za monitorowanie skutków planu oszczędnościowego) również jest okupowane. W małym północnym miasteczku Komotini ludzie zatrudnieni w upadającej firmie ruszyli wprost do źródła i zajęli dwa główne oddziały bankowe w mieście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grudniowa rewolta był silnym sygnałem ostrzegawczym. "Pokolenie 700 euro" (w kraju, gdzie ceny zbliżone są do Wielkiej Brytanii) miała wszelkie powody do buntu. Śmierć 15-letniego chłopca? Całe dnie walk i płomieni ogarniające miasta. "Plan oszczędnościowy" cofający prawa pracownicze o kilkadziesiąt lat wstecz; poważne cięcia płac, wzrost VAT-u, wstrzymanie emerytur...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest środa, 10 marca - wigilia trzeciego z ostatnich strajków w Grecji. "Naprawdę nie zarabiam na tyle dużo, żeby wziąć taksówkę na jutrzejszą demonstrację" - pisze komentator na ateńskich Indymediach - "A nie ma transportu publicznego, gdy wszyscy uczestniczą w strajku. I dobrze. Jedziemy dziś w nocy i zatrzymujemy się u przyjaciół. A benzyny użyjemy, by oczyścić ulice, to będzie nasz mały dar dla bandytów z policyjnych sił Delta Force." Gniew na ateńskich ulicach narasta i wielu spodziewa się ujrzeć zalew międzynarodowych sił zajmujących miasto. Narodowe, czy międzynarodowe, następnym razem Manolis Glezos weźmie ze sobą siły ochronne i z pewnością nie będzie sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-82928064819658231?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/82928064819658231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/europejska-zandarmeria-i-grecja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/82928064819658231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/82928064819658231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/europejska-zandarmeria-i-grecja.html' title='Europejska Żandarmeria i Grecja'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5lTRJr1K2I/AAAAAAAABk4/AxMjMb2XjkE/s72-c/aaa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1383910045009860873</id><published>2010-03-10T04:03:00.000-08:00</published><updated>2010-03-10T04:40:55.737-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='osobiste'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><title type='text'>Anarchizm i Bóg 1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5eTDWNAsOI/AAAAAAAABko/BQoyrInLIbc/s1600-h/lcwaterlargego1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 231px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5eTDWNAsOI/AAAAAAAABko/BQoyrInLIbc/s320/lcwaterlargego1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446983960036946146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anarchizm i Bóg 1&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Anarchistyczna brać zmyje mi głowę, za ten tekst, ale co tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Boli mnie to, co dzieje się na świecie. Dewiacje neoliberalizmu przestały być przepowiedniami dysydentów, ale stały się naocznym faktem. Odradza się militaryzm gorszy jeszcze niż przed poprzednimi dwiema wojnami. Nigdy jeszcze na Ziemi nie było tyle broni, zdolnej zniszczyć całe życie. Większośc z tej broni znajduje się w rękach jednego państwa, rządzonego przez bezwzględne korporacje. Mało kto już wierzy w mit o amerykańskiej demokracji. Mimo milionów ludzi, którzy zdają sobie z tego sprawę, to i tak większość nic nie wie, ogłupiona telewizją i konsumpcjonizmem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Truizmy? Propaganda? Teoria spiskowa? Nie. Moim zdaniem najczystsza prawda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Czasami aż ciężko się oddycha z gniewu i bezsilności. Ziemia mogłaby być takim cudownym miejscem. Przecież wszystkiego jest dość dla wszystkich. Oprócz tego cała ta różnorodność kultur, zwyczajów, religii, kuchni, sztuki. Niejednego życia by brakło, żeby to wszystko poznać, zrozumieć, wyłowić z każdego miejsca ten ludzki pierwiastek, łączący wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Czytam ostatnio dużo Tołstoja i o Tołstoju. Z całym szacunkiem dla Kropotkina, Bakunina, czy Proudhona i ich doskonałej krytyki państwa i kapitalizmu, bardziej pociąga mnie prostota myśli Tołstoja i jej nasycenie duchowością, pierwiastkiem transcendentalnym. Dla jednych to będzie eskapizm, skażenie niewolniczą mentalnością, projekcją swojej mocy na wyższą, wyimaginowaną istotę. Rozumiem taki punkt widzenia, szczególnie w kontekście zniszczenia w ludziach dążenia do wolności przez zorganizowane religie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Jestem jednak w stanie popatrzeć dalej, poza historyczne, społeczne, czy psychologiczne koncepcje duchowości. Jesteśmy duchowymi, transcendentalnymi istotami, a jako że naturą ducha jest niczym nieograniczona wolność i miłość,  automatycznie szukamy tego tutaj. Walczymy z ogromną, militarną i biurokratyczną machiną, której zadaniem jest unormowanie, unifikacja, standartyzacja. Główną inkarnacją tej machiny jest Państwo. Nie chcę jednak wchodzić w analizę destruktywnej natury państwowości, z jej tendencją do całkowitej kontroli nad jednostkami. Jest całe mnóstwo publikacji, które objaśnią to o wiele lepiej niż ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Mój anarchizm jestem w stanie widzieć tylko w kontekście duchowości. Tylko w połączeniu z przekonaniem o wieczności mojej egzystencji i o jej wyższym znaczeniu, w harmonii z Bogiem, czuję, że moje wysiłki nabierają znaczenia. Jestem przekonany, że przez zdeterminowane dążenie do wolności spełniam swoje przeznaczenie duchowej jednostki, której podstawowym zniewoleniem jest materia i to z niej powstają kolejne warstwy zależności: osobista, społeczna, kulturowa, państwowa, itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;c.d.n.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1383910045009860873?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1383910045009860873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/anarchizm-i-bog-1.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1383910045009860873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1383910045009860873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/anarchizm-i-bog-1.html' title='Anarchizm i Bóg 1'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5eTDWNAsOI/AAAAAAAABko/BQoyrInLIbc/s72-c/lcwaterlargego1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-5410294394817851523</id><published>2010-03-08T06:46:00.000-08:00</published><updated>2010-03-08T07:01:55.005-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Odbudowywanie piekła - Lew Tołstoj</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQG1LwulI/AAAAAAAABjw/tfVori-BmHw/s1600-h/767.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 252px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQG1LwulI/AAAAAAAABjw/tfVori-BmHw/s320/767.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446277033916152402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Szukając dzisiaj cytatów Tołstoja o Chrześcijaństwie, znalazłem to genialne opowiadanie. Wydał je po śmierci pisarza, jego syn, za co został oskarżony o herezję. Uniewinniono go. W Polsce ukazało się w Wegetariańskim Świecie, nr 5 (42), 1998.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Odbudowywanie piekła&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Działo się to w czasach, gdy Chrystus głosił ludziom swą naukę. Nauka ta była tak zrozumiała i stosowanie jej w życiu tak łatwe, tak widocznie uwalniała ludzi od zła, że nie sposób było się jej oprzeć. Nic nie mogło położyć tamy jej rozpowszechnianiu. Belzebub - ojciec i władca wszystkich diabłów - przestraszył się. Wiedział dobrze, że Jego władza nad ludźmi skończy się na zawsze, jeśli Chrystus nie wyrzeknie się głoszenia swojej nauki. Był w strachu, lecz nie tracił nadziei i podburzał posłusznych mu faryzeuszy i uczonych w piśmie, aby możliwie najdotkliwiej obrażali i dręczyli Chrystusa, uczniom zaś jego radził uciec i zostawić go samego. Ufał, że skazanie na śmierć haniebną, naigrywanie się, opuszczenie przez wszystkich uczniów, wreszcie same męki i kara śmierci sprawią, że Chrystus w ostatniej chwili wyrzeknie się swojej nauki, a wyrzeczenie zburzy całą jej potęgę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa rozstrzygała się na krzyżu. Gdy Chrystus zawołał: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił!". Belzebub wydał okrzyk triumfu; schwycił przygotowane kajdany i włożył je sobie na nogi, dopasował je tak, żeby nie mogły być zerwane, gdy zostaną założone Jezusowi. Wtem z krzyża dały się słyszeć słowa: "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Zaraz potem Chrystus zawołał: "Spełniło się" i wyzionął ducha. Belzebub zrozumiał, że wszystko stracone. Chciał zdjąć kajdany i uciekać, lecz nie mógł ruszyć z miejsca. Kajdany przywarły do jego nóg. Chciał wznieść się na skrzydłach, lecz nie mógł ich rozpostrzeć. I widział Belzebub jak Chrystus w wielkiej światłości zatrzymał się w bramie piekieł, widział jak wyszli z piekła grzesznicy od Adama do Judasza, widział jak rozbiegły się wszystkie diabły, nawet jak same ściany piekieł rozpadły się bez hałasu na cztery strony świata. Nie mógł znieść tego widoku, więc zaryczał przeraźliwie i wpadł w bezdenną przepaść przez pękniętą posadzkę piekieł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;II.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upłynęło sto, dwieście, trzysta lat. Czasu Belzebub nie liczył. Naokoło była zupełna ciemność i cisza. Leżał bez ruchu i starał się nie myśleć, o tym co zaszło, a jednak myślał i pałał bezsilną nienawiścią do sprawcy swej zguby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pamiętał już i nie wiedział, ile setek lat upłynęło od tamtego czasu, gdy raptem usłyszał nad sobą szmery podobne do tupotu nóg, stękania, krzyki i zgrzytanie zębów. Belzebub podniósł głowę i zaczął nasłuchiwać. W to, że po zwycięstwie Chrystusa piekło mogłoby być odbudowane, nie mógł uwierzyć, tymczasem zaś tupot, jęki, krzyki i zgrzytanie zębów stawały się coraz wyraźniejsze. Belzebub podniósł tułów, podciągnął pod siebie kosmate nogi z odrośniętymi kopytami (kajdany ku jego zdziwieniu same z nich opadły) i zatrzepotawszy swobodnie rozpostartymi skrzydłami, wydał zwykły sygnałowy świst, którym dawniej wzywał swe sługi i pomocników. Nie zdążył jeszcze nabrać tchu, gdy nad jego głową zrobił się otwór, błysnął czerwony ogień i tłum diabłów w wielkim ścisku wysypał się z otworu w przepaść i na podobieństwo kruków obsiadających padlinę, rozsiadł się naokoło Belzebuba.&lt;br /&gt;Diabły były wielkie i małe, grube i chude, z długimi i krótkimi ogonami, z prostymi i krzywymi rogami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z diabłów, odziany w pelerynkę narzuconą na ramiona, cały nagi, czarny i błyszczący, z twarzą ogoloną i ogromnym, obwisłym brzuchem, siedział w kucki przed samym obliczem Belzebuba i przewracając swymi ognistymi ślepiami, uśmiechał się bezustannie, machając z boku na bok swym długim, cienkim ogonem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQHQqItUI/AAAAAAAABj4/sv14jki1CGQ/s1600-h/2960_1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 221px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQHQqItUI/AAAAAAAABj4/sv14jki1CGQ/s320/2960_1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446277041291310402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;III.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co znaczy ten hałas? - zapytał Belzebub wskazując do góry&lt;br /&gt;- Cóż tam się dzieje?&lt;br /&gt;- To, co zawsze - odpowiedział błyszcząccy diabeł w pelerynce.&lt;br /&gt;- A czy są jeszcze grzesznicy? - spytał Belzebub.&lt;br /&gt;- O tak, wielu - odparł błyszczący.&lt;br /&gt;- Jak tam z nauką tego, którego imienia nie chcę wymieniać? - zapytał Belzebub. Diabeł w pelerynce wyszczerzył zęby tak, że pokazały się wszystkie jego ostre kły, a przez całą zgraję przeszedł tłumiony śmiech.&lt;br /&gt;- Nauka ta już nam nie przeszkadza. Oni przestali w nią wierzyć - powiedział diabeł w pelerynce.&lt;br /&gt;- Jak to? Przecież nauka ta, poświadczonna jego własną śmiercią, w sposób oczywisty ratuje ich od nas - rzekł Belzebub.&lt;br /&gt;- Tak było, dopóki jej nie przerobiłem -- odparł z dumą diabeł w pelerynce, uderzając ogonem o podłogę.&lt;br /&gt;- Jak ci się to udało?&lt;br /&gt;- Właściwie nie musiałem nic robić. Trochę tylko pomagałem.&lt;br /&gt;- Opowiedz w skrócie - rozkazał Belzebub.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Diabeł w pelerynce, spuściwszy głowę, pomilczał chwilę, jakby dla namysłu, następnie nie spiesząc się zaczął opowiadać:&lt;br /&gt;- Gdy nadszedł ten straszny czas, że piekło zostało zburzone, a ojca naszego i władcy zabrakło między nami, udałem się w miejsca gdzie właśnie głoszona była ta nauka, która o mały włos nie doprowadziła nas do całkowitej zguby. Przyszła mi chęć zobaczyć, jak żyją ludzie stosujący się do niej. I ujrzałem, że ludzie stosujący tę naukę w życiu, byli zupełnie szczęśliwi i dla nas niedostępni. Nie gniewali się na siebie, nie ulegali urokowi kobiet i albo nie żenili się, albo mieli tylko jedną żonę, majątku zaś nie posiadali wcale, wszystko było uważane za wspólną własność, nie bronili się przed tymi, którzy na nich napadali, a za złe płacili dobrem. I życie ich było tak dobre, że wciąż więcej i więcej ludzi do nich przystawało. Widząc to pomyślałem sobie, że wszystko stracone i chciałem już odejść. Oto jednak w tym czasie zaszedł incydent sam w sobie błahy, lecz mnie wydał się interesujący i pozostałem. Zdarzyło się bowiem, że wśród tych ludzi jedni byli zdania, iż wszyscy powinni ulegać obrzezaniu i nie powinni jeść tego co zostało złożone w ofierze bogom pogańskim, inni zaś uważali, że takie rozgraniczenie jest zbyteczne, i że można nie stosować obrzezania i jeść wszystko. Zacząłem więc podpowiadać jednej i drugiej stronie, że ta różnica zdań jest różnicą o pierwszorzędnym znaczeniu, i że nie można ustąpić, ponieważ chodzi tu o rzecz ważną - o służenie Bogu. Ludzie uwierzyli mi, a ich kłótnie przybrały ostry charakter. Więc i ci i tamci zaczęli gniewać się na siebie wzajemnie, a wtedy ja zacząłem im podsuwać myśl, że cudami mogą dowieść prawdziwości swojej nauki. Jakkolwiek było rzeczą oczywistą, że cuda prawdziwości nauki dowieść nie mogą, ludzie zapałali taką żądzą, aby mieć rację, że uwierzyli mi, ja zaś urządziłem im cuda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z urządzeniem cudów trudności nie miałem. Ludzie wierzyli we wszystko, co potwierdzało ich chęć posiadania prawdy przez nich jedynie. Jedni utrzymywali, że zstąpiły na nich ogniste języki, inni zapewniali, że widzieli samego zmarłego nauczyciela i wiele innych rzeczy;imaginowali to, czego nie było i niepostrzeżenie kłamali nie gorzej od nas, w imię tego, który nas kłamcami nazywał. Jedni o drugich mówili:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wasze cuda nie są prawdziwe", a tamci odpowiadali: "Nie, to wasze cuda są nieprawdziwe, a nasze prawdziwe". Wszystko szło dobrze, ale obawiałem się, że ludzie mogą rozpoznać zbyt ewidentne oszustwo i wtedy wymyśliłem kościół. Kiedy uwierzyli w kościół, byłem już spokojny, zrozumiałem, żeśmy uratowani, a piekło odbudowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IV.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Cóż to takiego "kościół"? - zapytał surowo Belzebub, nie chcąc uwierzyć, że jego słudzy okazali się mądrzejsi od niego.&lt;br /&gt;- Kościół to jest coś takiego, że gdy ludzie kłamią i czują, że im się nie wierzy, wtedy, powołując się na Boga, mówią: "Jak Boga kocham, prawdą jest to, co ja mówię"; to właśnie jest kościół, z tą tylko osobliwością, że ludzie, którzy uznali się za kościół, nabierają przekonania, że są nieomylni, i dlatego nie mogą się już później wyrzec żadnego, choćby raz tylko wypowiedzianego głupstwa. Tworzy się zaś kościół w taki sposób: ludzie wmawiają w siebie i w innych, że nauczyciel ich, Bóg, po to, by objawione przez niego ludziom prawo nie zostało fałszywie wytłumaczone, wybrał szczególnych ludzi, i oni to jedynie, lub ci, na których przeleją tą władzę, mogą dokładnie tłumaczyć jego naukę. Ludzie więc, którzy nazywają siebie kościołem, twierdzą, że są w posiadaniu prawdy nie dlatego, że to, co głoszą jest prawdą, a dlatego, iż uważają siebie za jedynych prawowitych spadkobierców uczniów samego nauczyciela - Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W manipulacji tej, podobnie jak w cudach, była pewna niedogodność, taka mianowicie, że ludzie jednocześnie mogli utrzymywać każdy o sobie, że są członkami jedynego prawdziwego kościoła (działo się to zawsze). Nasza wygrana polegała jednak na tym, że skoro raz tylko ludzie powiedzieli: "My stanowimy kościół" i na tym zapewnieniu zbudowali naukę, wtedy nie mogli już zrzec się wypowiedzianych przez siebie słów, niezależnie od tego, jak wielkim były głupstwem i cokolwiek mówiliby inni ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dlaczego jednak kościół przekręcił naukę na naszą korzyść? - zapytał Belzebub.&lt;br /&gt;- Powód jest prosty - ciągnął dalej diabbeł w pelerynce - ludzie ci uznawszy się za jedynych tłumaczy prawa boskiego i przekonawszy o tym innych ludzi, stali się tym samym panami ich losu i posiedli nad nimi władzę zwierzchnią. Posiadłszy zaś tę władzę, naturalnie urośli w pychę i w większości przypadków ulegli zepsuciu, wskutek czego wzniecili przeciwko sobie oburzenie i gniew ludzki. W celu pokonania swych wrogów, nie dysponując innym orężem niż przemocą, zaczęli prześladować, skazywać na śmierć i palić na stosie wszystkich, którzy ich władzy nie uznawali. W ten oto sposób samo przyjęte stanowisko zmuszało ich do przekręcania nauki tak, aby usprawiedliwiała ich złe życie i okrucieństwa, które stosowali wobec swych wrogów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQH_pdo6I/AAAAAAAABkI/FgzqsdhLlwg/s1600-h/Ghent_Altarpiece_D_-_Popes_-_Bishops.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 246px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQH_pdo6I/AAAAAAAABkI/FgzqsdhLlwg/s320/Ghent_Altarpiece_D_-_Popes_-_Bishops.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446277053904954274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;V.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nauka jednak była tak prosta i zrozumiała, że nie można było jej przekręcić - upierał się Belzebub, nadal nie mogący uwierzyć, że jego słudzy byli sprytniejsi od niego. - "Postępuj wobec innych tak, jak byś chciał, aby postępowano wobec ciebie". W jaki sposób można to przekręcić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Stosując się do mych rad, posługiwano się w tym celu różnymi sposobami - kontynuował diabeł w pelerynce. - Ludzie opowiadają bajkę o tym jak dobry czarodziej, ratując człowieka od złego czarodzieja, zamienił go w ziarnko kaszy jaglanej i jak zły czarodziej, przedzierzgnąwszy się w koguta, gotów był już zadziobać owo ziarnko, lecz dobry czarodziej wysypał na ziarnko całą ćwierć tychże ziaren. I zły czarodziej nie mógł już ani zjeść wszystkich ziaren, ani znaleźć tego, które zjeść zamierzał. To samo, idąc za mą radą, uczynili ci ludzie z nauką tego, który nauczał, że całe prawo polega na tym, aby drugiemu czynić to, co chciałbyś, aby i tobie czyniono: ogłosili, że świętym wykładem prawa boskiego jest 49 ksiąg i uznali każde słowo w nich zawarte za dzieło Boga - Ducha Świętego. Tak więc wysypali na prostą, zrozumiałą prawdę taką kupę rzekomo świętych prawd, że stało się niemożliwością przyjąć je wszystkie i znaleźć pośród nich tę, która ludziom jest potrzebna. Na tym polega pierwszy sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi sposób, którego oni używali z dobrym skutkiem przez więcej niż tysiąc lat, polega na zabijaniu i paleniu wszystkich tych, którzy chcą głosić prawdę. Obecnie sposób ten wychodzi z użycia, lecz nie porzucają go całkowicie, bo chociaż już nie palą ludzi próbujących ujawnić prawdę, to jednak tak ich szkalują, tak zatruwają im życie, że tylko niewielu odważa się ich demaskować. Na tym polega drugi sposób.&lt;br /&gt;Trzeci zaś sposób polega na tym, że uznając się za kościół, a więc za nieomylnych, uczą, gdy im jest to potrzebne, rzeczy wprost sprzecznych z tym, co jest powiedziane w Piśmie: "Ale wy nie nazywajcie siebie rabbi, albowiem jeden jest nauczyciel wasz, a wy wszyscy jesteście bracia. I ojcem nie nazywajcie nikogo na ziemi; albowiem jeden jest ojciec wasz w niebiosach". Oni zaś mówią: "Myśmy ojcami, myśmy nauczycielami waszymi". Albowiem powiedziane jest: "Ale ty, gdy się będziesz modlić, wejdź do komórki swojej i zamknąwszy ją, módl się do ojca twego w ukryciu, a ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie". Oni zaś nauczają, że trzeba się modlić gromadnie, w świątyniach, przy dźwiękach muzyki i pieśni. Albo powiedziane jest w Piśmie: "A ja powiadam wam, abyście zgoła nie przysięgali", oni zaś nauczają, że trzeba przysięgać na bezwzględne posłuszeństwo władzom, nie bacząc na to, jakie mogłyby być żądania tych władz. Albo powiedziane jest: "nie zabijaj", oni zaś nauczają, że zabijać można i trzeba na wojnie i z wyroku sądowego - zakończył diabeł w pelerynce, wywrócił ślepia i roześmiał się, rozwarłszy paszczę po same uszy.&lt;br /&gt;- To bardzo dobrze - rzekł Belzebub i uśmiechnął się, a wszystkie diabły zawtórowały mu głośnym śmiechem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czyż tak jak dawniej są jeszcze rozpustnicy, złodzieje, zabójcy? - zapytał już wesoło Belzebub. Diabły, również rozweselone, zaczęły mówić wszystkie razem, chcąc wykazać się przed Belzebubem swoją sprawnością.&lt;br /&gt;- Nie tak jak dawniej, lecz więcej niż dawniej - wrzeszczał jeden z nich.&lt;br /&gt;- Rozpustnicy nie mieszczą się w dawnychh oddziałach - piszczał drugi.&lt;br /&gt;- Złodzieje dzisiejsi gorsi są od dawniejszych - huknął trzeci.&lt;br /&gt;- Brak nam opału dla zabójców! - ryczał czwarty.&lt;br /&gt;- Nie mówcie wszyscy razem, niech odpowiadają tylko ci, których zapytam - rzekł Belzebub.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Niech wystąpi ten, pod którego opieką jest nierząd i niech opowie, w jaki sposób radzi sobie z uczniami tego, który zabraniał zmieniać żony i mówił, iż nie należy patrzeć na kobietę z pożądliwością. Kto opiekuje się rozpustą?&lt;br /&gt;- Ja - odpowiedział bury, przypominający kobietę diabeł z nalaną, oślinioną twarzą, z bezustannie żującym pyskiem i na pośladkach przyczołgał się do Belzebuba.&lt;br /&gt;Diabeł ten wysunął się spośród innych, usiadł w kucki, przechylił głowę na bok, i machnąwszy ogonem zakończonym miotełką, głosem śpiewnym zaczął mówić:&lt;br /&gt;- Robimy to według starego sposobu, przez ciebie, ojca naszego i władcę użytego jeszcze w raju, który to sposób oddał w naszą władzę cały rodzaj ludzki i według nowego sposobu kościelnego. Tak więc przekonujemy ludzi, że prawdziwe małżeństwo polega nie na tym, na czym zasadza się ono w swej istocie - na wspólnym życiu mężczyzny z kobietą - lecz na tym, żeby odziać się w najszykowniejszą nową odzież, pójść do wielkiego, przeznaczonego na ten cel gmachu, oświetlonego świecami, przystrojonego dywanami i kwiatami, następnie wobec ciekawej gawiedzi dokonać przysięgi w imię tego, który nauczał: "A ja wam powiadam, abyście zgoła nie przysięgali". Wmawiamy w ludzi, że tylko ta ceremonia jest właśnie małżeństwem prawdziwym, że po niej ludzie otrzymują specjalną łaskę Boga, dzięki której bez specjalnego ze swej strony wysiłku nabywają zalety potrzebne do zgodnego pożycia i należytego wychowania dzieci - i, że każdy stosunek kobiety z mężczyzną, pomimo tych warunków, jest zwykłą, do niczego nie zobowiązującą przyjemnostką lub zadośćuczynieniem potrzebie biologicznej, przeto ludzie nie krępując się, oddaje się tej przyjemności, krzywoprzysięzców zaś manipulacja ta stwarza tylu, iż o ściganiu ich nikt nie myśli, gdyż zabrakłoby więzień dla skazanych za krzywoprzysięstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobny do kobiety diabeł o nalanej twarzy, skłonił na bok głowę i zamilknął, jak gdyby w oczekiwaniu działania swych słów na Belzebuba. Belzebub kiwnął głową na znak aprobaty, a podobny do kobiety diabeł ciągnął dalej:&lt;br /&gt;- Tymże sposobem, nie porzucając dawniejszego, użytego w raju sposobu "zakazanego dla ciekawości owocu" - wspomniał diabeł, niedwuznacznie próbując przypodobać się Belzebubowi - osiągamy najlepsze rezultaty. Wyobrażając sobie, że mogą zawrzeć uczciwy małżeński związek kościelny po wielu kontaktach miłosnych, mężczyźni zmieniają setki kobiet i tak przyzwyczajają się do rozpusty, że czynią to samo i po zawarciu małżeństwa. Jeśli zaś niektóre żądania związane z małżeństwem kościelnym wydadzą się im zbyt krępujące, to urządzają ceremonię po raz drugi, a pierwsza ceremonia zostaje uznana za nieważną. Podobny do kobiety diabeł zamilkł, utarłszy końcem ogona ślinę wypełniającą usta, przechylił głowę na drugą stronę i wlepił milczący wzrok w twarz Belzebuba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;VI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Krótko i zwięźle: aprobuję - rzekł Belzebub. - Kto opiekuje się grabieżcami?&lt;br /&gt;- We własnej osobie! - odpowiedział, wypełzłszy z tłumu, okazały diabeł z długimi, krzywymi nogami, z wąsami podkręconymi do góry i ogromnymi łapami, krzywo przystawionymi do tułowia. Diabeł ten wysunąwszy się jak jego poprzednicy do przodu, wzorem ludzi wojskowych oburącz podkręcał wąsy i czekał na pytania.&lt;br /&gt;- Ten, który zburzył piekło - rzekł Belzebub - uczył ludzi żyć jak ptaki niebieskie i rozkazywał dawać temu, który prosi, a temu, kto chce zabrać suknię, oddawać i płaszcz - i powiedział, że aby być zbawionym, trzeba rozdać majątek. W jaki sposób nakłaniacie do grabieży ludzi, którzy o tym słyszeli?&lt;br /&gt;- Postępujemy tak samo, jak nasz ojciec i władca przy obieraniu Saula na króla - odparł wąsaty diabeł, w uroczystym geście zarzucając łeb do tyłu.&lt;br /&gt;- Dokładnie tak, jak wtedy wmawiamy w ludzi, że zamiast przestać się wzajemnie okradać, powinni pozwolić się okradać jednemu człowiekowi, oddawszy mu całkowitą władzę nad sobą. I człowiek ów i jego pomocnicy tych pomocników - wszyscy oni grabią naród nieustannie, spokojnie i bezpiecznie. Zazwyczaj zaprowadzają przy tym takie prawa i porządki, przy których mniejszość próżniacza może bezkarnie łupić pracującą większość. Jak więc widzisz, ojcze nasz i władco, sposób przez nas stosowany jest w gruncie rzeczy sposobem starym. Nowe w nim jest tylko to, że uczyniliśmy go bardziej ogólnym, zamaskowanym, rozpowszechnionym w czasie i przestrzeni i trwalszym. Bardziej ogólny jest przez to, że dawniej ludzie z własnej woli ulegali tym, których wybierali, teraz zaś niezależnie od swej woli ulegają nie tym, których wybierają, lecz komu popadnie. Bardziej tajnym sposób ten uczyniliśmy przez to, że teraz, dzięki wprowadzeniu podatków, zwłaszcza pośrednich, okradani swych grabieżców nie widzą, a często nawet nie domyślają się samego faktu grabieży. Bardziej rozpowszechnionym w przestrzeni sposób ten stał się przez to, że narody tak zwane chrześcijańskie, nie zadawalając się okradaniem swoich, grabią pod rozmaitymi dziwnymi pozorami, najczęściej zaś pod pozorem krzewienia chrześcijaństwa, te wszystkie obce narody, u których jest coś do zagrabienia. W czasie zaś sposób ten jest bardziej rozpowszechniony niż dawniej, dzięki wprowadzeniu pożyczek zaciąganych przez organa samorządu lokalnego i państwa, co powoduje, że nie tylko żyjące pokolenia, ale i te które po nich nastąpią mogą być okradane już teraz. Sposób ten bardziej trwałym uczyniliśmy poprzez to, że główni grabieżcy uważani są za osoby nietykalne, więc ludzie, lękając się surowych kar, nie odważą się na opór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego razu w celach doświadczalnych sadzałem jedną za drugą najpodlejsze baby, głupie i nieoświecone i nie mające żadnych praw według panujących u nich przepisów, ostatnią zaś posadziłem nie tylko rozpustnicę, lecz i zbrodniarkę, która zamordowała swego męża i prawego następcę tronu. I ludzie nie wyrwali jej nozdrzy i nie siekli jej batem, jak to zazwyczaj robili z zabójczyniami, lecz przez wiele lat, niewolniczo ulegali jej samej i jej kochankom, których miała bez liku, pozwalając im pozbawiać ludzi nie tylko majątku, lecz i wolności osobistej. Tak więc w obecnych czasach jawne złodziejstwa, takie jak odebranie przemocą wózka z pieniędzmi, konia, odzieży, stanowią zaledwie jedną milionową wszystkich tych grabieży prawnych, popełnianych na co dzień przez ludzi mających odpowiednie możliwości. Obecnie, utajona, bezkarna grabież i w ogóle pogotowie złodziejskie zorganizowane jest wśród ludzi do tego stopnia, że stało się to głównym celem i przedmiotem gorących pożądań prawie wszystkich i maskowane jest tylko przez walkę złodziei między sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;VII.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No cóż, bardzo dobrze - rzekł Belzebub. - A zabójstwa? Kto opiekuje się zabójstwami?&lt;br /&gt;- Ja! - odpowiedział, występując z tłumu czerwony jak krew diabeł z kłami sterczącymi z pyska, ostrymi rogami i zadartym do góry nieruchomym ogonem.&lt;br /&gt;- W jaki sposób zmuszasz do zabójstw uczniów tego, który nauczał: "Nie odpowiadaj złem na zło, kochaj nieprzyjaciół swoich"? W jaki sposób robisz zabójców z tych ludzi?&lt;br /&gt;- Robimy to według starego sposobu - odparł czerwony diabeł ogłuszającym, bełkotliwym głosem - wzniecając w ludziach chęć zysku, warcholstwo, nienawiść, mściwość, pychę; stosujemy również starą metodę, gdy wmawiamy w nauczycieli, że najlepszy sposób oduczenia ludzi od zabójstw polega na tym, żeby sami nauczyciele zabijali tych, którzy popełnili zabójstwo. Sposób ten nie tyle daje gotowych już zabójców, ile przygotowuje ich dla nas. Większą zaś ich liczbę dają nam nowe nauki: o nieomylności kościoła, o małżeństwie chrześcijańskim i o równości chrześcijańskiej. Nauka o nieomylności kościoła dawała nam dawnymi czasy największą liczbę zabójców. Ludzie, którzy uznali się za członków nieomylnego kościoła, nabrali przekonania, że zbrodnią byłoby pozwolić fałszywym wykładcom nauki gorszyć ludzi, więc ich zabijanie jest sprawą miłą Bogu. W taki sposób zabijano całe wioski i skazywano na śmierć setki tysięcy ludzi. Śmieszne wydaje się to, że ci, którzy skazywali na śmierć i palili ludzi zaczynających rozumieć prawdziwą naukę, uważali tych najniebezpieczniejszych dla nas ludzi za nasze sługi, tzn. sługi diabłów. Ci zaś, którzy zabijali i palili na stosach i rzeczywiście byli naszymi sługami, uważali się za świętych wykonawców woli Boga. Tak było w dawnych czasach; w naszych czasach wielką liczbę zabójców stwarza nauka o małżeństwie chrześcijańskim i o równości. Nauka o małżeństwie daje nam przede wszystkim zabójstwa wzajemne małżonków, następnie dzieciobójstwa popełniane przez matki. Mężowie i żony zabijają się wzajemnie, gdy niektóre żądania prawa i zwyczaju małżeństwa kościelnego wydają im się zbyt krępujące. Matki zaś zabijają dzieci wtedy, gdy związki, z których dzieci powstały, nie są uważane za małżeństwa. Takie zabójstwa popełniane są stale. Zabójstwa wywołane przez chrześcijańską naukę o równości dokonywane są periodycznie, ale za to masowo. Według nauki tej wmawia się w ludzi, że są równi wobec prawa. Ludzie ograbieni czują jednak, że to nieprawda. Widzą, że nie ma równości, gdyż grabieżcy mogą grabić bez przeszkód, a im nie wolno, więc buntują się i napadają na swych grabieżców. Wtedy to zaczynają się morderstwa wzajemne, które dostarczają nam niekiedy dziesiątek tysięcy morderców jednocześnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;VIII.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A zabójstwa na wojnie? W jaki sposób doprowadzacie do nich uczniów tego, który uznał ludzi za synów jednego Ojca i kazał kochać nieprzyjaciół? - zapytał Belzebub.&lt;br /&gt;Czerwony diabeł wyszczerzył zęby, wypuścił z pyska strumień ognia i dymu, i uderzył się radośnie po plecach grubym ogonem.&lt;br /&gt;- Wmawiamy w każdy naród, że jest narodem najlepszym na świecie: "Deutschland über alles", Francja, Anglia, Rosja "über alles", i że naród ten powinien panować nad wszystkimi innymi narodami, ponieważ zaś we wszystkie narody wmawiamy to samo, więc węsząc ciągłe niebezpieczeństwo ze strony sąsiadów, narody szykują się stale do obrony i pałają do siebie nienawiścią. Im bardziej zaś szykuje się do obrony jedna strona i z tego powodu pała nienawiścią do sąsiadów, tym bardziej szykują się do obrony wszystkie pozostałe narody, pałając do siebie wzajemną nienawiścią. Tak oto wszyscy ludzie, którzy po przyjęciu nauki tego, który nazywał nas zbójcami, stale zajęci są przygotowywaniem się do zabijania i zabijaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQIBRPuOI/AAAAAAAABkQ/-Qjwo67kXvg/s1600-h/nazi.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 206px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQIBRPuOI/AAAAAAAABkQ/-Qjwo67kXvg/s320/nazi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446277054340249826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQHlI-MTI/AAAAAAAABkA/5I5sHD7jCTY/s1600-h/1233692186gfyBcDb.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 253px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQHlI-MTI/AAAAAAAABkA/5I5sHD7jCTY/s320/1233692186gfyBcDb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446277046789353778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IX.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tak, to bardzo dowcipne - rzekł Belzebub po długim milczeniu - Ale dlaczego ludzie uczeni, zabezpieczeni przed oszustwem, nie spostrzegli tego, że kościół sfałszował naukę i nie przywrócili jej pierwotnego znaczenia?&lt;br /&gt;- Uczeni nie mogą tego uczynić - odpowiedział pewnym tonem, przesuwając się do przodu, matowo-czarny diabeł w doktorskiej todze, z płaskim, spadzistym czołem, z kończynami o zanikłych mięśniach i odstającymi, długimi uszami.&lt;br /&gt;- Dlaczego?! - zapytał surowo Belzebub niezadowolony z pewnego siebie tonu wypowiedzi diabła w todze.&lt;br /&gt;Nie pesząc się wykrzyknikiem Belzebuba, diabeł w todze siadł z wolna, spokojnie i nie w kucki jak inni, lecz na wzór wschodni - skrzyżowawszy nogi o mięśniach w zaniku. Potem zaczął mówić bez zająknięcia się, cichym, miarowym głosem:&lt;br /&gt;- Nie mogą tego zrobić dlatego, że ja stale odwracam ich uwagę od tego, co mogą i powinni wiedzieć i kieruję ją na to, co nie jest im potrzebne i czego nigdy tak naprawdę nie zdołają poznać.&lt;br /&gt;- W jaki sposób to robisz?&lt;br /&gt;- Sposoby są różne, odpowiednio do czasu - odparł diabeł w todze. - Dawniej wmawiałem w ludzi, że najważniejszą dla nich rzeczą jest znać szczegóły stosunku wzajemnego pomiędzy osobami Trójcy, szczegóły na temat pochodzenia Chrystusa, jego pierwiastka boskiego i ludzkiego, właściwości Boga itp. Ludzie uczeni wiele i rozwlekle dyskutowali o tym, kłócili się i gniewali na siebie. A te dysputy tak ich absorbowały, że wcale nie myśleli o tym, jak mają żyć, więc nie odczuwali też potrzeby wiedzieć, co ich nauczyciel mówił o życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem, gdy już tak zaplątali się w roztrząsaniach, że sami przestali rozumieć, co mówią, ja wmówiłem w jednych, że najważniejszą dla nich sprawą jest zbadać i wyjaśnić wszystko, co napisał człowiek imieniem Arystoteles, który żył tysiąc lat temu w Grecji, w innych zaś wmawiałem, że najważniejsze to znaleźć kamień, za pomocą którego można wytworzyć złoto i taki eliksir, który leczyłby wszystkie choroby, a ludzi czynił nieśmiertelnymi. I najmędrsi i najbardziej uczeni pośród ludzi skierowali na te sprawy wszystkie swoje siły umysłowe. Tym zaś, których to nie interesowało, wmówiłem, że najważniejszą sprawą jest wiedzieć, czy Ziemia obraca się wokół Słońca, czy też Słońce dookoła Ziemi, a gdy przekonali się, że obraca się Ziemia, a nie Słońce i obliczyli, ile milionów mil jest od Słońca do Ziemi, ucieszyli się wielce i od tamtego czasu z jeszcze większą gorliwością badają odległość od gwiazd i nie mogą się nadziwić, że liczba gwiazd jest nieskończona, choć wiadomość ta jest im zgoła zbyteczna. Oprócz tego, wmówiłem im jeszcze i to, że koniecznie powinni wiedzieć, w jaki sposób powstały wszystkie zwierzęta, wszystkie robaczki, wszystkie rośliny i wszystkie nieskończenie drobne żyjątka. Chociaż i te wiadomości nie są im wcale potrzebne i choć jest zupełnie jasne, że nie będą w stanie poznać tych wszystkich szczegółów, gdyż różnorodność życia jest nieskończona, to jednak na te i podobne badania zjawisk świata materii ludzie kierują wszystkie swe zasoby umysłowe i bardzo się dziwią, że im więcej poznają rzeczy, których znajomość nie jest im pilnie potrzebna, tym więcej wyłania się rzeczy jeszcze nie poznanych. I chociaż jest oczywiste, że w miarę rozwoju tych badań, obszar tego, co pozostaje do zbadania, rozszerza się, a przedmioty badania stają się coraz bardziej zawiłe i same zdobywane wiadomości znajdują coraz mniej zastosowania w życiu, to jednak okoliczność ta wcale nie zbija ich z tropu i ludzie ci, przekonani w zupełności o wadze swych badań badają, głoszą, piszą i drukują, tłumaczą z jednego języka na drugi wyniki swych w większości do niczego niezdatnych badań i roztrząsań, a jeżeli i czasami zdatnych, to tylko na pociechę bogatej mniejszości lub na pogorszenie położenia większości niezamożnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po to zaś, aby już nigdy nie domyślili się, że jedyną ich rzeczywistą potrzebą jest ugruntowanie praw życiowych, wskazanych w nauce Jezusa, wmawiam w nich, że nie mogą znać praw życia duchowego i że każda nauka religijna, nie wyłączając nauki Jezusa, jest to stek błędów i zabobonów, i że wiedzę o tym, jak trzeba żyć zdobyć mogą dzięki nauce zwanej socjologią, polegającej na badaniu tego, w jak zły sposób ludzie żyli dawniej. Tak więc zamiast starać się żyć lepiej według nauki Chrystusa, myślą, że wystarczy zbadać życie dawnych ludzi, wyprowadzić z tych badań ogólne prawa życiowe i by żyć lepiej, stosować się tylko do tych wymyślonych praw. Po to zaś, aby jeszcze bardziej utwierdzić ich w błędzie, wmawiam w nich, że istnieje pewien system wiedzy zwanej nauką, i że założenia tej nauki są niepodważalne. Skoro zaś ci, którzy uważani są za działaczy nauki, nabiorą przekonania o swej nieomylności, wówczas ogłaszają jako niewątpliwe prawdy, różne zbyteczne i często oczywiste głupstwa, których wyrzec się już nie mogą, gdy raz je wygłosili. Na tej oto podstawie twierdzę, że dopóki będę wmawiał w nich cześć i służebność wobec nauki, którą dla nich wymyśliłem, nigdy nie zrozumieją tej nauki, która o włos nie doprowadzała nas do zguby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;X.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Bardzo dobrze! Dziękuję - rzekł Belzebub i twarz jego rozjaśniła się. - Zasłużyliście na nagrodę i wynagrodzę was według zasług.&lt;br /&gt;- A o nas panie zapomniałeś! - krzyknęłaa wielkim głosem zgraja diabłów różnokolorowych, małych, dużych, grubych, chudych i o krzywych nogach.&lt;br /&gt;- A jakaż wasza profesja? - zapytał Belzzebub.&lt;br /&gt;- Ja jestem diabłem ulepszeń technicznycch!&lt;br /&gt;- Ja - podziału pracy!&lt;br /&gt;- Ja - dróg i komunikacji!&lt;br /&gt;- Ja - sztuki drukarskiej!&lt;br /&gt;- Ja - sztuk pięknych!&lt;br /&gt;- Ja - medycyny!&lt;br /&gt;- Ja - kultury!&lt;br /&gt;- Ja - wychowania!&lt;br /&gt;- Ja - poprawy ludzi!&lt;br /&gt;- Ja - odurzania się!&lt;br /&gt;- Ja - filantropii!&lt;br /&gt;- Ja - socjalizmu!&lt;br /&gt;- Ja - feminizmu! - przekrzykiwały się wwzajemnie, cisnąc się przed oblicze Belzebuba.&lt;br /&gt;- Mówcie pojedynczo i nie rozwlekle! - krzyknął Belzebub&lt;br /&gt;- Czym ty się zajmujesz? - zwrócił się nnajpierw do diabła ulepszeń technicznych.&lt;br /&gt;- Wmawiam w ludzi, że im więcej rzeczy będą, wytwarzać i im szybciej będą to robić, tym będą szczęśliwsi. I ludzie marnując życie na produkowanie rzeczy, wytwarzają ich coraz więcej, nie bacząc na to, że rzeczy te ani nie są potrzebne zmuszającym do ich produkowania, ani dostępne dla tych, którzy Je produkują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dobrze! A ty? - zapytał Belzebub diabła podziału pracy.&lt;br /&gt;- Ja wmawiam w ludzi, że skoro przedmiotty wytwarzać można szybciej za pomocą maszyn niż ręczne, więc trzeba ludzi przekształcić w maszyny; i to właśnie się robi, a ludzie przekształceni w maszyny, nienawidzą tych, którzy to z nimi zrobili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- I to dobrze! Jak u ciebie? - rzekł Bellzebub, zwracając się do diabła dróg i komunikacji.&lt;br /&gt;- Ja wmawiam w ludzi, że zachodzi potrzeeba możliwie najszybszego przemieszczania się z miejsca na miejsce. I ludzie zamiast ulepszać swe życie każdy na swoim miejscu, spędzają większą jego część w przejazdach. Są bardzo dumni z tego, że w ciągu godziny mogą przejechać 50 wiorst i więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Belzebub pochwalił i tego diabła. Wysunął się z tłumu diabeł sztuki drukarskiej. Jego praca, jak objaśnił polega na tym, aby jak największej liczbie ludzi zakomunikować wszystkie te paskudztwa i głupstwa, które dzieją się i o których piszą na świecie.&lt;br /&gt;Diabeł sztuk pięknych objaśnił, że pod pozorem pocieszenia i wzbudzenia u ludzi wzniosłych uczuć, pobłaża ich nałogom, przedstawiając je w ponętnej i atrakcyjnej postaci. Diabeł medycyny wyjaśnił, że wmawia w ludzi, iż najważniejszą dla nich sprawą jest troska o ciało; ponieważ zaś troska o ciało nie ma końca, więc ludzie troszczący się o swe ciało z pomocą medycyny, zapominają nie tylko o życiu innych ludzi, ale i o swoim własnym. Diabeł od kultury opisał jak wmawia w ludzi, że korzystanie z tych wszystkich przedmiotów, którymi opiekują się diabły ulepszeń technicznych, podziału pracy, dróg i komunikacji, sztuki drukarskiej, sztuk pięknych, medycyny - stanowi coś w rodzaju cnoty, i że człowiek korzystający z tego wszystkiego może być zupełnie zadowolony z siebie i nie musi starać się być lepszym. Diabeł wychowania wyjaśnił jak to wmawia w ludzi, że mogą żyjąc źle i nawet nie wiedząc na czym polega istota dobrego życia, uczyć dzieci dobrego życia.&lt;br /&gt;Diabeł poprawy ludzi opowiedział, jak przekonuje ludzi, że mogą poprawiać innych, nie wyzbywając się uprzednio swych złych przyzwyczajeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Diabeł odurzania się chwalił się, że naucza ludzi, iż wygodniej jest szukać zapomnienia przez odurzanie się winem, opium, morfiną, tytoniem, niż uwolnić się od cierpień spowodowanych złym życiem przez poprawę tego życia. Diabeł filantropii powiedział, że wmawia ludziom, iż są dobroczynni, grabiąc na pudy i oddając ograbionym na łuty. Dzięki temu nie odczuwają potrzeby doskonalenia się, stają się niedostępni dla dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Diabeł socjalizmu chwalił się, że w imię najdoskonalszej organizacji społeczeństwa ludzkiego, wznieca nienawiść klasową. Diabeł feminizmu dodał, że dla jeszcze większego udoskonalenia organizacji życia, oprócz nienawiści klasowej, wznieca jeszcze nienawiść pomiędzy ludźmi odmiennej płci.&lt;br /&gt;- Jestem komfort! - A ja moda! - wrzeszcczały jeszcze inne diabły, pełznąc ku Belzebubowi.&lt;br /&gt;- Czy myślicie, żem stary i głupi i nie rozumiem, że wszystko, co mogłoby być dla nas szkodliwe, staje się pożyteczne, gdy nauka o życiu jest błędna - wykrzyknął Belzebub i głośno roześmiał się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dosyć! Dziękuję wszystkim! - i zatrzepotawszy skrzydłami, wstał. Diabły otoczyły go kołem. Na jednym końcu łańcucha był diabeł w pelerynce, na drugim diabeł w todze. Obaj podali sobie łapy i koło zostało zamknięte. Diabły śmiejąc się, krzycząc, gwiżdżąc i wymachując nogami, rozpoczęły taniec wokół Belzebuba. Ten zaś rozpostarłszy skrzydła zatańczył pośrodku. W górze słychać było krzyk, płacz i zgrzytanie zębów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5URJLPc26I/AAAAAAAABkY/Gc5DXWlk9d8/s1600-h/temptation-of-jesus.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 253px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5URJLPc26I/AAAAAAAABkY/Gc5DXWlk9d8/s320/temptation-of-jesus.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446278173708573602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-5410294394817851523?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/5410294394817851523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/odbudowywanie-pieka-lew-tostoj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5410294394817851523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5410294394817851523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/03/odbudowywanie-pieka-lew-tostoj.html' title='Odbudowywanie piekła - Lew Tołstoj'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S5UQG1LwulI/AAAAAAAABjw/tfVori-BmHw/s72-c/767.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-5871362261150490696</id><published>2010-02-28T12:59:00.000-08:00</published><updated>2010-02-28T13:07:29.266-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indianie'/><title type='text'>Dzieci o białym człowieku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4rafA9ysGI/AAAAAAAABiI/llMTYhmcpRY/s1600-h/499w.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4rafA9ysGI/AAAAAAAABiI/llMTYhmcpRY/s320/499w.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443403326000640098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dzieci o białym człowieku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy niczym dla białych ludzi. Nas, Hopi, jest tylko garstka, a Amerykanów są miliony. Mój ojciec powiedział mi, że ich przywódca, ktokolwiek to teraz jest, kończy swoje przemówienia mówiąc, że Bóg jest po ich stronie, a następnie potrząsa pięścią i mówi innym narodom: lepiej uważajcie, ponieważ jesteśmy wielcy i strzelamy, żeby zabić, jeśli nie uważacie.&lt;br /&gt;  Moja matka mówi, że wszystkie wielkie kraje są takie, ale ja znam tylko ten jeden. Należymy do niego, tak przynajmniej mówi rząd Stanów Zjednoczonych. Zjawiają się tutaj ludzie z BIA (Bureau of Indian Affairs) i wydają nam polecenia. "To prawo mówi tak, tamto inaczej, a wkrótce będą nowe prawa".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Na wypadek, gdybyśmy chcieli się sprzeciwić, oni mają żołnierzy, samoloty. Widzimy odrzutowce migające na niebie. Chmury próbują zejść im z drogi ale są za wolne. Woda próbuje uciec do oceanu, ale nie potrafi przekroczyć własnej prędkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Wszystko i wszyscy należą do białego człowieka. Wszystko co musi zrobić, to uznać za swoje. Uznali za swoje nas. Zabrali nam ziemię, wodę, a teraz robią to w innych miejscach. Mój wujek, który zna historię naszego ludu i Stanów Zjednoczonych mówi, że jest to smutny czas dla innych, ale kiedy mój brat zaczął się martwić o innych, wujek westchnął i powiedział: „Przynajmniej nasza kolej się skończyła, możemy się z tego teraz cieszyć”.&lt;br /&gt;  Jednak tak naprawdę wcale z nami nie skończyli. Przyjeżdżają tutaj, amerykańska policja, na ich samochodach migają czerwone światła – goście ze wspaniałych Stanów Zjednoczonych Ameryki. „Przyjechali” – mówi zawsze mój ojciec. Mówi nam, żebyśmy opuścili oczy. Nie posłuchałem – patrzę na nich przenikliwie, ale nigdy nic nie powiem, wiem to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Jeśli ich Prezydent przyjechałby tutaj, zostałbym w domu. Albo może poszedłbym popatrzeć, ale nie wiwatowałbym. Widziałem w telewizji, że ludzie wiwatują Prezydentowi. W szkole pokazują nam zdjęcia białych ludzi, na których widok mamy wiwatować. Nie chcę tego. Zresztą nie wydaje mi się, żeby nauczyciele oczekiwali tego od nas. Chcą, żebyśmy udawali. Więc udajemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4rafcn3SOI/AAAAAAAABiQ/vVKWX7gpV48/s1600-h/native_american_children1233379103.gif"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 231px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4rafcn3SOI/AAAAAAAABiQ/vVKWX7gpV48/s320/native_american_children1233379103.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443403333424859362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  W szkole pokazują nam ich karabiny i czołgi, ale i tak o nich wiemy. Czy nie mieszkamy tutaj, w rezerwacie? Nie zjawiliśmy się tutaj ot tak, gwiżdżąc i mówiąc nonszalancko, że mamy dziś ładny dzień, o zamieszkajmy tutaj, gdzie nie będziemy nikomu przeszkadzać, i niech oni mówią nam co robić, bo przecież z radością czekamy na rozkazy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Kiedy jestem w szkole często spoglądam przez okno. Mój nauczyciel myśli, że siedzę w ławce i słucham uważnie, ale tak naprawdę w głowie chodzę na długie spacery. (...) Na moim spacerze wyobraźni, mam ze sobą psa. To mądry pies. Uczy mnie. Wchodzę na drzewa, ale nie chcę wejść za wysoko: samoloty to nie dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Mój dziadek mówi, że ziemia wyrzygała swoją ropę dla białego człowieka i wkrótce, kiedy się skończy, biały człowiek zostawi naszą ziemię w spokoju i wreszcie będzie u nas cicho. Ale moja babcia mówi: „Nie, biały człowiek nigdy nie odejdzie. Jest jak tornado, a tornado w Oklahomie przychodzi każdego roku”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Kiedy biały człowiek wylądował na księżycu mój ojciec płakał. Powiedział, że ten dzień musiał przyjść, wiedział to, ale i tak płakał. Powiedziałem mu, że na księżycu nie ma żadnych Indian, niech więc nie płacze. Przez długi czas nic nie mówił. Później powiedział, że duchy naszych przodków tam są i był pewny, że Indianie tam płaczą i próbują się ukryć, mając nadzieję, że biali ludzie wkrótce wrócą na Ziemię, gdzie unieszczęśliwili tak wielu ludzi.&lt;br /&gt;  Ale ciocia powiedziała mi, że księżyc należy do mnie, że mogę na niego patrzeć i mówić, tak więc nie mam się o co martwić. Więc się nie martwię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Wiecie, pewnego dnia wszystko się ułoży. Nie będzie rządu, ani jego armii, nie będzie marynarki, lotnictwa. Zostaną ludzie, którzy będą hodować swoje jedzenie, mówić „dzień dobry”, uśmiechać się i nie martwić się lądowaniem na księżycu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Mam nadzieję, że ten dzień przyjdzie. Kiedy chodzę na spacery, w mojej wyobraźni, ciągle siedząc w ławce, to właśnie sobie mówię: przyjdzie kiedyś taki dzień, dobry dzień i wtedy wszyscy będziemy przyjaciółmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(Native American Testimony - Peter Nabokov)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4rafmtEdqI/AAAAAAAABiY/0qRWxEf9NXM/s1600-h/z5su.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 215px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4rafmtEdqI/AAAAAAAABiY/0qRWxEf9NXM/s320/z5su.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443403336131049122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-5871362261150490696?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/5871362261150490696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/dzieci-o-biaym-czowieku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5871362261150490696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5871362261150490696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/dzieci-o-biaym-czowieku.html' title='Dzieci o białym człowieku'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4rafA9ysGI/AAAAAAAABiI/llMTYhmcpRY/s72-c/499w.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-3893093136298152559</id><published>2010-02-24T03:24:00.000-08:00</published><updated>2010-02-24T03:29:10.165-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indianie'/><title type='text'>Nie ma świtu na wschodzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4UMrZhVUoI/AAAAAAAABhg/VPpC3G13Q4c/s1600-h/Native+American+12.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4UMrZhVUoI/AAAAAAAABhg/VPpC3G13Q4c/s320/Native+American+12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441769664471716482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nie ma świtu na wschodzie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Moje słońce zaszło. Spełniły się moje dni. Zbliża się ciemność. Zanim położę się, żeby już nie wstać, chciałbym przemówić do mego ludu. Posłuchajcie mnie, ponieważ w tym dniu będę mówił tylko prawdę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Wielki Duch stworzył nas i dał nam ziemię, na której żyjemy. Za pożywienie i ubranie dał nam bawoły, antylopy i jelenie. Polowaliśmy od Missisipi do wielkich gór. Byliśmy wolni jak wiatr i nie słuchaliśmy rozkazów żadnego człowieka. Walczyliśmy z wrogami i ugaszczaliśmy przyjaciół. Nasi wojownicy przeganiali tych, którzy chcieli ukraść naszą zwierzynę. Zabierali konie i kobiety naszym wrogom. Nasze dzieci były liczne, a nasze stada bogate. Nasi starcy rozmawiali z duchami i robili dobre lekarstwa. Nasi mężczyźni polowali i kochali się z dziewczynami. Zatrzymywaliśmy się tam, gdzie postawiliśmy tipi. Nie byliśmy więźniami żadnego domu. Nikt nie mówił: „Od tej linii jest moja ziemia, a od tej, twoja”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Wtedy na naszej ziemi pojawił się biały człowiek. Obcy. Daliśmy mu mięso i prezenty, po czym powiedzieliśmy, żeby odszedł w pokoju. Popatrzył na nasze kobiety i zamieszkał w naszych tipi. Później przybyli jego towarzysze, którzy poprzecinali nasze tereny łowieckie drogami. Biały człowiek sprowadził tajemnicze żelazo, które strzela. Sprowadził magiczną wodę, która zamienia mężczyznę w głupca. Kupił nawet dziewczynę, którą kochałem, za świecidełka i korale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Powiedziałem wtedy: „Biały człowiek nie jest przyjacielem. Zabijmy go”. Wtedy jednak było ich już więcej niż źdźbeł trawy. Odebrali nam bawoły i zabili najlepszych wojowników. Zabrali nam naszą ziemię i zapędzili do rezerwatów. Ich żołnierze czekali na zewnątrz z działami, żeby zastrzelić nas, gdybyśmy chcieli odejść. Wymazali ślady naszego ludu z oblicza prerii. Zmusili nasze dzieci, żeby wyparły się ścieżek ojców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kiedy patrzę na wschód, nie widzę świtu. Kiedy patrzę na zachód, widzę zbliżającą się noc. Noc, która zakrywa wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(z "Native American Testimony" Peter Nabokov)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-3893093136298152559?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/3893093136298152559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/nie-ma-switu-na-wschodzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3893093136298152559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3893093136298152559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/nie-ma-switu-na-wschodzie.html' title='Nie ma świtu na wschodzie'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4UMrZhVUoI/AAAAAAAABhg/VPpC3G13Q4c/s72-c/Native+American+12.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-3665757033747515421</id><published>2010-02-23T14:03:00.000-08:00</published><updated>2010-02-24T03:27:23.224-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indianie'/><title type='text'>Nigdy nie kłócimy się o religię</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4RRQn9rZdI/AAAAAAAABhY/4EMF511e-Og/s1600-h/iroquois-council-fire.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4RRQn9rZdI/AAAAAAAABhY/4EMF511e-Og/s320/iroquois-council-fire.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441563595817838034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nigdy nie kłócimy się o religię&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;   W 1882 roku misjonarze z Boston Missionary Society spotkali się z przedstawicielami Irokezów, prosząc o zgodę na nauczanie chrześcijaństwa na terenach podległych Indianom. Zgodzili się. Po spotkaniu wyciągnęli ręce do misjonarzy, ale ci odpowiedzieli, że nie może istnieć przyjaźń pomiędzy religią Boga, a dziełem szatana. Iroquezi uśmiechnęli się tylko. Poniższy tekst to fragment przemowy Czerwonej Kurtki, przywódcy Irokezów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Bracia i przyjaciele! To dzięki woli Wielkiego Ducha spotkaliśmy się dziś tutaj. On panuje nad wszystkim i to On ofiarował nam ten piękny dzień, na nasze spotkanie. To On ściągnął z twarzy słońca zasłonę, dzięki czemu możemy teraz czerpać radość z jego blasku. Nasze oczy są otwarte, dzięki czemu jasno widzimy. Podobnie otwarte są nasze uszy, dzięki czemu mogliśmy dokładnie usłyszeć twoje słowa. Za to wszystko dziękujemy Wielkiemu Duchowi i tylko jemu (...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Bracia! Słuchajcie. Mówicie, że zostaliście wysłani, żeby uczyć nas, jak wielbić Wielkiego Ducha stosownie do Jego pragnienia, i jeśli nie przyjmiemy religii białego człowieka, będziemy nieszczęśliwi na drugim świecie. Mówicie, że macie rację, a my błądzimy. Skąd mamy wiedzieć, że to prawda? Rozumiemy, że wasza religia została opisana w książce. Jeśli jest ona przeznaczona tak samo dla nas, jak dla was, dlaczego Wielki Duch nie dał nam tego? Dlaczego nie przekazał naszym przodkom wiedzy z tej książki, wraz z możliwością jej zrozumienia? Wiemy tylko to, co nam mówicie. Skąd mamy wiedzieć, że mówicie prawdę, skoro biały człowiek oszukał nas tak wiele razy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Bracia! Mówicie, że jest tylko jeden sposób wielbienia Wielkiego Ducha. Skoro jednak istnieje tylko jedna religia, dlaczego wy, biali ludzie różnicie się tak bardzo w swoich opiniach na jej temat? Dlaczego wszyscy się nie zgadzają, skoro książka zawiera całą wiedzę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Bracia! Nie rozumiemy tych rzeczy. Mówicie, że wasza religia była dana waszym przodkom, przechodząc od ojca do syna. My również mamy religię, którą nasi przodkowie dali swoim dzieciom. Wielbimy Boga w ten sposób. Nasza religia uczy nas być wdzięcznym za wszystkie dary, uczy nas kochać naszych bliźnich i żyć w jedności. Nigdy nie kłócimy się o religię...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(z "Native American Testimony" Peter Nabokov)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-3665757033747515421?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/3665757033747515421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/nigdy-nie-kocimy-sie-o-religie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3665757033747515421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3665757033747515421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/nigdy-nie-kocimy-sie-o-religie.html' title='Nigdy nie kłócimy się o religię'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S4RRQn9rZdI/AAAAAAAABhY/4EMF511e-Og/s72-c/iroquois-council-fire.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1993351083672116394</id><published>2010-02-18T05:50:00.000-08:00</published><updated>2010-02-18T06:08:07.669-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różne'/><title type='text'>Dyskusja o kapitaliźmie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S31HjgpzDLI/AAAAAAAABgw/Za6gE-zdo-8/s1600-h/imperialismo00.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 296px; height: 316px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S31HjgpzDLI/AAAAAAAABgw/Za6gE-zdo-8/s320/imperialismo00.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439582600319667378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeklinam w sobie skłonność do wdawania się w dyskusje internetowe, ale co zrobić? Taka kłótliwa natura ;-).&lt;br /&gt;Na forum literackim, z większością uczestników wahających się od konserwatyzmu, do centrum, zacząłem dyskusję o kapitaliźmie.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.portal-pisarski.pl/forum/viewthread.php?forum_id=31&amp;amp;thread_id=1180#post_94745"&gt;Tutaj jest link.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1993351083672116394?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1993351083672116394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/dyskusja-o-kapitalizmie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1993351083672116394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1993351083672116394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/dyskusja-o-kapitalizmie.html' title='Dyskusja o kapitaliźmie'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S31HjgpzDLI/AAAAAAAABgw/Za6gE-zdo-8/s72-c/imperialismo00.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-4670746939880656959</id><published>2010-02-18T03:13:00.001-08:00</published><updated>2010-02-18T03:13:44.596-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><title type='text'>Witajcie w koszmarze Orwella</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/A8MhEJsKKfc&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/A8MhEJsKKfc&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-4670746939880656959?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/4670746939880656959/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/witajcie-w-koszmarze-orwella.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4670746939880656959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4670746939880656959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/witajcie-w-koszmarze-orwella.html' title='Witajcie w koszmarze Orwella'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-3342218832180132990</id><published>2010-02-17T01:20:00.001-08:00</published><updated>2010-02-17T01:23:21.274-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><title type='text'>Krótka historia Stanów Zjednoczonych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3u1gi0zI1I/AAAAAAAABgg/kb7UGtyNTw4/s1600-h/FoundingFathers.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 246px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3u1gi0zI1I/AAAAAAAABgg/kb7UGtyNTw4/s320/FoundingFathers.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439140545688707922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://video.anarchizm.info/video/22b381603636e6e/Historia-Stan%C3%B3w-Zjednoczonych-Ameryki-P%C3%B3%C5%82nocnej"&gt;Krótka historia Stanów Zjednoczonych.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-3342218832180132990?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/3342218832180132990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/krotka-historia-stanow-zjednoczonych.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3342218832180132990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/3342218832180132990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/krotka-historia-stanow-zjednoczonych.html' title='Krótka historia Stanów Zjednoczonych'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3u1gi0zI1I/AAAAAAAABgg/kb7UGtyNTw4/s72-c/FoundingFathers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2723816419846519968</id><published>2010-02-14T08:22:00.000-08:00</published><updated>2010-02-14T08:25:59.167-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><title type='text'>Avatar na żywo - Palestyna</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3gj42TzTHI/AAAAAAAABgY/xWNvhGGRO9c/s1600-h/avatar-cameron.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 246px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3gj42TzTHI/AAAAAAAABgY/xWNvhGGRO9c/s320/avatar-cameron.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438136009608088690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wioska Jamesa Camerona z filmu „Awatar”, została ponownie  wykorzystana, tym razem do demonstracji w Bilin. Pięciu Palestyńczyków,  Izraelscy i międzynarodowi aktywiści, ucharakteryzowali się na słynne  postacie z filmu. Podobnie jak Palestyńczycy, Avatarowie zwalczali  imperializm. Przedstawienie Avatarów w Bilin, symbolizuje dzisiejszą  walkę z imperializmem. &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pokojowa manifestacja spotkała się z agresją Izraelskiej armii. Użyto  granatów hukowych oraz gazu łzawiącego. Cztery osoby zostały ranne.  Pociski były wystrzelone bezpośrednio w protestujących, co jest  naruszeniem prawa wojskowego (IDF). Wielu innych aktywistów ucierpiało w  skutek użycia gazu łzawiącego.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Zanim Izraelscy aktywiści przybyli do Bilin, dostali zgłoszenie, że  policja będzie obecna na parkingu. Sprawdzono ich dowody osobiste oraz  polecono, aby ich samochody podążały za policją. W punkcie kontrolnym  Rantis, znów zostali zawróceni i zmuszeni kontynuować swoją dalszą  podróż taksówkami.&lt;br /&gt;&lt;span id="more-1420"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wioska Bil’in ma powód, by świętować w tym tygodniu. Wczoraj ruszyły  przygotowania do budowy nowego muru, dzięki któremu 30% terenu powróci w  granice Bil’in. Iyad Burnat, głowa Bil’in Popular Committee mówi o  zwycięstwie: &lt;em&gt;“Czujemy wielką ulgę i mamy poczucie, że opór z  wyłączeniem przemocy przyniósł oczekiwany skutek. Jednakże będziemy  kontynuować naszą walkę przeciwko okupantom do póki Bil’in nie odzyska  kolejnych 30% terenu skonfiskowanego przez Izrael”.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Chw32qG-M7E&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Chw32qG-M7E&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2723816419846519968?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2723816419846519968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/avatar-na-zywo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2723816419846519968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2723816419846519968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/avatar-na-zywo.html' title='Avatar na żywo - Palestyna'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3gj42TzTHI/AAAAAAAABgY/xWNvhGGRO9c/s72-c/avatar-cameron.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-4598700271272510033</id><published>2010-02-13T03:36:00.000-08:00</published><updated>2010-02-14T00:40:26.047-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Chcemy twojej duszy.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3aQdRf0VGI/AAAAAAAABfQ/5p-uwN8sSO8/s1600-h/nlx_gfx_governance.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 133px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3aQdRf0VGI/AAAAAAAABfQ/5p-uwN8sSO8/s320/nlx_gfx_governance.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437692432683914338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XvwK-3cQ6gE&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XvwK-3cQ6gE&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-4598700271272510033?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/4598700271272510033/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/chcemy-twojej-duszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4598700271272510033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4598700271272510033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/chcemy-twojej-duszy.html' title='Chcemy twojej duszy.'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3aQdRf0VGI/AAAAAAAABfQ/5p-uwN8sSO8/s72-c/nlx_gfx_governance.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-4473546756515685374</id><published>2010-02-12T00:34:00.000-08:00</published><updated>2010-02-12T01:13:45.345-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><title type='text'>Bill Hicks - mix</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3Ubly3SPUI/AAAAAAAABfA/7mODD_y7Smo/s1600-h/bill-hicks.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 300px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3Ubly3SPUI/AAAAAAAABfA/7mODD_y7Smo/s320/bill-hicks.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437282461242506562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;William Melvin "Bill" Hicks (ur. 16 grudnia 1961, zm. 26 lutego 1994) – amerykański komik i satyryk. Często uważany był za niepoprawnego politycznie ze względu na ostry język jego występów, otwarte popieranie używek oraz narkotyków, antywojenność oraz zachęcanie do samodzielnego myślenia. Kariera Billa została przerwana ciężką chorobą (rak trzustki) w połowie 1993 roku i nagłą śmiercią w lutym 1994. Pośmiertnie udało mu się jednak uzyskać o wiele większą sławę, a inni komicy ogłosili go 6-tym z kolei Najlepszym Komikiem w Historii w głosowaniu brytyjskiego Kanału 4 Komik Komików.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Polecam z całego serca. Świetny gość, ostry humor i otwarty umysł. Filmiki z polskimi napisami.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/U5SBFXZYMHo&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/U5SBFXZYMHo&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kBTHnlWcDK0&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kBTHnlWcDK0&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VErluC0hFwU&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VErluC0hFwU&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SOcK3DTYoDw&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SOcK3DTYoDw&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/user/billhickspl#g/u"&gt;Tutaj &lt;/a&gt;jest więcej wideo z polskimi napisami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-4473546756515685374?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/4473546756515685374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/bill-hicks-mix.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4473546756515685374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4473546756515685374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/bill-hicks-mix.html' title='Bill Hicks - mix'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S3Ubly3SPUI/AAAAAAAABfA/7mODD_y7Smo/s72-c/bill-hicks.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-723968504638979849</id><published>2010-02-06T12:46:00.000-08:00</published><updated>2010-02-06T12:50:24.870-08:00</updated><title type='text'>Walcząc z terroryzmem:)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S23VKNrJzGI/AAAAAAAABeg/R9wz2mxl3sI/s1600-h/aaaa.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 379px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S23VKNrJzGI/AAAAAAAABeg/R9wz2mxl3sI/s400/aaaa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5435234696752122978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-723968504638979849?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/723968504638979849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/walczac-z-terroryzmem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/723968504638979849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/723968504638979849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/02/walczac-z-terroryzmem.html' title='Walcząc z terroryzmem:)'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S23VKNrJzGI/AAAAAAAABeg/R9wz2mxl3sI/s72-c/aaaa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6566866467996289051</id><published>2010-01-30T03:49:00.000-08:00</published><updated>2010-01-30T04:23:59.787-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tłumaczenia'/><title type='text'>Frederick Douglass - przemowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S2Qd3qsXbtI/AAAAAAAABeY/UglpndxAnE4/s1600-h/Motto_frederick_douglass_2.gif"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 203px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S2Qd3qsXbtI/AAAAAAAABeY/UglpndxAnE4/s320/Motto_frederick_douglass_2.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5432499892706045650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Frederick Douglass był zbiegłym niewolnikiem. Po ucieczce z południa (Maryland) do Nowego Jorku, gdzie niewolnictwo było nielegalne, zajął się działalnością abolicyjną. Choć niewolnictwo już jest przeszłością, to łatwo można odnieść jego przemowę do czasów dzisiejszych. Stany Zjednoczone ciągle depczą wolność innych ludzi, na całym świecie, ciągle dla usprawiedliwienia swoich czynów używając retoryki wolnościowej i demokratycznej. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Frederick Douglass&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Przemowa z okazji Dnia Niepodległości,&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;czwartego lipca 1852&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; Współobywatele. Proszę o wybaczenie, ale wytłumaczcie mi, dlaczego poproszono mnie, żebym tutaj przemawiał? Co ja i ci, których reprezentuję, mamy do czynienia z waszą narodową niepodległością? Czy wzniosłe zasady politycznej wolności i naturalnej sprawiedliwości zawarte w Deklaracji Niepodległości, obejmują nas? Czy dlatego poproszono mnie, żebym złożył tę pokorną ofiarę na narodowym ołtarzu i opowiedział o korzyściach oraz wyraził oddanie i wdzięczność za błogosławieństwa jakie czerpiemy z waszej niepodległości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Czym dla amerykańskiego niewolnika jest wasz 4 lipiec? Odpowiem. Jest to dzień, który bardziej niż wszystkie inne, ukazuje mu wielką niesprawiedliwość i okrucieństwo, których jest ofiarą. Dla niego, to święto jest cyrkiem, wolność, którą się przechwalacie – potwornym monopolem, wasza narodowa wielkość – nadętą próżnością, wasze radosne świętowanie jest puste i bezduszne, wasze potępienie tyranów – obłudną bezczelnością, wasze okrzyki wolności i równości – czczą kpiną, wasze modlitwy, psalmy, kazania, dziękczynienia, z waszymi religijnymi procesjami i powagą, są patosem, oszustwem, podstępem, grzechem i hipokryzją – cienką zasłoną mającą schować zbrodnie, które zhańbiłyby plemię dzikusów. Nie ma dziś na świecie nacji winnej czynom bardziej szokującym i krwawym niż Stany Zjednoczone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Idźcie, gdzie chcecie, szukajcie i przemierzajcie wszystkie monarchie i dyktatury Starego Świata, Afryki, szukajcie każdej zbrodni, a kiedy już znajdziecie wszystkie, porównajcie je z codziennym obyczajem tego narodu. Przyznacie wtedy ze mną, że w budzącym odrazę barbarzyństwie i bezwstydnej hipokryzji, Ameryka nie ma równego sobie rywala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6566866467996289051?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6566866467996289051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/frederick-douglass-przemowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6566866467996289051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6566866467996289051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/frederick-douglass-przemowa.html' title='Frederick Douglass - przemowa'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S2Qd3qsXbtI/AAAAAAAABeY/UglpndxAnE4/s72-c/Motto_frederick_douglass_2.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-8097694671790231568</id><published>2010-01-29T11:57:00.000-08:00</published><updated>2010-01-29T12:04:45.561-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><title type='text'>Nowy Wspaniały Świat...</title><content type='html'>Człowiek by chciał w tym lesie się zaszyć, ale kiedy patrzy na to, co sie dzieje...&lt;br /&gt;Podobne scenki rozgrywają się na całym świecie, nie tylko w Kopenhadze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/307r5Kap-gI&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/307r5Kap-gI&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/waCv6WTTZOc&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/waCv6WTTZOc&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="340" width="560"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-8097694671790231568?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/8097694671790231568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/nowy-wspaniay-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8097694671790231568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8097694671790231568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/nowy-wspaniay-swiat.html' title='Nowy Wspaniały Świat...'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-8704643580752712455</id><published>2010-01-20T01:57:00.000-08:00</published><updated>2010-01-20T02:23:19.535-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Walden, czyli życie w lesie 3</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1bYs7_Vh0I/AAAAAAAABeA/N-KDw1nqJkU/s1600-h/Indians_23.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 242px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1bYs7_Vh0I/AAAAAAAABeA/N-KDw1nqJkU/s320/Indians_23.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428764667370899266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W tym fragmencie Thoreau mówi głównie o chwałach samotności. Zgadzam się z większością rzeczy, o których pisze, choć w moim życiu kładę nacisk na autentyczne towarzystwo, autentycznych ludzi, jako ważna iskra twórcza. Towarzystwo wyjątkowych osób bez wątpienia może nas wzbogacić, jeśli będziemy zdawac sobie sprawę z ich wyjątkowości, przy równoczesnym uświadomieniu sobie, jak wyjątkowi jesteśmy my sami.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tak, czy inaczej, poniższe słowa o samotności dodają otuchy i mają sens - ile tak naprawdę wynosimy z płytkiego, krzykliwego towarzystwa? Jedynie hałas. Dziś rano siadłem przed kompem i wyczyściłem zakładkę ulubionych z 90% linków. Pożegnałem się z wszystkimi forami dyskusyjnymi, stronami informacyjnymi, facebookiem, itd, zostawiając najbardziej podstawowe strony. Email, blog, strona banku, allegro, nasza-klasa (jedyny kontakt z mamą), youtube, słownik. Wystarczy. Za dużo człowiek nazbierał bezwartościowych błyskotek i tylko nerwy sobie szarpie, stykając się w większości z ludzką głupotą. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Walden, czyli życie w lesie 3&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;H. D. Thoreau&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby ludzie bardziej się zastanawiali nad wyborem własnej przyszłości, chyba wszyscy zostaliby przede wszystkim badaczami i obserwatorami, albowiem niewątpliwie wszystkich jednakowo interesuje własna natura i przeznaczenie. Gdy gromadzimy dobra dla siebie albo potomności, zakładamy rodziny albo kładziemy podwaliny państwowości, a nawet zyskujemy sławę - jesteśmy śmiertelni, gdy jednak dochodzimy prawdy, zyskujemy nieśmiertelność i nie musimy się obawiać, że zaskoczy nas coś niepomyślnego. Najstarszy egipski czy hinduski filozof uchylił skraj szaty narzuconej na pomnik boskości i od tego czasu udrapowana materia już go nie zasłania. Widzę ten sam co ów filozof świeży blask, albowiem to ja mędrcu byłem wówczas tak zuchwały, teraz zaś on we mnie wspomina ten obraz. Materii nie pokrył kurz, nie upłynęła sekunda, odkąd ujawniono ową boskość. Czas, który naprawdę doskonalimy albo który nadaje się do udoskonalenia, nie jest ani przeszły, ani teraźniejszy, ani przyszły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynajmniej tę przewagę miałem w swoim sposobie życia nad tymi, którzy zmuszeni byli szukać rozrywek za granicą, w towarzystwie czy teatrze, że samo moje życie stanowiło dla mnie rozrywkę i zawsze miało mi coś nowego do zaoferowania. Było sztuką teatralną o wielu odsłonach i bez zakończenia. Gdybyśmy istotnie zawsze żyli i porządkowali swoje życie według ostatniego i najlepszego ze sposobów, jakiego się nauczyliśmy, nigdy by nas nie nękała nuda. Trzymaj się podszeptów własnego ducha, a cię nie zawiedzie, i w każdej godzinie roztoczy przed tobą nowe perspektywy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogołocono wszystkie należące do Indian wzgórza jagodowe, przetrzebiono na użytek miasta wszystkie łąki, na których rosły żurawiny. Wiozą do miasta bawełnę, wywożą tkaniny; wwożą jedwab, wywożą wełnę; wwożą książki, lecz wywożą rozum, który je płodzi.&lt;br /&gt;Myślę, że ludzie nadal boją się ciemności, chociaż powieszono już wszystkie czarownice i wkroczyło chrześcijaństwo w blasku świec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W najczarniejszą melancholie nie popadnie ten, kto żyje pośród Natury, albowiem znajduje w niej spokój dla swoich zmysłów. Jeszcze się nie zdarzyła taka burza, która by dla zdrowego, niewinnego ucha nie była eolską muzyką. Nic nie zdoła wtrącić prostodusznego i dzielnego człowieka w otchłań pospolitego smutku. Ciesząc się przyjaźnią pór roku ufam, że życie nigdy nie stanie się dla mnie ciężarem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała ta ziemia, którą zamieszkujemy, jest jedynie punktem we wszechświecie. Jak daleko od siebie, myślicie, bytują dwaj najbardziej oddaleni mieszkańcy tej samej gwiazdy, której średnicy nie sposób zmierzyć naszymi przyrządami? Dlaczego miałbym się czuć samotny? Czyż nasza planeta nie znajduje się na Drodze Mlecznej? Zadaliście pytanie, które nie wydaje mi się najważniejsze. Jakiego rodzaju przestrzeń oddzielająca człowieka od jego braci sprawia, że czuje się samotny? Jak wiem z doświadczenia, nawet niewielki wysiłek nóg niewiele przybliży do siebie dwa umysły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby martwego człowieka czekała perspektywa przebudzenia się, czyli powrotu do życia, nie miałby żadnych wymagań co do czasu i miejsca, w którym mogłoby to nastąpić. Owo miejsce jest zawsze to samo, nieopisanie miłe wszystkim naszym zmysłom. Przeważnie godzimy się na to, aby na nasze codzienne sprawy składały się jedynie wydarzenia drugorzędne i przemijające. W istocie one tylko rozpraszają naszą uwagę. Najbliższa wszelkiej rzeczy jest siła kształtująca ich istnienie. Tuż obok nas nie stoi robotnik, którego najęliśmy i z którym tak lubimy pogwarzyć, lecz ten, którego jesteśmy dziełem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za sprawą myśli możemy stanąć obok siebie w pełni władz umysłowych. Świadomym wysiłkiem umysłu możemy trzymać się na uboczu postępków i ich konsekwencji - wówczas wszystko: dobro i zło przepływa obok nas niczym potok. Nie jesteśmy w pełni związani z Naturą. Mogę być albo drewnem płynącym nurtem strumienia, albo Indrą spoglądającym na to z nieba. Może mnie poruszyć przedstawienie teatralne, a z drugiej strony mogę pozostać całkowicie nie poruszony zwykłym wydarzeniem, które niby o wiele bardziej mnie dotyczy. Znam siebie jako istotę ludzką - można by rzec, scenę dla myśli i uczuć; i jestem świadom pewnej dwoistości, dzięki której mogę stanąć tak daleko od siebie jak od innej osoby. Niezależnie od intensywności doznań wiem, że część mojej osoby pozostaje krytyczna, nie jest jak gdyby częścią mnie, lecz obserwatorem, który nie bierze udziału w moich doznaniach, tylko jej rejestruje - w takiej samej mierze to ja, w jakiej może to być ktoś inny. Gdy dramat życia - a może i tragedia - dobiega końca, obserwator odchodzi własną drogą. Dla niego był to jedynie rodzaj fikcji, jedynie dzieło imaginacji. Niekiedy przez ową dwoistość stajemy się kiepskimi sąsiadami i przyjaciółmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przebywanie przez większość czasu w samotności wychodzi mi na zdrowie. Towarzystwo, nawet najlepsze, po niedługim czasie nuży i rozprasza. Uwielbiam być sam. Nigdy nie poznałem towarzysza, który byłby tak towarzyski jak samotność. Gdy jedziemy za granicę i obracamy się wśród ludzi, bywamy przeważnie bardziej samotni, aniżeli wówczas gdy pozostajemy samotni we własnych mieszkaniach. Człowiek, który rozmyśla czy pracuje, zawsze jest sam, przeto uszanujmy jego wolę. Samotność nie mierzy się w milach oddzielających człowieka od jego braci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Towarzystwo to przeważnie rzecz tandetna. Spotykamy się po bardzo krótkich, kiedy upłynęło jeszcze zbyt niewiele czasu, abyśmy mogli zyskać dla siebie nową wartość. Spotykamy się trzy razy dziennie przy posiłkach i częstujemy nawzajem nową odmianą tego spleśniałego sera, którym sami jesteśmy. Aby te częste spotkania były znośne, aby nie dochodziło do otwartej wojny, musieliśmy ustanowić pewien zestaw zasad nazywany etyką i dobrymi manierami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotykamy się na poczcie, na wieczorku towarzyskim i co wieczór przy kominku; żyjemy w ciasnocie, wchodzimy sobie w drogę i potykamy się o siebie tracąc tym samym, mam wrażenie, po trosze wzajemny szacunek. Rzadsze spotkania z pewnością zaspokoiłyby naszą potrzebę utrzymywania ważnych i serdecznych kontaktów. (...) Lepiej by było, gdyby na jedną milę kwadratową przypadał tylko jeden człowiek, podobnie ja tu, gdzie ja mieszkam. O wartości człowieka nie stanowi jego skóra, toteż nie musimy go dotykać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znam opowieść o człowieku, który choć zabłądził w lesie i umierał pod drzewem z głodu i wyczerpania, nie czuł się aż tak samotny dzięki groteskowym wizjom, jakie roztaczała przed nim chora - w osłabionym ciele - wyobraźnia; wierzył, że są rzeczywistością. Toteż zdrowe ciało i umysł przez swą siłę mogą dodawać nam nieustannie otuchy zapewniając podobne, aliści bardziej normalne i naturalne towarzystwo, dzięki czemu przekonamy się, że nigdy nie jesteśmy sami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1bZO4ZtGWI/AAAAAAAABeI/wS_AN9p8kkU/s1600-h/kaviraja.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 298px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1bZO4ZtGWI/AAAAAAAABeI/wS_AN9p8kkU/s320/kaviraja.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428765250523306338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-8704643580752712455?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/8704643580752712455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/walden-czyli-zycie-w-lesie-3.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8704643580752712455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8704643580752712455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/walden-czyli-zycie-w-lesie-3.html' title='Walden, czyli życie w lesie 3'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1bYs7_Vh0I/AAAAAAAABeA/N-KDw1nqJkU/s72-c/Indians_23.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-4941538659339338005</id><published>2010-01-19T09:49:00.000-08:00</published><updated>2010-01-19T10:29:47.908-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Walden, czyli życie w lesie 2</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1X6DMFYIWI/AAAAAAAABdg/Vzcd1fZjFiY/s1600-h/1024x768_sunrise-in-forest3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1X6DMFYIWI/AAAAAAAABdg/Vzcd1fZjFiY/s400/1024x768_sunrise-in-forest3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428519858555330914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kolejny fragment Waldena. Wiem, że można znaleźć te fragmenty w sieci, więc po co dublować, ale może ktoś trafi na nie akurat tutaj i zainspiruje się do bliższego poznania Thoreau, a może nawet znajdzie w tym nadzieję, iskrę, która pomoże mu zmienic życie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jestem idealistą i wierzę, że życie może być mistyczną przygodą, pełnym niespodzianek eksperymentem, nieobliczalnym, ale pełnym znaczenia snem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sam w dużym stopniu uległem zewnętrznemu naciskowi, wyobrażając sobie, że nie ma innego wyjścia, niż poddać się opiniom środowiska, że choć istnieją inne światy, wymiary, to i tak teraz nie ma co sie nimi zajmować, trzeba żyć tu i teraz, z tym co się dostało. Trzeba to z siebie strząsnąć, otworzyć się na niespodzianki, spełniać marzenia, szukać sensu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Samemu nie jest łatwo. Kiedy jednak nie ma się towarzystwa marzycieli i idealistów, to muszą wystarczyć książki, żeby się trochę wznieść. "Walden" jest dla mnie taką książką.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Trzymajcie się.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;Walden, czyli życie w lesie 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;H. D. Thoreau&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1X5H1Bp0iI/AAAAAAAABdQ/dYovi-YJun8/s1600-h/andromeda.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 264px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1X5H1Bp0iI/AAAAAAAABdQ/dYovi-YJun8/s400/andromeda.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428518838753415714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)bogactwo człowieka proporcjonalne jest do liczby rzeczy, z których potrafi zrezygnować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)nagle okazało się, że jestem sąsiadem ptaków; nie dlatego, że jednego z nich uwięziłem, ale dlatego, że w ich sąsiedztwie siebie zamknąłem w klatce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze jest mieć wodę w okolicy, albowiem pławna wówczas ziemia unosi się na jej powierzchni. Cenna jest wówczas nawet najpłytsza studnia. Zaglądając w jej głąb widzimy, że ziemia to nie kontynent, lecz wyspa. Ma to nie mniejsze znaczenie niż fakt, że można w niej trzymać masło, aby się nie roztopiło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmieniłem zarówno miejsce, jak i czas, żyłem bliżej tych sfer wszechświata i epok historii, które najbardziej mnie pociągały. Zamieszkałem w takiej oddali, jak gdybym się przeniósł w regiony wypatrywane nocą przez astronomów. Mamy zwyczaj wyobrażać sobie niezwykle rozkoszne strony w niedoścignionych niebiańskich zakątkach układu, za Kasjopeją, z dala od hałasu i niepokoju. Odkryłem, że dom mój naprawdę stoi w takiej dalekiej i nigdy w pełni nie poznanej, nie zbezczeszczonej krainie wszechświata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy ranek zachęcał mnie radośnie, abym żył równie prosto i powiedziałbym - niewinnie jak sama Natura. Jutrzenkę wielbię podobnie żarliwie jak Grecy. A zatem wstawałem wcześnie i kąpałem się w stawie; ten z gruntu religijny obrzęd to jedna z najistotniejszych czynności, jakie wykonywałem. Podobno na naczyniu kąpielowym władcy C'ing - t'ang widniały znaki, które czytało się w następujący sposób: "Codziennie cały się odswieżaj; pamiętaj o tym zawsze, zawsze, po stokroć zawsze." Ja to rozumiem. Wraz z rankiem powraca epoka herosów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Delikatne brzęczenie niewidocznego komara, który odbywał nieprawdopodobną podróż po moim mieszkaniu o najwcześniejszym świcie, gdy siedziałem przy otwartych oknach i drzwiach, miało na mnie podobny wpływ jak opiewająca sławę trąbka. To jakby requiem za Homera, jakby Iliada i Odyseja napełniały powietrze śpiewną opowieścią przepojoną gniewem i bólem tułaczki. Było w tym coś kosmicznego, wypróbowany - lecz kto wie, jak długo jeszcze dozwolony - inserat wiecznej siły i płodności świata. Ranek, ta najbardziej pamiętna pora dnia, jest godziną przebudzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najmniej w nas wówczas ospałości; nawet ta cząstka, która drzemie w nas przez resztę dnia i nocy, budzi się przynajmniej na godzinę. Niewiele należy oczekiwać od dnia - czy w ogóle można nazwać go wtedy dniem? - jeśli nie budzi nas własny duch, tylko jakiś sługa mechanicznie trącający nas łokciem, jeśli nie budzi nas - zamiast syreny fabrycznej - własna świeżo zyskana siła wewnętrzna i pragnienie działania, i przy akompaniamencie falującej niebiańskiej muzyki, odurzający zapach powietrza. Jeżeli nie wstajemy po to , ażeby rozpocząć życie lepsze niż poprzedniego dnia, ciemność zbiera owoce i dowodzi, że jest dobra, nie gorsza od jasności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek, który nie wierzy, że w każdym dniu istnieje wcześniejsza, bardziej święta godzina jaśniejszej zorzy aniżeli jemu znajoma pora, nie ma nadziei na życie, drepce w dół mroczną drogą. Funkcjonowanie zmysłów ulega w porze spoczynku przytępieniu, po czym dusza człowieka czy raczej jego organy pokrzepiają się co rano, a duch znowu usiłuje prowadzić szlachetniejsze życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie pamiętne wydarzenia dzieją się rano i w atmosferze poranka. Wedy głoszą: "Wraz z porankiem budzi się wszelka mądrość." Poezja i sztuka oraz najszlachetniejsze i najbardziej pamiętne uczynki człowieka datują się z tej godziny. Wszyscy poeci i bohaterowie, podobnie jak Memmon, są dziećmi Jutrzenki i o wschodzie słońca grają swą muzykę. Dla tego, kto giętką i rześką myślą dotrzymuje kroku słońcu, dzień jest niekończącym się porankiem. Nieważne stają się wskazówki zegarów, postawy i obowiązki człowieka. Poranek zaczyna się wówczas, gdy ja się budzę, gdy we mnie budzi się brzask. Odzwyczajenie się od snu jest reformą moralną. Jak to się dzieje, że ludzie marnie oceniają dzień bez drzemki? Wszakże nie są tak kiepskim rachmistrzami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby nie zmorzyła ich senność, coś by w tym czasie zdziałali. Miliony ludzi zachowują dostateczną przytomność, aby wykonywać pracę fizyczną, lecz tylko jeden człowiek na milion może dokonać efektywnego wysiłku intelektualnego, jeden zaś na sto milionów zdolny jest żyć poezją albo boską strawą. Czuwać to znaczy żyć. Jeszcze nigdy nie spotkałem człowieka, który byłby rozbudzony. Jakżebym mógł spojrzeć mu w oczy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musimy się uczyć budzenia się na nowo i przytomnego czuwania nie za pomocą środków mechanicznych, lecz przez oczekiwanie świtu, który nie zapomina o nas, nawet wówczas gdy leżymy pogrążeni w najgłębszym śnie. Najbardziej pociesza mnie fakt, że człowiek niewątpliwie potrafi przydawać swemu życiu wzniosłości świadomym wysiłkiem. Umiejętność namalowania obrazu albo wyrzeźbienia pomnika przedstawia jakąś wartość, albowiem dzięki niej upiększa się przedmioty; daleko bardziej jednak chwalebne jest wyrzeźbić i odmalować atmosferę, czyli ośrodek przez który postrzegamy. Potrafimy tego dokonać duchem. Największą zaś sztuką jest wpływanie na jakość dnia. Każdy człowiek ma za zadanie uczynić swoje życie takim - nawet w szczegółach - aby warte było zastanowienia w najwznioślejszej i krytycznej godzinie. Gdybyśmy nie mieli się skąd dowiedzieć, jak tego dokonać, albo otrzymalibyśmy zbyt skąpe wskazówki, wyrocznie dobitnie by nam wszystko wyjaśniły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamieszkałem w lesie, albowiem chciałem żyć świadomie, stawać w życiu wyłącznie przed najbardziej ważkimi kwestiami, przekonać się, czy potrafię przyswoić sobie to, czego może mnie życie nauczyć, abym w godzinie śmierci nie odkrył, że nie żyłem. Nie chciałem prowadzić życia, które nim nie jest, wszak życie to taki skarb; nie chciałem też rezygnować z niczego, chyba że było to absolutnie konieczne. Pragnąłem żyć pełnią życia i wysysać z niego całą kwintesencję, żyć tak śmiało i po spartańsku, aby wykorzenić wszystko co nie jest życiem, aby zbierać bogaty plon i dosięgnąć dna, aby zapędzić życie w kozi róg i uprościć je do najskromniejszych potrzeb. A gdy okaże się podłe, cóż, wówczas wyssać z niego całą prawdziwą nikczemność i pokazać ją światu; gdy zaś okaże się wzniosłe, poznać je z doświadczenia, aby moc zdać z niego uczciwą relację w następnej wędrówce. Wydaje mi się bowiem, że większość ludzi jest niepewna, czy życie pochodzi od diabła czy od Boga, i niejako pochopnie wyciągnęła wnioski, że głównym celem człowieka na tym świecie jest "chwalić i wielbić Pana oraz wiernie Mu służyć".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prowadzimy atoli marne życie mrówek, aczkolwiek bajka utrzymuje, że dawno temu zamieniono nas w ludzi; jak Pigmeje walczymy z żurawiami, jeden błąd po drugim, jeden szturchaniec po drugim, a najwyższą z naszych cnót niepotrzebnie przepaja wielka nikczemność. Trawimy życie na drobiazgach. Uczciwemu człowiekowi rzadko kiedy potrzebne jest do liczenia więcej niż dziesięć palców; w skrajnych przypadkach może jeszcze dodać dziesięć palców u nóg i resztę sobie darować. Prostota, prostota i jeszcze raz prostota! Tak, niechaj ludzkie sprawy ograniczą się do dwóch, trzech, a nie do stu czy tysiąca; zamiast liczyć do miliona człowiek powinien liczyć do dwunastu, a rachunki prowadzić na paznokciu kciuka. Pośród tego rozbujanego morza cywilizowanego życia należy liczyć się z chmurami, sztormami, ruchomymi piaskami i tysiącem innych spraw, aby człowiek mógł żyć, nie zaś utonąć i pójść na dno, nigdy nie dobijając do portu na skutek złych obliczeń. Ten komu się powiedzie, musi naprawdę być dobrym rachmistrzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy upraszczać, upraszczać. Zamiast trzech posiłków dziennie lepiej jadać jeden, jeśli i ten jest konieczny; zamiast stu dań - pięć; inne rzeczy również proporcjonalnie redukować. Nasze życie przypomina Związek Niemiecki, który składa się z maleńkich państewek i nie ma stałych granic, tak że nawet niemiecki obywatel nie potrafi powiedzieć, jak w danym momencie przebiegają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam naród ze swoim tak zwanym wewnętrznym postępem, który nota bene jest powierzchowny i narzucony z zewnątrz, stanowi taką właśnie ociężałą i zatłoczoną organizację, zapchaną meblami - podobnie jak milion domostw w kraju - wpadającą we własne pułapki, zniszczoną przez luksus i nierozważne wydatki, przez brak kalkulacji i godnego celu. Doprawdy jedynym lekarstwem zarówno dla narodu, jaki i poszczególnych ludzi jest twarda gospodarka, surowa, przewyższającą spartańską prostotą życia oraz wzniosły cel. Naród żyje zbyt szybko. Ludzie uważają za konieczne, ażeby naród prowadził handel i eksportował lód, porozumiewał się za pomocą telegrafu i podróżował trzydzieści mil na godzinę, i nie zastanawiając się, w jakim stopniu to ich dotyczy; dotychczas jednak nie ustalili, czy mamy żyć jak pawiany czy jak ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego mamy żyć w takim pośpiechu i marnować życie? Umrzemy z głodu, zanim zaczniemy go odczuwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozory i złudzenia przyjmuje się za niezbitą prawdę, a rzeczywistość za fantazję. Gdyby ludzie stale obserwowali tylko rzeczywistość i nie pozwalali sobie na złudzenia , życie - w porównaniu z wiadomymi nam sprawami - przypominałoby bajkę z tysiąca i jednej nocy. Gdybyśmy uznawali tylko to, co nieuchronne i ma prawo być nieuchronne, ulice rozbrzmiewałyby muzyką i poezją. Po dłuższym zastanowieniu uświadamiamy sobie, że tylko to, co wielkie i cenne, jest wieczne i absolutne - że lekkie niepokoje i drobne przyjemności pozostają jedynie cieniem rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka chwila zawsze jest radosna i podniosła. Ludzie przymykają oczy i drzemią, godząc się na złudę pozorów, przez co codzienne życie opiera się na rutynie i nawykach, podczas gdy jego podstawy nadal są czysto iluzoryczne. Dzieci, które bawią się w życie, z większą aniżeli dorośli przenikliwością pojmują prawo życia i jego związki. Dorośli bowiem nieumiejętnie i niegodnie żyjąc uważają, że są mądrzejsi dzięki doświadczeniu, czyli w tym wypadku niepowodzeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałem w jakiejś hinduskiej księdze o "Królewskim synku, którego wywieziono z rodzinnego miasta, gdy był niemowlęciem. Znalazł go pewien mieszkaniec dżungli i zaopiekował się maleństwem. Gdy chłopiec dorósł, nic nie wiedział o swoim pochodzeniu. Aliści pewnego dnia odnalazł go w dżungli jeden z ministrów króla i wyjawił całą prawdę. Tak to chłopiec się dowiedział, że jest księciem. Podobnie dzieje się z duszą - snuł swą myśl hinduski filozof - która sądząc po swoim położeniu, błędnie pojmuje swą rolę, dopóki jakiś święty nauczyciel nie objawi jej prawdy. Wówczas wie, że jest Brahmą."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak sądzę, my, mieszkańcy Nowej Anglii, żyjemy w ten nędzny sposób, dlatego, że nie przenikamy wzrokiem powierzchni rzeczy. Naszym zdaniem coś jest takie, jakie się wydaje. Gdyby ktoś przeszedł przez nasze miasteczko dostrzegając tylko rzeczywistość, dokąd - można by się zastanowić - powędrowałaby Mill-dam? Gdyby potem ów człowiek opowiedział nam, co widział nie poznalibyśmy miasta. Wystarczy popatrzeć na zbór, gmach sądu, więzienie, sklep albo dom mieszkalny i opowiedzieć czym są owe budynki pod badawczym spojrzeniem, a rozsypią się na kawałki. Ludzie uważają prawdę za odległą kategorię, której miejsce jest gdzieś na rubieżach układu słonecznego, za najdalszą gwiazdą, przed Adamem i po ostatnim człowieku. Wieczność ma w sobie coś z prawdy i wzniosłości. Wszystko jednak istnieje i dzieje się tutaj i teraz. Nawet Bóg w tym właśnie momencie jest Bogiem i nigdy na przestrzeni wieków nie osiągnie bardziej wysublimowanej boskości. Tylko przez ustawiczne wpajanie i dawkowanie sobie otaczającej nas rzeczywistości mamy możność pojąć co to jest wzniosłość i szlachetność. Posłuszny wszechświat ciągle odpowiada naszym pojęciom; otwiera przed nami trakt, niezależnie od tego, czy wędrujemy szybko czy powoli. Przeto pędźmy życie na pojmowaniu. Tak chlubnego i szlachetnego celu nigdy jeszcze nie miał ani poeta, ani artysta, niechże więc osiągną go niektórzy ich potomkowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż jeden dzień spędźmy tak rozważnie jak Natura i nie pozwólmy, aby cokolwiek skłoniło nas do zboczenia z raz obranej drogi. Wstańmy wcześnie, wraz ze świtaniem, nie ociągając się, cicho i bez zamieszania; niechaj zajrzy sąsiad, a potem sobie pójdzie, niech bije dzwon i płaczą dzieci. Postanówmy, że to wypełni nam dzień. Dlaczegóż mielibyśmy się poddawać i pędzić wraz z nurtem? Później nie pozwólmy się wytrącić z równowagi i porwać z mielizny południa temu gwałtownemu wirowi zwanemu obiadem. Przetrwajmy owe niebezpieczne chwile, a będziemy uratowani, dalej bowiem już z górki. Trzymając nerwy na wodzy, pełni porannego wigoru płyńmy przez dzień przywiązani do masztu jak Ulisses, wpatrzeni przed siebie. Jeżeli zagwiżdże lokomotywa, niechaj sobie gwiżdże do woli, póki nie ochrypnie. Jeżeli odezwie się dzwon, niech sobie bije, nie będziemy się zrywać i biec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wsłuchujmy się w muzykę. Pracujmy w spokoju, wiercąc nogami w błocie i coraz głębiej wpychając je w grząską breję opinii, przesądu, tradycji, złudzenia, pozorów, aż przebijemy się przez ten namuł, który pokrywa kulę ziemską, przez Paryż i Londyn, przez Nowy Jork, Boston i Concord, przez Kościół i państwo, przez poezję filozofię i religię, aż dotrzemy do twardego, skalistego dna, do tego, co możemy nazwać rzeczywistością i wówczas powiedzmy: "O to niewątpliwie szło." Potem zaś na owym twardym gruncie, który znaleźliśmy, głębiej aniżeli koryto rozszalałego strumienia, mrozu i ognia, poszukajmy miejsca, gdzie moglibyśmy pozostawić mur, położyć podwaliny państwa albo ustawić bezpiecznie słup latarni czy też drąg z podziałką - lecz nie nilometr, tylko realnometr - ażeby przyszłym stuleciom było wiadomo, jak głęboki wzbierał czasami strumień brei i pozorów. Stanąwszy oko w oko z faktem spostrzeżemy, że obie jego strony połyskują w słońcu niby metal bułatu, i poczujemy jak jego rozkoszne ostrze przeszywa nam duszę i kość do szpiku, kładąc kres naszej, śmiertelnicy, szczęśliwej wędrówce po ziemskim padole. Życie czy śmierć, łakniemy tylko rzeczywistości. Doprawdy, skoro istotnie umieramy, niech z naszych gardeł wyrwie się charkot, a członki niech ostygną; skoro zaś żyjemy, róbmy, co do nas należy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas to jedynie strumień, w którym łowię ryby. Czerpie z niego, lecz pijąc dostrzegam piaszczyste dno. Płytka woda toczy się leniwym nurtem, wieczność jednak nie przemija. Napiłbym się czerpiąc głębiej, łowiłbym ryby w niebiosach, których dno usiano gwiazdami. Nie potrafię zliczyć do jednego. Nie znam pierwszej litery alfabetu. Zawsze żałuje, że nie jestem taki mądry jak w dzień narodzin. Intelekt to topór, wie, jak wyrąbać sobie drogę do tajemnic poznania. Nie mogę mieć rąk zajętych częściej aniżeli to konieczne. Głowa zastępuje mi ręce i nogi. W niej mniemam, skupiły się moje najbardziej niezwykłe dary. Instynkt podpowiada mi, że wprawdzie niektóre stworzenia ryją pyskiem i przednimi łapami, lecz ja powinienem czynić to głową. I właśnie przy jej pomocy wykopię i przeryję sobie drogę przez te wzgórza. Sądząc po różdżce i podnoszących się mgłach, najbogatsza żyła znajduje się gdzieś w tej okolicy. Zatem tu zacznę kopać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1X5II44hvI/AAAAAAAABdY/qIIQ6uWMeZI/s1600-h/sabi.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1X5II44hvI/AAAAAAAABdY/qIIQ6uWMeZI/s400/sabi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428518844085339890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-4941538659339338005?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/4941538659339338005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/walden-czyli-zycie-w-lesie-2.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4941538659339338005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4941538659339338005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/walden-czyli-zycie-w-lesie-2.html' title='Walden, czyli życie w lesie 2'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1X6DMFYIWI/AAAAAAAABdg/Vzcd1fZjFiY/s72-c/1024x768_sunrise-in-forest3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6421849446513585111</id><published>2010-01-18T06:24:00.000-08:00</published><updated>2011-04-22T16:57:21.138-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Walden, czyli życie w lesie 1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R2aqP8X5I/AAAAAAAABcw/Rm4N73sR3dk/s1600-h/4287.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 279px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R2aqP8X5I/AAAAAAAABcw/Rm4N73sR3dk/s320/4287.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428093651278126994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Walden, czyli życie w lesie 1&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;H. D. Thoreau&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1INoLSOI/AAAAAAAABcY/SKLZKSWF1ws/s1600-h/henry-david-thoreau.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 260px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1INoLSOI/AAAAAAAABcY/SKLZKSWF1ws/s320/henry-david-thoreau.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428092234845866210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sędziwy wiek nie bardziej się nadaje na instruktora niż młody, zyskał bowiem mniej, aniżeli stracił. Można chyba wątpić, czy najmądrzejszego człowieka życie nauczyło czegoś, co miałoby wartość absolutną. Na dobrą sprawę starzy nie mają do przekazania młodym żadnej naprawdę istotnej rady, albowiem ich własnemu doświadczeniu brakuje pełni, a życie ich to nieszczęsne fiasko, które jak musze wierzyć ponieśli z powodów osobistych. Może jednak pozostaje im trochę wiary zadającej kłam owemu doświadczeniu, a ich młodość tylko się po prostu zestarzała. Żyje trzydzieści parę lat na tej planecie i jeszcze nie słyszałem sylaby, która by dała początek wartościowej radzie ludzi starszych. Nie przekazali mi nic istotnego i prawdopodobnie nie potrafią przekazać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto życie, eksperyment w wielkim stopniu przeze mnie nie dokonany, wszelako nie przynosi mi korzyści fakt, że oni go dokonali. Jeżeli doświadczę czegoś, co uznam za wartościowe, z pewnością przypomnę sobie, że nic na ten temat nie słyszałem od swoich mentorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość luksusów i tak zwanych wygód życiowych jest nie tylko zbędna, lecz stanowi niewątpliwie przeszkodę w rozwoju duchowym ludzkości. Jeśli już mowa o luksusach i wygodach, to najmądrzejsi ludzie zawsze prowadzili prostsze i skromniejsze życie aniżeli biedacy. Starożytni filozofowie w Chinach, Indiach, Persji i Grecji tworzyli klasę tak biedną, jeśli idzie o zasoby materialne, że nie było biedniejszej, ale i też bogatszej, jeśli idzie o bogactwo duchowe. Niewiele o nich wiemy, znamienne jednak, że wiadomo nam chociaż tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy człowiek się ogrzeje na tych kilka opisanych przeze mnie sposobów, czego z kolei potrzebuje? Z pewnością nie większej ilości ciepła tego samego rodzaju, lecz więcej bogatego pożywienia, obszerniejszych i wspanialszych domów, piękniejszych ubrań, liczniejszych, nie wygasających, gorętszych ognisk, i tym podobnych wygód. Zdobywszy to , co potrzebne do życia, może jednak dokonać innego wyboru niż zdobywanie nadmiaru, może się teraz zdobyć na odwagę i żyć, może zacząć wakacje i zaniechać bardziej upokarzającej harówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1IRT8HGI/AAAAAAAABcg/pmDMJX4-QBs/s1600-h/indiansSiouxVillage.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 234px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1IRT8HGI/AAAAAAAABcg/pmDMJX4-QBs/s320/indiansSiouxVillage.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428092235834727522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemia chyba nadaje się dla takich właśnie nasion, albowiem najpierw wypuszczają one w dół korzonki, potem zaś z równym zaufaniem strzelają kiełkiem w górę. Dlaczego człowiek tak mocno zapuścił korzenie w ziemi, że nie może z równą energią poderwać się i wznieść ku niebu? Wszak szlachetniejsze rośliny ceni się dla owocu , jaki ostatecznie rodzą pośród powietrza i światła, daleko od ziemi. Nie traktuje się ich na równi ze skromniejszymi roślinami jadalnymi, które mimo że dwuletnie, uprawiane są tylko od czasu do czasu, kiedy w pełni wykształcą korzeń, i często ułatwia im się ów proces ścinając część naziemną, skutkiem czego większość ludzi nie wie nawet, jak wyglądają w okresie kwitnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt nie potrzebuje tego , czym by się mógł zadowolić, lecz tego czym mógłby się zająć, czy raczej tego, czym mógłby się stać. Chyba nigdy nie powinniśmy się starać o nowe ubranie, choćby stare było w strzępach, dopóki tak sobą nie pokierujemy, nie postawimy przed sobą takich zadań albo nie pożeglujemy tak daleko, że w starym staniemy się nowymi ludźmi, i dopiero wtedy przywdziejemy nowe, aby nie czuć się jak młode wino w starych butelkach. Okres tracenia piór musi - podobnie jak u ptactwa - być w naszym życiu przełomem. Nur zaszywa się na ten czas pośród samotnych jezior. Na skutek wewnętrznego wysiłku i rozrostu wąż zrzuca wylinę, a gąsienica - larwią osłonę; odzienie stanowi bowiem jedynie ostatnią warstwę naszego naskórka i naszą śmiertelną powłokę. Jeżeli będziemy mieli do tej kwestii inny stosunek, okaże się że żeglujemy pod fałszywą banderą i że nieuchronnie zostaniemy w końcu zdegradowani przez własną opinię i opinię ludzkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otoczeni luksusem, wszyscy jesteśmy biedni z podobnych względów, gdyż nie mamy dostępu do tysiąca przyjemności życia człowieka niecywilizowanego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy zawsze mamy się zastanawiać, jak zdobyć więcej, zamiast cieszyć się niekiedy tym, co posiadamy, nawet jeśli posiadamy mniej? Czy szanowany obywatel powinien pociągać za sobą młodego człowieka i nauczać go, że musi się przed śmiercią zaopatrzyć w pewną liczbę par zbędnych kaloszy, parasoli i pustych pokoi gościnnych dla pustych gości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1HoTEsHI/AAAAAAAABcI/NI0tbN1_CqY/s1600-h/autumn-forest-mural.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 219px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1HoTEsHI/AAAAAAAABcI/NI0tbN1_CqY/s320/autumn-forest-mural.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428092224825241714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prostota i nagość ludzkiego życia w wiekach prymitywnych miały dla człowieka przynajmniej tę korzyść, że pozwalały mu być gościem Natury. Gdy się wzmocnił jadłem i snem, znów ruszał w dalszą drogę. Koczował na tym świecie jak gdyby w namiocie i albo przedzierał się przez doliny, albo przemierzał równiny, albo wspinał się na górskie szczyty. Tymczasem jednak ludzie stali się narzędziami swoich narzędzi. Człowiek, który bez skrępowania zrywał owoce, kiedy dokuczał mu głód, został farmerem; ten zaś, kto szukał schronienia pod drzewem - zarządcą. Nie rozbijamy już więcej obozowisk na noc, osiedliliśmy się bowiem na ziemi i zapomnieliśmy o niebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby ludzie wznosili swoje domostwa własnymi rękami i zaopatrywali siebie i swoje rodziny w żywność w sposób dostatecznie prosty i uczciwy, kto wie, może wówczas rozwinęłyby się powszechnie zdolności poetyckie, tak jak u ptaków umiłowanie śpiewu.&lt;br /&gt;Ktoś inny może niewątpliwie myśleć za mnie, niezbyt to jednak pożądane, albowiem ja przestanę prawdopodobnie myśleć za siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż za sentymentalny reformator architektury zaczął od gzymsu, zamiast od fundamentu.&lt;br /&gt;Wielu ludzi interesuje się tym, kto zbudował pomniki Zachodu i Wschodu. Co do mnie, to chciałbym wiedzieć, kto w owych czasach ich nie budował, kto był ponad te błahostki.&lt;br /&gt;Gdy spotkałem imigranta chwiejącego się pod ciężarem tobołu z całym dobytkiem - tobół wyglądał jak olbrzymi guz wyrosły biedakowi na karku - żal mi się zrobiło człeczyny, nie dlatego że był to jego cały dobytek, ale dlatego, że musiał to wszystko dźwigać. Jeżeli będę zmuszony ciągnąć zastawione na siebie sidła, dopilnuję aby były lekkie i mnie nie uciskały. Chyba jednak najmądrzej by było nigdy nie wkładać w nie łapy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1H2DgcII/AAAAAAAABcQ/fQozjxAI1Sk/s1600-h/Concord_MA_Fall_102604_109_Thoreau_Cabin_Walden_Pond.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1H2DgcII/AAAAAAAABcQ/fQozjxAI1Sk/s320/Concord_MA_Fall_102604_109_Thoreau_Cabin_Walden_Pond.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428092228518047874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;autentyczne wnętrze chatki Thoreau&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ponad pięć lat żyłem wyłącznie z pracy własnych rąk. Przekonałem się, że pracując około sześciu tygodni w roku, mogłem sprostać wszystkim wydatkom. Całe zimy, jak również większość miesięcy letnich miałem wolne na lekturę. Gruntownie wypróbowałem zawód dyrektora szkoły i spostrzegłem, że moje wydatki są proporcjonalne, a raczej nieproporcjonalne do dochodów, byłem bowiem zmuszony ubierać się i szkolić, nie mówiąc o tym, że myśleć i wierzyć . Przeto wdawszy się w ten interes zmarnowałem tylko czas. Ponieważ nie uczyłem mając na względzie dobro mych braci, lecz po prostu zarabiałem na życie, poniosłem fiasko. Próbowałem też handlu, przekonałem się jednak, że dopiero po dziesięciu latach ruszyłbym naprzód i że wówczas kroczyłbym już może do piekła. Naprawdę ogarnął mnie strach, że do tego czasu zacząłbym prosperować. Gdy przeto się rozglądałem za sposobem zarabiania na życie, mając świeżo w pamięci pewne smutne doświadczenie z dostosowywaniem się do życzeń przyjaciół, co nadwerężyło moją prostolinijność, często i poważnie myślałem o zbieraniu czarnych jagód. Bezsprzecznie mógłbym się tym zająć, małe zaś zyski wystarczyły, albowiem moją najbardziej przydatną umiejętnością jest nie pragnąć wiele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak mało kapitału wymaga to zajęcie, tak niewielkiego oderwania od moich zwykłych nastrojów - myślałem niemądrze. Znajomi związali się bez wahania z handlem albo z wolnymi zawodami, ja zaś zbieranie jagód uważałem za zajęcie bardzo tamtym pokrewne. Ach, całe lato przemierzać wzgórza, schylać się tylko po napotkane na drodze jagody, a potem pozbywać się ich bez trudu; jednym słowem być pasterzem stad Admeta! Marzyłem także o zbieraniu ziół albo roznoszeniu - a może nawet rozwożeniu furą - wiecznie zielonych roślin tym mieszkańcom miasteczka, którzy lubią, gdy coś przypomina im las. Od tamtego czasu wszelako nauczyłem się, że handel jest przekleństwem wszystkiego czego się ima, i nawet jeśli wymiana dotyczy niebiańskich poruczeń, również ciąży na niej klątwa rzucona na handel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...) doszedłem do przekonania zarówno dzięki teorii, jak i praktyce, że jeśli chcemy żyć mądrze i skromnie, praca dająca utrzymanie na naszej ziemi nie jest trudem lecz rozrywką. Wszak dążenia ludów żyjących w większej prostocie nadal są rozrywką tych, które stworzyły sobie bardziej sztuczne warunki. Człowiek nie koniecznie musi zarabiać w pocie czoła, chyba że poci się łatwiej.&lt;br /&gt;Chyba nie powinienem świadomie i celowo zaniedbywać mojego szczególnego powołania do czynienia dobrze w dziedzinie, w której społeczeństwo tego ode mnie wymaga, to jest nie wolno mi zaniechać ratowania wszechświata przed zagładą. Sądzę, że jest on zdolny przetrwać tylko dzięki podobnej, lecz nieskończenie większej nieugiętości w innych rejonach. Nie stanąłbym jednak między człowiekiem a jego umysłem. Temu, kto uprawia tę nie odpowiadającą mi działalność i tak robi, radziłbym: "Wytrwaj", nawet jeśli świat nazwie jago postępki czynieniem zła, co jest wielce prawdopodobne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tysiąc ludzi odrąbujących gałęzie zła tylko jeden karczuje korzenie.&lt;br /&gt;U człowieka nie cenię sobie głównie prawości i życzliwości, albowiem są one jak gdyby łodygą i liśćmi. Rośliny, z których wysuszonej zieleni parzymy chorym ziołową herbatę, mają jedynie skromne zastosowanie i zalecają je głównie znachorzy. Potrzeba mi tego, co jest w człowieku kwiatem i owocem, pragnę czuć że owiewa mnie jego zapach i nadaje naszemu stosunkowi smak dojrzałości. Jego dobroć nie może być wyrywkowym, sporadycznie wykonywanym uczynkiem, lecz ciągłym nadmiarem, który nic go nie kosztuje i spełniany jest nieświadomie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1I_XXLTI/AAAAAAAABco/9gbJUIr31ig/s1600-h/the-fool.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 178px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R1I_XXLTI/AAAAAAAABco/9gbJUIr31ig/s320/the-fool.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5428092248197115186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6421849446513585111?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6421849446513585111/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/walden-czyli-zycie-w-lesie-1.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6421849446513585111'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6421849446513585111'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/walden-czyli-zycie-w-lesie-1.html' title='Walden, czyli życie w lesie 1'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S1R2aqP8X5I/AAAAAAAABcw/Rm4N73sR3dk/s72-c/4287.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-6282776269577850266</id><published>2010-01-16T04:11:00.000-08:00</published><updated>2010-01-16T04:12:46.010-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><title type='text'>Czy jesteś zombie?</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XSlHBAwOsqs&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XSlHBAwOsqs&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-6282776269577850266?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/6282776269577850266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/czy-jestes-zombie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6282776269577850266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/6282776269577850266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/czy-jestes-zombie.html' title='Czy jesteś zombie?'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-4636783200683505529</id><published>2010-01-11T01:19:00.000-08:00</published><updated>2010-01-11T01:39:10.367-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Wolność od Państwa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0rvMkApFYI/AAAAAAAABbo/SX0JSy3ZwJg/s1600-h/250px-L.N.Tolstoy_Prokudin-Gorsky.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 226px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0rvMkApFYI/AAAAAAAABbo/SX0JSy3ZwJg/s320/250px-L.N.Tolstoy_Prokudin-Gorsky.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425411700225021314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wolność od Państwa  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;z esejów Lwa Tołstoja&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezrozumienie czym jest wolność i w wynikająca z niego idea, że wolnością jest przyzwolenie pewnych ludzi na pewne nasze działania, jest ogromną i groźną pomyłką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyłka ta polega na tym, że ludzie naszych czasów wyobrażają sobie, że służalcze poddanie się przemocy Państwa jest ich naturalną pozycją, i że autoryzacja przez Państwo pewnych działań, przez nie samo zdefiniowanych, jest wolnością. To tak, jakby niewolnicy uważali, że są wolni, bo mają pozwolenie na pójście do kościoła w niedzielę, mogą się kąpać w ciepłej wodzie, albo w wolnym czasie mogą sobie połatać ubranie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wystarczy na minutę odrzucić utarte tory myślenia i zakorzenione przesądy, i przeanalizować pozycję każdego człowieka na świecie, bez względu na to, czy należy do najbardziej despotycznego, czy też najbardziej demokratycznego Państwa, żeby ogarnęło nas przerażenie na widok niewolnictwa w jakim żyją ludzie, wyobrażając sobie, że są wolni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad każdym człowiekiem, bez względu na miejsce jego narodzin, istnieje grupa osobników, całkowicie mu nieznanych, którzy ustanawiają prawa mające kierować jego życiem. Te prawa mówią mu, co robić, a czego nie robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Im doskonalsza jest organizacja Państwa, tym ciaśniejsza jest sieć tych praw. Określają one, komu i jak powinien on zaprzysiąc posłuszeństwo oraz komu musi obiecać, że będzie przestrzegał wszystkich wymyślonych i ustanowionych praw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Określone jest jak i kiedy człowiek może zawrzeć związek małżeński (wolno mu poślubić tylko jedną kobietę, ale może korzystać z prostytutek). Określone jest jak może się rozwieść, jak powinien utrzymywać swoje dzieci, które z nich może uznać za legalne, a które nie, od kogo i jak może dziedziczyć i komu przekazać swoją własność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Państwo określa, czym jest złamanie prawa oraz jak i przez kogo będzie osądzony i ukarany. Określone jest kiedy i dlaczego obywatel ma się pojawić w sądzie jako świadek, albo przysięgły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Określone jest kiedy i jak musi zaszczepić swoje dzieci. Zdefiniowane są metody, które musi stosować, i którym musi się podporządkować w przypadku, kiedy dotknie go taka, czy inna choroba (albo jego rodzinę, czy kota).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Określone są szkoły, do których musi posłać swoje dzieci, jak również proporcje i stabilność domu, który buduje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ustanowione są sposoby utrzymania jego zwierząt koni, psów, jak ma używać wodę i gdzie może chodzić, poza ścieżkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za niestosowanie się do tych wszystkich (i wielu innych) rzeczy ustanowione są prawa i kary. Niemożliwe jest wymienić wszystkie te prawa, którym musi się podporządkować, a których nieświadomość (choć niemożliwością jest poznanie ich wszystkich) jest uznawana za żadne wytłumaczenie, nawet w najbardziej demokratycznym Państwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0rvM-a5qmI/AAAAAAAABbw/NS0ckbVZeds/s1600-h/podatki.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0rvM-a5qmI/AAAAAAAABbw/NS0ckbVZeds/s320/podatki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425411707314481762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto, obywatel znajduje się w takiej sytuacji, że kiedy kupuje jakikolwiek artykuł: sól, piwo, wino, ubranie, żelazo, olej, herbata, cukier, itd., musi oddać dużą część swoich pieniędzy na pewne przedsięwzięcia, które są mu całkowicie nieznane, albo na procenty od długów zaciągniętych kiedyś przez kogoś, za czasów jego dziada i pradziada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego musi oddać część swoich zarobków z okazji zmiany miejsca zamieszkania, przyjęcia spadku, czy jakiejkolwiek innej transakcji ze swoim bliźnim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto uprawiając ziemię, wymaga się od niego kolejnych opłat, tak jakby utrzymywał się przez pracę innych, a nie swoją własną. W ten sposób wielka część jego robocizny, zamiast być użyta na zaspokojenie własnych potrzeb i potrzeb swojej rodziny, idzie na zapłatę podatków, taryf i monopoli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest coś jeszcze gorszego! W niektórych Państwach (w większości), kiedy człowiek osiągnie pewien wiek, musi przejść służbę wojskową, najokrutniejszą niewolę, musi iść i walczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże ludzie znajdujący się w tej sytuacji, nie dostrzegają swojego niewolnictwa, ale są z niego dumni, uważając się za wolnych obywateli wielkich Państw, jak Anglia, Francja, czy Niemcy. Są tak samo dumni, jak pachołek szczyci się ważnością swojego pana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawałoby się naturalną rzeczą, że niezdeprawowany, obudzony duchowo człowiek, odkrywając, że znajduje się w tak przerażającej i upokarzającej sytuacji, powie: „Dlaczego mam się na to zgadzać? Pragnę żyć moim życiem w najlepszy sposób! Chcę sam decydować za siebie, co jest przyjemne, użyteczne i potrzebne. (...) Jeśli ktoś tego chce, proszę bardzo, ale ja tego nie potrzebuję. Siłą możecie mi zabrać, co chcecie, możecie mnie zabić, ale z własnej woli nie zostanę niewolnikiem”. Wydawałoby się czymś naturalnym działać w ten sposób, ale nikt tego nie robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiara, że przynależność do tego, czy innego Państwa jest koniecznym warunkiem ludzkiej egzystencji, stała się tak silnie zakorzeniona, że ludzie nie są w stanie działać w oparciu o swój własny rozsądek, swój własny zmysł, co jest dobre, a co złe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0rvNTLBNEI/AAAAAAAABb4/TEvsa5K3a8U/s1600-h/Rekruci-przysiega.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 202px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0rvNTLBNEI/AAAAAAAABb4/TEvsa5K3a8U/s320/Rekruci-przysiega.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425411712885011522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-4636783200683505529?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/4636783200683505529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/wolnosc-od-panstwa.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4636783200683505529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/4636783200683505529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/wolnosc-od-panstwa.html' title='Wolność od Państwa'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0rvMkApFYI/AAAAAAAABbo/SX0JSy3ZwJg/s72-c/250px-L.N.Tolstoy_Prokudin-Gorsky.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-1446407398750571057</id><published>2010-01-10T00:56:00.000-08:00</published><updated>2010-01-10T01:00:03.622-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Egipskie piramidy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0mW9RMzmLI/AAAAAAAABbg/D9g9PP6PzUs/s1600-h/skyscrapers.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 201px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0mW9RMzmLI/AAAAAAAABbg/D9g9PP6PzUs/s320/skyscrapers.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425033205477775538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Egipskie piramidy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;z esejów Lwa Tołstoja&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Patrzymy na egipskie piramidy i przeraża nas świadomość okrucieństwa i szaleństwa tych, którzy rozkazali je wznieść, jak również tych, którzy spełnili ten rozkaz. Ale czym różnią się oni w swoim szaleństwie od tych, którzy dzisiaj wznoszą w miastach trzydziestosześciopiętrowe  budynki i są z nich dumni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Dookoła rozciąga się ziemia porośnięta trawą, lasami, z czystą wodą, czystym powietrzem, słońcem, ptakami, zwierzętami, ale człowiek z potwornym wysiłkiem zakrywa słońce przed innymi, wznosząc trzydziestosześciopiętrowy budynek, którym szarpią wiatry, gdzie nie ma ani trawy, ani drzew, gdzie wszystko – zarówno woda, jak i powietrze – jest zanieczyszczone, gdzie pożywienie jest sztuczne i niesmaczne, gdzie samo życie jest ohydne i niezdrowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Czy nie jest oznaką szaleństwa całego ludzkiego społeczeństwa, nie tylko stworzyć takie piekło, ale ponadto być z tego dumnym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    To tylko jeden przykład: popatrz dookoła i sam zobaczysz, co sprawia, że te trzydziestosześciopiętrowe budynki w niczym nie różnią się od egipskich piramid.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-1446407398750571057?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/1446407398750571057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/egipskie-piramidy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1446407398750571057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/1446407398750571057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/egipskie-piramidy.html' title='Egipskie piramidy'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0mW9RMzmLI/AAAAAAAABbg/D9g9PP6PzUs/s72-c/skyscrapers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-5004230853392916750</id><published>2010-01-08T12:15:00.000-08:00</published><updated>2010-01-08T12:24:59.977-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edward Abramowski'/><title type='text'>Odnowienie życia - Edward Abramowski</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0eUf3JJ4dI/AAAAAAAABaY/iL2UAVd7cxc/s1600-h/helping%2Bhand_0.preview.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0eUf3JJ4dI/AAAAAAAABaY/iL2UAVd7cxc/s320/helping%2Bhand_0.preview.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424467551290253778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Odnowienie Życia&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Edward Abramowski&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Przeżywamy teraz taki dzień historji, w którym narodzić się mogą żywiołowo, pod przymusem konieczności życia, rzeczy mocne i piękne, rzeczy nie tylko potrzebne dla chwili obecnej, ale sięgające także daleko w przyszłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Wielkie wstrząśnienia przeobrażają do głębi psychologję ludzką, przeobraziły one i nas także. Czy jeszcze przed miesiącem uwierzyłby kto, że mogą być w Warszawie kamienice, których lokatorowie, bez względu na swoje stanowisko społeczne, dzielą się pomiędzy sobą każdym kawałkiem chleba, wspomagają się nawzajem we wszystkich potrzebach, tworząc prawdziwe komuny, braterskie wspólnoty pierwotnych chrześcijan?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   A jednak takie domy są w Warszawie, są np. w dzielnicach Starego Miasta, tam właśnie, gdzie przeważa nędza, gdzie większość mieszkańców stanowią ludzie ciężkiej pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Okazało się także, że metoda biurokratyczna, za której pomocą komitet obywatelski usiłował zorganizować pomoc, że metoda ta, wobec ogromu potrzeb, nie może wystarczyć sama przez się, i że bardzo często okazuje się bezsilną. Sami organizatorowie instytucji pomocy musieli odezwać się do społeczeństwa, nawołując do bezpośredniego pomagania sobie, do tworzenia domowej, sąsiedzkiej pomocy; i nawoływanie to nie pozostało bez skutku; pomoc taka zjawiła się i rozwija się coraz szerzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Ta zmiana moralna, jaka w nas zaszła, jest tak doniosłą i głęboką, że uważam za konieczne, żebyśmy na ten fakt zwrócili specjalną uwagę. Przypomnę tutaj, że przed kilku laty podniosłem kwestję tworzenia „związków przyjaźni", któreby zastąpiły w życiu naszem filantropję i jałmużnę, i któreby zarazem uczyły od dziecka wielkiej zasady pomocy wzajemnej, braterstwa czynnego. Myśl ta przeszła wtedy bez żadnego śladu, spotkała się z powszechnem prawie powątpiewaniem o możliwości podobnej organizacji i napiętnowana została mianem utopji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   A jednak czemże są te dzisiejsze kamienice Warszawy, zorganizowane pod hasłem pomocy wzajemnej, jak nie związkami przyjaźni? Stworzyła je na poczekaniu wielka chwila przełomowa, wstrząśnienie umysłów i serc, oczekiwanie czegoś wielkiego, co ma nastąpić, a za czem tęskniły całe pokolenia polskie. Ale też od nas samych zależy teraz, żeby ten przedziwny ogień dusz ludzkich nie zagasł, żeby go nie przytłumiły popioły szarego życia, znużenia, zwątpień, egoizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od nas zależy, aby tworząca się dzisiaj pomoc sąsiedzka przeobraziła się na instytucje trwałe, na związki przyjaźni, które przetrwają burzę dziejową i staną się podkładem dla nowego życia. Zorza, jaka idzie ku nam, zorza odradzającej się ojczyzny, powinna zastać nowych ludzi, oczyszczonych z samolubstwa, wychowanych w braterstwie. Pamiętajmy o tem, że takich właśnie obywateli potrzebować będzie teraz Polska, że naród odradzający się na nowo musi mieć przedewszystkiem czystą i mocną duszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Dlatego też zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli, do wszystkich, dla których słowo „ojczyzna" nie jest martwem słowem, — z wezwaniem, aby nie lekceważyli tworzącego się dzisiaj ruchu samopomocy, aby nie patrzyli nań, jako na rzecz przejściową i podrzędną. Zadaniem naszem społecznem dzisiaj powinno być tworzenie wszędzie tych wspólnot sąsiedzkich domowych, jakie już samorodnie tworzyć się zaczęły między ludem. Nie możemy zwalać wszystkiego na barki komitetu obywatelskiego, bo on nie jest w możności ogromowi pracy podołać. Powinniśmy koniecznie z nim współdziałać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Przypominam, że komitet obywatelski Warszawy wydał szczegółowe instrukcje dla opiekunów domowych. Każdy „opiekun" stać się może organizatorem pomocy wzajemnej w swoim domu. Opiekunem zaś może zostać każdy człowiek dobrej woli. Takie same komitety obywatelskie tworzyć się mogą i już się tworzą po wsiach. Robota jest ta sama i zadanie to samo. Zadanie jasne i proste, a tem łatwiejsze, że już rozpoczęte. Trzeba tylko chcieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Trzeba sobie powiedzieć mocno, że nie może być dzisiaj ani kawałka ziemi polskiej, gdzieby nie było organizacji pomocy wzajemnej, ani jednej rodziny, pozostawionej na pastwę losu. Zamiast śledzić bezczynnie bieg wypadków, czyż nie lepiej wziąć się do pracy twórczej, do budowania nowego życia narodu? I tu także potrzeba bohaterów i potrzeba rycerzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0eUgM-NpmI/AAAAAAAABag/cwsR3aXupHY/s1600-h/asistenciamayores_los-parados-pueden-ayudar-a-los-mayores.png"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 286px; height: 286px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0eUgM-NpmI/AAAAAAAABag/cwsR3aXupHY/s320/asistenciamayores_los-parados-pueden-ayudar-a-los-mayores.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424467557149943394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-5004230853392916750?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/5004230853392916750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/odnowienie-zycia-edward-abramowski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5004230853392916750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5004230853392916750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/odnowienie-zycia-edward-abramowski.html' title='Odnowienie życia - Edward Abramowski'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0eUf3JJ4dI/AAAAAAAABaY/iL2UAVd7cxc/s72-c/helping%2Bhand_0.preview.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-7526728202266946185</id><published>2010-01-07T07:24:00.001-08:00</published><updated>2010-01-07T07:30:03.031-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Ogłupienie - z esejów Lwa Tołstoja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0X8vLgbv2I/AAAAAAAABaA/x4kSvDsv2rs/s1600-h/Niech_zyje_Wojsko_1844552.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0X8vLgbv2I/AAAAAAAABaA/x4kSvDsv2rs/s320/Niech_zyje_Wojsko_1844552.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424019213710507874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ogłupienie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zabijanie jest przestępstwem - dlatego każdego mordercę, czeka kara. Chyba że zabija się tysiące, przy dźwięku trąbek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Voltaire&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tłum stoi zahipnotyzowany, przez to, co dzieje się przed jego oczami, ale nie rozumie znaczenia, jakie za się za tym kryje. Ludzie widzą, jaką uwagę Imperatorzy, Królowie i Prezydenci poświęcają swoim zdyscyplinowanym armiom; widzą przeglądy, parady i manewry prowadzone przez władców, którymi ci chwalą się jeden przed drugim; ludzie zbierają się tysiącami, żeby oglądać swoich braci przebranych za błaznów – którzy zamienili się w maszyny sterowane dźwiękiem bębna i trąbki, którzy na komendę jednego człowieka, wykonują ten sam ruch. Jednak ludzie nie rozumieją, co to wszystko oznacza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaczenie tych występów jest bardzo jasne: jest to nic innego, jak przygotowania do zabijania.&lt;br /&gt;To wszystko służy ogłupianiu ludzi, tak aby stali się dobrymi instrumentami mordu. Tymi, którzy kierują tym i są z tego dumni, są Królowie, Imperatorzy i Prezydenci. I to właśnie oni,- ci którzy zajmują się głównie planowaniem morderstw, którzy zabijanie uczynili swoją profesją, którzy paradują w wojskowych mundurach i chwalą się lśniącymi narzędziami zagłady – to oni są przerażeni i wzburzeni, kiedy jeden z nich zostaje zamordowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynie przy bardzo powierzchownej ocenie zabijanie władców wydaje się sposobem ocalenia człowieka z opresji i z wojen niszczących ludzkość. Musimy pamiętać, że wojny i prześladowania miały miejsce, bez względu na to, kto był głową Rządu – Mikołaj, czy Aleksander, Fryderyk, czy Wilhelm, Napoleon, czy Ludwik, Palmerstone, czy Gladstone, McKinley, czy ktokolwiek inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musimy zrozumieć, że to nie jakaś określona osoba jest przyczyną prześladowań i wojen, które zabijają całe narody. Nieszczęście ludzkości przychodzi nie z rąk określonej osoby, ale z określonego porządku społeczeństwa, w którym ludzi są razem uwięzieni, pod władzą kilku osób, albo częściej nawet jednego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki człowiek jest tak bardzo wypaczony przez swoją nienaturalną pozycję, jako władca żyć milionów poddanych, że zawsze znajduje się w chorobliwym stanie umysłu i zawsze w mniejszym, czy większym stopniu cierpi na manię szukania chwały i docenienia jego świetności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;z książki "Government is Violence" Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0X9JhP3weI/AAAAAAAABaQ/5tEXClA0b1E/s1600-h/iraq-civilian-casualties.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 217px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0X9JhP3weI/AAAAAAAABaQ/5tEXClA0b1E/s320/iraq-civilian-casualties.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424019666223219170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-7526728202266946185?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/7526728202266946185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/ogupienie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7526728202266946185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7526728202266946185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/ogupienie.html' title='Ogłupienie - z esejów Lwa Tołstoja'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0X8vLgbv2I/AAAAAAAABaA/x4kSvDsv2rs/s72-c/Niech_zyje_Wojsko_1844552.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-952700049913900533</id><published>2010-01-05T08:39:00.000-08:00</published><updated>2010-01-05T08:44:02.778-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Królewska śmierć - z esejów Lwa Tostoja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0Nrjbu1ioI/AAAAAAAABZg/MNHB8o0mE2s/s1600-h/iraq-war.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 215px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0Nrjbu1ioI/AAAAAAAABZg/MNHB8o0mE2s/s320/iraq-war.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423296632768006786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Królewska śmierć - z esejów Lwa Tostoja&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Kiedy królowie są skazani na śmierć w wyniku procesu, jak było w przypadku Karola I, Ludwika XVI i Maksymiliana Meksykańskiego; czy też kiedy skazuje się ich przez konspiracje sądowe, jak było z Piotrem III, Pawłem oraz różnymi sułtanami, szachami, czy khanami – mało się o tym mówi. Ale kiedy zabijani są bez procesu i bez sądu - jak w przypadku Henryka IV we Francji, Aleksandra II, Cesarzowej Austrii, ostatniego szacha Persji – takie wydarzenia budzą wielkie zdziwienie i oburzenie pomiędzy Królami i Cesarzami oraz ich poplecznikami, tak jakby oni sami nie brali udziału w morderstwach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Prawda jednak jest taka, że nawet najłagodniejsi z tych zamordowanych władców, (jak np. Aleksander II, czy Humbert) pomijając egzekucje w swoich własnych krajach, byli winni morderstw dziesiątek tysięcy ludzi, którzy zginęli na polach bitewnych. Natomiast ci okrutniejsi Imperatorzy i Królowie są winni setek tysięcy, nawet milionów morderstw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;z książki "Government is Violence"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt; Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-952700049913900533?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/952700049913900533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/krolewska-smierc-z-esejow-lwa-tostoja.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/952700049913900533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/952700049913900533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/krolewska-smierc-z-esejow-lwa-tostoja.html' title='Królewska śmierć - z esejów Lwa Tostoja'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/S0Nrjbu1ioI/AAAAAAAABZg/MNHB8o0mE2s/s72-c/iraq-war.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2621798705936150604</id><published>2010-01-02T01:43:00.000-08:00</published><updated>2010-01-02T01:52:05.806-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Przesąd Państwa - z esejów Lwa Tołstoja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sz8WXZ-3v6I/AAAAAAAABZY/_TD14jMyF5c/s1600-h/nationalism.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 222px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sz8WXZ-3v6I/AAAAAAAABZY/_TD14jMyF5c/s320/nationalism.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422077067744755618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przesąd Państwa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Lew Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Istniały okrutne i zgubne przesądy, ofiary z ludzi, palenie czarownic, „religijne” wojny, tortury... ale ludzie uwolnili się od tego. Natomiast przesąd, że Państwo jest świętością, ciągle ich więzi i temu przesądowi, ofiarowujemy być może bardziej wyniszczające i zgubne ofiary, niż wszystkim innym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Istota tego przesądu wygląda w ten sposób: ludzie z różnych miejsc, o najróżniejszych zwyczajach i zainteresowaniach zostali przekonani, że tworzą jedną całość, ponieważ podlegają jednej i tej samej przemocy. Ci ludzie wierzą w to i są dumni z przynależenia do tej kombinacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;   Przesąd ten istniał tak długo i jest utrzymywany z takim zacięciem, że nie tylko ci, którzy odnoszą z niego korzyść – królowie, ministrowie, generałowie, urzędnicy – są pewni, że istnienie, potwierdzenie i rozszerzanie tych sztucznych kombinacji jest dobre, ale nawet grupy wewnątrz tych kombinacji tak przyzwyczaiły się do idei Państwa, że są dumni z bycia Rosjaninem, Francuzem, Anglikiem, czy Niemcem, pomimo faktu, że ani tego nie potrzebują, ani nie przynosi im to niczego, poza złem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2621798705936150604?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2621798705936150604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/przesad-panstwa-z-esejow-lwa-tostoja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2621798705936150604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2621798705936150604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/przesad-panstwa-z-esejow-lwa-tostoja.html' title='Przesąd Państwa - z esejów Lwa Tołstoja'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sz8WXZ-3v6I/AAAAAAAABZY/_TD14jMyF5c/s72-c/nationalism.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-8411897690063933702</id><published>2010-01-01T14:21:00.000-08:00</published><updated>2011-05-13T23:38:54.276-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><title type='text'>Bandyci - z esejów Lwa Tołstoja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sz55Sr3UBlI/AAAAAAAABZI/0-r-Lw4JxsM/s1600-h/george-w-bush-picture-2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 246px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sz55Sr3UBlI/AAAAAAAABZI/0-r-Lw4JxsM/s320/george-w-bush-picture-2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421904363319985746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Z esejów Lwa Tołstoja&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W każdym ludzkim społeczeństwie można znaleźć ambitnych, pozbawionych skrupułów ludzi, którzy są zawsze gotowi popełnić jakikolwiek rodzaj przemocy, rabunku czy morderstwa dla własnej korzyści. W społeczeństwie bez Rządu, ci ludzie byliby bandytami powstrzymywanymi w swoim działaniu częściowo przez konflikt z osobami, które zranili (poprzez oddolną sprawiedliwość, lincz), a częściowo i przede wszystkim przez broń, mającą potężny wpływ na człowieka – opinię publiczną.&lt;br /&gt; Natomiast w społeczeństwie rządzonym przez narzucony autorytet, ci sami ludzie będą tymi, którzy zagarną władzę i użyją ją nie tylko bez osądu opinii publicznej, ale przeciwnie – z jej pełnym wsparciem i pochwałami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-8411897690063933702?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/8411897690063933702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/bandyci-z-esejow-lwa-tostoja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8411897690063933702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8411897690063933702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2010/01/bandyci-z-esejow-lwa-tostoja.html' title='Bandyci - z esejów Lwa Tołstoja'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sz55Sr3UBlI/AAAAAAAABZI/0-r-Lw4JxsM/s72-c/george-w-bush-picture-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-8735888802056929230</id><published>2009-12-27T03:35:00.000-08:00</published><updated>2009-12-27T03:44:14.976-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><title type='text'>Wdzięczny niewolnik</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzdHtUY-LMI/AAAAAAAABYQ/TtyecNFrCMc/s1600-h/slave_46215.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 223px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzdHtUY-LMI/AAAAAAAABYQ/TtyecNFrCMc/s320/slave_46215.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419879520456813762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wdzięczny niewolni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;k&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Paine's Torch&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem wdzięcznym niewolnikiem. Mój pan to dobry człowiek. Daje mi jedzenie, dach nad głową, pracę i inne rzeczy. Wszystko, czego wymaga w zamian, to posłuszeństwo. Powiedziano mi, że ma on władzę kontrolowania mojego życia. Patrzę na niego i chciałbym być tak potężny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pan musi rozumieć świat lepiej niż ja, bo na swoje szacowne stanowisko został wybrany przez wielu innych. Czasami się uskarżam, ale boję się, że nie mógłbym żyć bez jego pomocy. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pan chroni moje pieniądze przed kradzieżą przed i po tym, jak zabiera połowę z nich. Zanim zabierze swą połowę mówi, że tylko on może chronić moje pieniądze. Po tym, gdy ją zabierze, mówi, że jest ona nadal moja. Wydając moje pieniądze mówi, że jestem właścicielem rzeczy, które kupił. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebuję mojego pana do ochrony, bo inni mogliby mnie skrzywdzić. Albo wzięliby moje pieniądze i użyli ich dla siebie. Mój pan jest od nich lepszy: gdy zabiera moje pieniądze, wciąż jestem ich właścicielem. Rzeczy, które kupuje są moje. Nie mogę ich sprzedać ani decydować, jak mają być używane, ale są moje. Mój pan tak mi mówi, a ja mu wierzę. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pan zapewnia darmowe wykształcenie moim dzieciom. Uczy je, by szanowały i były posłuszne jemu i wszystkim przyszłym panom, jakich będą miały. Mówi, że są one dobrze uczone; że uczą się rzeczy, które będą potrzebowały wiedzieć w przyszłości. Wierzę mu. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pan troszczy się o innych panów, którzy nie mają dobrych niewolników. Każe mi przyczyniać się do ich wspierania. Nie rozumiem, dlaczego niewolnicy muszą pracować na więcej niż jednego pana, ale mój pan mówi, że to konieczne. Wierzę mu. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inni niewolnicy proszą mojego pana o trochę moich pieniędzy. On się zgadza, bo jest on dla nich tak dobry, jak dla mnie. To znaczy, że musi wziąć więcej moich pieniędzy, ale mówi, że jest to dla mnie dobre. Pytam się mojego pana, dlaczego nie byłoby lepiej pozwolić każdemu z nas trzymać swe własne pieniądze. Mówi, iż to dlatego, że on wie lepiej, co jest najlepsze dla każdego z nas. Wierzę mu. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pan mówi mi: źli panowie gdzie indziej nie są tak dobrzy, jak on; zagrażają naszemu wygodnemu stylowi życia i pokojowi. Wysyła więc moje dzieci na walkę z niewolnikami złych panów. Opłakuję ich śmierć, ale mój pan mówi mi, że była ona konieczna. Daje mi medale za ich poświęcenie i ja mu wierzę. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrzy panowie muszą czasami zabijać złych panów i ich niewolników. Jest to konieczne, by chronić nasz sposób życia; by pokazać innym, że nasza wersja niewolnictwa jest najlepsza. Spytałem mojego pana: „Dlaczego niewolnicy złego pana muszą być zabijani razem z nim?”. Odpowiedział: „Bo dokonują jego złych czynów. Poza tym nigdy nie mogliby się nauczyć naszego systemu; zostali zindoktrynowani, by wierzyć, że jedynie ich pan jest dobry”. Mój pan wie, co jest najlepsze. Chroni mnie i moje dzieci. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój pan pozwala mi co kilka lat głosować na nowego pana. Nie mogę głosować na to, by nie mieć żadnego pana, ale wspaniałomyślnie pozwala mi dokonać wyboru pomiędzy dwoma kandydatami, których wybrał. Nie mogę się doczekać dnia wyborów, bo głosowanie pozwala mi zapomnieć o tym, że jestem niewolnikiem. Do tego czasu mój obecny pan mówi mi, co mam robić. Akceptuję to. Zawsze tak było i nie będę zmieniać tradycji. Mój pan to dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnich wyborach pozwolono głosować około połowie niewolników. Druga połowa albo złamała reguły ustanowione przez pana, albo nie została uznana przez niego za odpowiednich. Ci, którzy złamali reguły powinni mieć w głowie więcej rozumu i nie być nieposłusznymi! Ci nie uznani za odpowiednich powinni wdzięcznie przyjąć pana wybranego dla nich przez innych. Jest to słuszne, bo zawsze robiono w ten sposób. Mój pan to dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było dwóch kandydatów. Jeden otrzymał większość głosów - około jednej czwartej populacji niewolników. Spytałem, dlaczego nowy pan może panować nad wszystkimi niewolnikami, skoro dostał głosy jedynie od jednej czwartej z nich. Mój pan powiedział: „Bo kilku mądrych panów dawno temu robiło to w ten sposób. Poza tym wy jesteście niewolnikami, a my jesteśmy panami”. Nie rozumiem jego odpowiedzi, ale wierzę mu. Mój pan wie, co jest dla mnie najlepsze. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy niewolnicy mają złych panów. Zabierają oni ponad połowę pieniędzy swych niewolników i są wybierani jedynie przez jedną dziesiątą, a nie jedną czwartą z nich. Mój pan mówi, że różnią się oni od niego. Wierzę mu. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spytałem, czy mógłbym kiedyś zostać panem zamiast niewolnikiem. Mój pan powiedział: „Tak, coś takiego jest możliwe. Ale najpierw musisz przyrzec posłuszeństwo swemu obecnemu panu i obiecać nie porzucać systemu, który uczynił cię niewolnikiem”. Jestem zachęcony tą możliwością. Mój pan to dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi mi on, że rzeczywistymi panami są niewolnicy, bo mogą głosować na swych panów. Nie rozumiem tego, ale wierzę mu. To dobry człowiek, który nie ma w życiu innego celu niż czynienie swych niewolników szczęśliwymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spytałem, czy mógłbym nie być ani panem, ani niewolnikiem. Mój pan powiedział: „Nie, musisz być jednym albo drugim. Nie ma innych wyborów”. Wierzę mu. On wie najlepiej. To dobry człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spytałem mojego pana, czym nasz system różni się od systemów złych panów. Powiedział: „W naszym systemie panowie pracują dla niewolników”. Nie będąc już dłużej zakłopotanym, zaczynam akceptować jego logikę. Teraz to widzę! Niewolnicy kontrolują swych panów, bo co parę lat mogą wybierać nowych panów. To, że panowie wydają się kontrolować niewolników między wyborami, jest wielkim złudzeniem! W rzeczywistości spełniają oni pragnienia niewolników. Gdyby tego nie robili, nie zostaliby wybrani w ostatnich wyborach. Jak jasne jest to teraz dla mnie! Nigdy więcej nie będę wątpić w ten system. Mój pan to dobry człowiek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzdIdvBoEjI/AAAAAAAABYY/I78mDxYGEk8/s1600-h/glosowania-1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzdIdvBoEjI/AAAAAAAABYY/I78mDxYGEk8/s320/glosowania-1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419880352240374322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-8735888802056929230?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/8735888802056929230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/wdzieczny-niewolnik.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8735888802056929230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/8735888802056929230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/wdzieczny-niewolnik.html' title='Wdzięczny niewolnik'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzdHtUY-LMI/AAAAAAAABYQ/TtyecNFrCMc/s72-c/slave_46215.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2952318663003981937</id><published>2009-12-26T00:44:00.000-08:00</published><updated>2009-12-26T00:52:01.842-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><title type='text'>PURS - Julian Tuwim</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzXOWIUwpRI/AAAAAAAABSo/pq26lrYzWk0/s1600-h/Dream_Chaser_by_cypherx.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 288px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzXOWIUwpRI/AAAAAAAABSo/pq26lrYzWk0/s320/Dream_Chaser_by_cypherx.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419464606197261586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:78%;" &gt;"Dream Chaser" Cypherx z Deviant Art&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;PURS&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Rozporządzenie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 1. &lt;/span&gt;W celu roztoczenia opieki i kontroli nad nie wyzyskaną dotychczas dla celów ogólnopaństwowych dziedziną podświadomą życia psychicznego obywateli Rzeczypospolitej - ustanawia się &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Państwowy Urząd Rejestracji Snów&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 2.&lt;/span&gt; Wszyscy obywatele Rzeczypospolitej bez różnicy płci i wyznania, od piątego roku życia wzwyż, obowiązani są co rano meldować w komisariacie treść i dokładny przebieg swoich snów. Meldunki przyjmować będzie i zapisywać przydzielony do każdego komisariatu urzędnik PURS-u. Osoby wojskowe składają zeznania u dyżurnego oficera komendy garnizonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 3.&lt;/span&gt; Za sen uważa się to, co się śni, roi, wzgl. marzy w stanie nieprzytomności i bezwładu podczas dokonywania czynności polegających na spaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 4.&lt;/span&gt; Kto świadomie lub podświadomie wprowadziłby władze w błąd, składając zeznania nie odpowiadające prawdzie, podlega grzywnie od 5 do 3000 złotych, przy czym kwestie prawdziwości złożonego zeznania rozstrzyga PURS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 5.&lt;/span&gt; Każdy obywatel Rzeczypospolitej zaopatrzony będzie w „Książeczkę snów”, która obowiązany jest nosić stale przy sobie i okazywać na każde zadanie policji oraz agentów PURS-u. W książeczce snów notowane będą każdorazowe wyniki zeznań oraz opinia władzy o takowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 6. &lt;/span&gt;Komisja opiniująca, złożona z dwóch urzędników PURS-u, komisarza policji, lekarza i obserwatora, wyznaczać będzie co rok pierwszego stycznia nagrody lub kary za całokształt działalności sennej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 7.&lt;/span&gt; Pierwszeństwo maja sny patriotyczne, państwowotwórcze, batalistyczne oraz reprezentujące ideologię Rządu Rzeczypospolitej. Przy składaniu zeznań o snach powyższego charakteru konieczne jest potwierdzenie dwóch wiarygodnych świadków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 8.&lt;/span&gt; Sny antypaństwowe, wywrotowe, lubieżne, podburzające jedna część ciała przeciw drugiej, zagrażające ustrojowi państwa lub moralności publicznej oraz sny przekraczające zdolności wyobraźni komisji podlegają opodatkowaniu, przy czym komisja zastrzega sobie prawo do uzasadnionego podejrzenia, iż miały one miejsce, choćby zeznający twierdził, że śnił w myśl § 7.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 9.&lt;/span&gt; Zabrania się mówić przez sen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 10.&lt;/span&gt; Wszystkie znajdujące się na terenie Rzeczypospolitej senniki egipskie (wzgl. chaldejskie lub arabskie) mają być w ciągu trzech dni złożone w wojewódzkich urzędach cenzury państwowej w celu ostemplowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 11&lt;/span&gt;. Zabrania się prywatnego opowiadania snów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 12. &lt;/span&gt;Wszelkie zażalenia składać można w PURS-ie, w wydziale „Zmór i koszmarów”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;§ 13. &lt;/span&gt;Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem dzisiejszym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzXOVxh7FKI/AAAAAAAABSg/HuO6B0Gw5kU/s1600-h/dream_catcher_clock_screensaver_desktop_screen_savers-7503-screenshot.jpeg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzXOVxh7FKI/AAAAAAAABSg/HuO6B0Gw5kU/s320/dream_catcher_clock_screensaver_desktop_screen_savers-7503-screenshot.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419464600078455970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2952318663003981937?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2952318663003981937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/purs-julian-tuwim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2952318663003981937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2952318663003981937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/purs-julian-tuwim.html' title='PURS - Julian Tuwim'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzXOWIUwpRI/AAAAAAAABSo/pq26lrYzWk0/s72-c/Dream_Chaser_by_cypherx.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-5358652189641395004</id><published>2009-12-25T03:53:00.000-08:00</published><updated>2009-12-25T04:27:49.920-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edward Abramowski'/><title type='text'>Ustawa stowarzyszenia "Komuna" - Edward Abramowski cz.2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzSu0Y2P5OI/AAAAAAAABSI/vVG6dh3OKtc/s1600-h/127.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 236px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzSu0Y2P5OI/AAAAAAAABSI/vVG6dh3OKtc/s320/127.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419148466679964898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;II. Praktyka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rewolucja dziejowa, którą komuna przeprowadza, wyraża się w następujący sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. &lt;/span&gt;Podstawą istnienia komuny jest braterstwo, pomoc wzajemna, którą ona przeciwstawia dobroczynności, jałmużnie i opiece rządowej. Komuna bierze w obronę dobrobyt jednostki i stara się ją ochronić przed wszelką krzywdą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W postępowaniu zasada ta wyraża się tym:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a)&lt;/span&gt; Jeżeli komuna jest robotniczą lub chłopską i zachodzi wypadek skrzywdzenia człowieka przez fabrykanta, majstra, właściciela lub rządcę majątku itp., natenczas zamiast wzywania pomocy inspektora lub sądu za pokrzywdzonym ujmuje się komuna i żądaniem zbiorowym, strajkiem lub bojkotem wymaga naprawienia krzywdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;b)&lt;/span&gt; Jeżeli kto z towarzyszy zostaje bez środków do życia z powodu utraty zarobku, kalectwa, choroby, starości lub jakiejkolwiek innej przyczyny, natenczas zamiast korzystać z jałmużny lub instytucji dobroczynnych, korzysta z pomocy i opieki komuny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;c)&lt;/span&gt; Jeżeli pozostają dzieci bez opieki, dzieci te nie są oddawane do domu podrzutków, lecz opiekuje się nimi komuna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sposób przeprowadzenia sprawy w każdym wypadku może być rozmaity i nie daje się ująć w żadne ogólne normy: w każdej poszczególnej sprawie komuna decyduje, jak ma ją załatwić, i wybiera spośród siebie tych, co daną rzecz mają przeprowadzić. Albo też ma komuna pewne swoje instytucje stałe, np. londyńskie towarzystwa wzajemnej pomocy, tak zwane "współsąsiedztwa", szeroko rozpowszechnione w ubogich dzielnicach miasta, mają swoich lekarzy, apteki bezpłatne, ochrony dla dzieci itp. opłacane ze składek członków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2.&lt;/span&gt; Komuna przeciwstawia własności prywatnej własność wspólną. Pomimo że żyje w ustroju opartym na prawie własności prywatnej, neguje to prawo i postępuje tak, jak gdyby go wcale nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W życiu swoim stwarza świat własności wspólnej, która wyraża się przede wszystkim w życiu prywatnym każdego z jej członków:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a)&lt;/span&gt; Komuna dba o to, aby podstawy życia, tj. odżywianie się, były jednakowe dla wszystkich jej członków. (Przeprowadzenie tego w każdej komunie może być inne, zależnie od warunków życia. W robotniczych mogą być wspólne kuchnie, piekarnie, rzeźnie, jak np. w Belgii; w chłopskich wspólne posiadanie narzędzi, nawozu, ziarna, wspólne korzystanie z łąk, bydła; w studenckich jednakowy rozdział pieniędzy przeznaczonych na żywność).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;b)&lt;/span&gt; Członek komuny nie korzysta z dochodów z kapitału lub majątku ziemskiego, jeżeli takowe posiada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;c)&lt;/span&gt; Nie pożycza nigdy nikomu na procent i weksel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d)&lt;/span&gt; Nie upomina się nigdy u nikogo sądownie o pożyczone pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;e) &lt;/span&gt;Nie prowadzi żadnego przedsiębiorstwa opartego na wyzysku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;f) &lt;/span&gt;Zwraca się swobodnie i szczerze do towarzyszy, gdy potrzebuje pomocy, nie uważając tego ani za jałmużnę, ani za pożyczkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;g)&lt;/span&gt; Nie procesuje się sądownie o spadki, podziały familijne itp. i nie czyni koło tego żadnych zabiegów z krzywdą innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;h)&lt;/span&gt; Nie uznaje żadnych praw krzywdzących ludzi i nigdy z nich nie korzysta, jak np. z prawa przyznającego kobiecie tylko 14-tą część spadku, z prawa wydziedziczenia kogoś z jego własności dla braku dowodów formalnych, z prawa wydziedziczenia za długi itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. &lt;/span&gt;Komuna nie uznaje żadnego państwa i dąży do tego, aby wszystkie potrzeby ludzkie zbiorowe, wymagające organizacji, zaspokajane były przez swobodne stowarzyszenia. Nieuznawanie państwa wyraża się w postępowaniu prywatnym każdego z jej członków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a)&lt;/span&gt; Członek komuny nie podaje skarg do sądu.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;b)&lt;/span&gt; Nie bierze udziału w sądach przysięgłych.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;c)&lt;/span&gt; Nie świadczy przed sądem, chyba w celu ocalenia podsądnego.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d)&lt;/span&gt; Nie przyjmuje wezwania sądowego w sprawach cywilnych.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;e)&lt;/span&gt; Nie wykonywa wyroków sądowych, które mu dają moc krzywdzenia kogoś.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;f)&lt;/span&gt; Nie denuncjuje złodziei ani zbrodniarzy przed policją.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;g)&lt;/span&gt; Nie pomaga policji w wykryciu lub schwytaniu przestępcy.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;h)&lt;/span&gt; Nie przyjmuje żadnej posady w służbie policyjnej lub jakiej bądź służbie rządowej.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;i)&lt;/span&gt; Nie bierze udziału w żadnych instytucjach przez rząd zakładanych lub protegowanych (jak np. kuratoria trzeźwości, czytelnie wiejskie, zakłady dobroczynności itp.).&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;k) &lt;/span&gt;Nie bierze udziału w żadnych objawach legalizmu rządowego ani w żadnych składkach przez rząd inicjowanych (jak np. proponowane gminom wiejskim składki na pomniki, szkoły, czytelnie).&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;l)&lt;/span&gt; Jeżeli nie może odmówić złożenia przysięgi (jak np. w wojsku), to jednak nie przywiązuje do niej żadnej wartości wewnątrz sumienia swego.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;m)&lt;/span&gt; Jeżeli nie może odmówić służby wojskowej, to jednak w razie wojny zachowuje się tak, by nie szkodzić ludziom, zatem zupełnie biernie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;n)&lt;/span&gt; Nie uznaje żadnych praw cywilnych, jakie rząd daje w małżeństwie nad żoną i dziećmi.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;o)&lt;/span&gt; Nie oddaje dzieci do szkół rządowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W celu wyrugowania z dusz ludzkich nałogów państwowości, jak i zaspokojenia istotnych potrzeb człowieka komuna stara się jak najbardziej o rozwinięcie w ludziach potrzeby i umiejętności swobodnego zrzeszania się dla pewnych celów życiowych wspólnych, propaguje, zatem tajne nauczanie, zakłada wolne szkoły i uniwersytety, ażeby nimi zastąpić oświatę rządową; propaguje zakładanie stowarzyszeń do walki z alkoholizmem, ażeby wyprzeć i uczynić niepotrzebną działalność kuratoriów rządowych. Dąży również do tego, aby wszelkie zatargi i spory osobiste między ludźmi były rozstrzygane tylko przez sądy polubowne towarzyszy, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy jest konieczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzSu1HPUgrI/AAAAAAAABSY/G27PQ-L3_sg/s1600-h/pintores_africanos_-_maman_et_moi_ii_-_johanna1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzSu1HPUgrI/AAAAAAAABSY/G27PQ-L3_sg/s320/pintores_africanos_-_maman_et_moi_ii_-_johanna1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419148479133156018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. &lt;/span&gt;Komuna uważa, że wyswobodzenie się człowieka z pracy przymusowej jest pierwszym warunkiem jego rozwoju duchowego i jego uzdolnień do walki z instytucjami ucisku, przeciwdziała, zatem wszystkiemu, co dąży do obarczania ludzi pracą, i dopomaga wszystkim wysiłkom ku zdobyciu godzin swobodnych, organizując w tym celu strajki, bojkoty i inne protesty zbiorowe. W postępowaniu prywatnym dążenie to wyraża się w następujący sposób:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a)&lt;/span&gt; Członek komuny nie wyzyskuje niczyjej pracy; jeżeli np. ma do czynienia ze służbą domową, to może korzystać z takowej nie inaczej, jak na zasadzie zupełnej równości pracy i wygód życiowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;b)&lt;/span&gt; Nie korzysta z pracy uczniów lub terminatorów, jeżeli jest rzemieślnikiem; będąc majstrem lub brygadierem w fabryce, nie obciąża robotą zależnych od siebie robotników i nie stara się wyciągnąć "dla siebie jakichkolwiek korzyści z ich pracy; jeżeli jest chłopem posiadającym ziemię i musi przyjąć najmitę do pomocy w gospodarstwie, natenczas dzieli się z nim zarówno pracą, jak i dochodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;c) &lt;/span&gt;Dla ułatwienia pracownikom handlowym walki o skrócenie dnia roboczego komuna bojkotuje te sklepy, magazyny, które nie dają odpoczynku swym najmitom w dnie świąteczne lub gdzie warunki pracy są zbyt ciężkie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5.&lt;/span&gt; Komuna uważa, że jedynym grzechem jest krzywda ludzka, a jedyną cnotą braterstwo - poza tym każdy może robić, co mu się podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W postępowaniu wyraża się to tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a)&lt;/span&gt; Członek komuny traktuje z jednakowym poszanowaniem wszelkie stosunki miłości między kobietą a mężczyzną; uważa, że jest to nietykalna dziedzina indywidualnej swobody, do której żadna etyka wtrącać się nie powinna; zło zaczyna się wtedy, gdy wynika krzywda ludzka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;b)&lt;/span&gt; Członek komuny bierze w obronę pożycie nieślubne i przeciwdziała opinii krzywdzącej kobietę pod tym względem, opinii, której skutkiem jest nie tylko moralne zgnębienie kobiety, utrudnienie jej życia, lecz także ukrywanie dzieci w domach podrzutków, zabijanie i różne przedsiębiorstwa pieniężne, których celem jest potajemne tracenie dzieci nieprawych, a których podstawą jest właśnie wstyd matki i zgnębienie jej przez społeczeństwo "moralne".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;c)&lt;/span&gt; Członek komuny bierze w obronę prostytutki, domaga się postępowania z nimi takiego samego, jak z każdą tak zwaną "uczciwą kobietą", poszanowania ich godności ludzkiej, występuje przeciwko tym przepisom policyjnym, które krępują ich swobodę i upokarzają je; nie uczęszcza do domów tolerancji, ponieważ są one instytucją wyzysku i przemocy nad kobietą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;d)&lt;/span&gt; Członek komuny potępia etykę "honoru", nie przyjmuje pojedynków i nie wyzywa; nie czuje się obrażony żadną obelgą, uważa, że obelga plami tylko tego, kto ją popełnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;e)&lt;/span&gt; Nie uznaje obowiązku prawdomówstwa ani przysięgi, jeżeli powiedzenie prawdy lub dotrzymanie przysięgi może przynieść krzywdę człowiekowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;f)&lt;/span&gt; Potępia wszelkie objawy szowinizmu narodowego, ponieważ ten przeszkadza braterstwu ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6.&lt;/span&gt; Komuna uważa braterstwo ludzi za podstawę wszystkich ideałów, za najważniejszy czynnik rewolucyjny w sprawie obalenia własności, państwa i całej dzisiejszej etyki policyjno-burżuazyjnej, stara się wszystkimi sposobami rozwinąć w ludziach zdolność do przyjaźni bezinteresownej, potrzebę wspólnych przyjemności, pojmowanie życia jako poszukiwania zbiorowego szczęścia. Dlatego znosi wewnątrz siebie wszelkie formy konwencjonalne, wszystko, co rozdziela ludzi i czyni ich bardziej obcymi sobie, wszystko, co budzi pomiędzy nimi nieśmiałość, nieufność wzajemną, skrytość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;a)&lt;/span&gt; Do takich rzeczy należy przede wszystkim nałóg potępiania i wytykania wad. W komunie nikt nikogo nie potępia, nie uznaje się wyższości i niższości moralnej; każdą wadę lub występek uważa się za zjawisko naturalne, dające się zupełnie usprawiedliwić; uważa się, że w każdym człowieku są zaczątki zarówno wszystkich złych, jak i wszystkich dobrych rzeczy, przewaga zaś jednych lub drugich zależy tylko od warunków życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;b)&lt;/span&gt; Do rzeczy rozdzielających ludzi należą także wszelkie formy konwencjonalnego obcowania z sobą i jako takie są bezwarunkowo potępione w komunie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzSu00iqA_I/AAAAAAAABSQ/TafdvUv2mXo/s1600-h/normal_pinturas_2008_017.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 239px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzSu00iqA_I/AAAAAAAABSQ/TafdvUv2mXo/s320/normal_pinturas_2008_017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5419148474113983474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-5358652189641395004?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/5358652189641395004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/ustawa-stowarzyszenia-komuna-edward_25.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5358652189641395004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/5358652189641395004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/ustawa-stowarzyszenia-komuna-edward_25.html' title='Ustawa stowarzyszenia &quot;Komuna&quot; - Edward Abramowski cz.2'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzSu0Y2P5OI/AAAAAAAABSI/vVG6dh3OKtc/s72-c/127.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-7113485556551724477</id><published>2009-12-23T05:57:00.000-08:00</published><updated>2009-12-23T06:18:54.260-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edward Abramowski'/><title type='text'>Ustawa stowarzyszenia "Komuna" - Edward Abramowski cz.1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzImXTH0SZI/AAAAAAAABRo/pzxR7_lKhNU/s1600-h/julius_caesar.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 228px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzImXTH0SZI/AAAAAAAABRo/pzxR7_lKhNU/s320/julius_caesar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418435483392035218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I. Zasady ogólne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1.&lt;/span&gt; Komuna uważa, że są trzy źródła nędzy ludzkiej, zarówno fizycznej, jak moralnej: własność prywatna, państwo i praca przymusowa dla utrzymania życia, że zatem wszechstronne wyzwolenie człowieka wymaga przede wszystkim i jedynie zniszczenia tych źródeł, zniszczenia własności prywatnej, stawiając na jej miejscu komunistyczne współżycie ludzi, tj. własność wspólną, zniszczenie państwa jako zorganizowanej siły przymusu i gwałtu nad jednostką, zastępując je przez wolne stowarzyszenia zaspokajające zbiorowe potrzeby ludzi w sposób naturalny, tj. bez pomocy kodeksu karnego i siły policyjnej, zniszczenie pracy przymusowej przez przyznanie każdemu człowiekowi bezwzględnego prawa do korzystania ze wspólnych bogactw według potrzeb swoich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. &lt;/span&gt;Komuna uważa, że takie przeinaczenie świata ludzkiego nie może odbyć się na drodze rewolucji biurokratycznej, tj. za pomocą nowej władzy, która by, jako parlament socjalistyczny lub rząd spiskowy, narzuciła ludziom nowe formy życia społecznego; nie może zaś dlatego, że ani komunizm, ani bezpaństwowość nie daje się zaszczepić w duszach ludzkich środkami policyjnymi, komunizm zaś utrzymany przymusowo, wbrew naturalnym potrzebom mas ludowych, sam sobie zaprzecza i staje się tylko nową postacią ucisku państwowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. &lt;/span&gt;Komuna uważa, że przeinaczenie świata ludzkiego odbyć się może tylko w drodze rewolucji moralnej, tj. przez wytworzenie się w ludziach takich potrzeb i zwyczajów, które sprzeciwiają się zasadniczo panującym instytucjom społecznym i dążą żywiołowo do stworzenia instytucji nowych, sobie odpowiednich. Uważa zatem, że ażeby zniszczyć własność prywatną, trzeba wytworzyć zwyczaje i potrzeby komunistyczne i doprowadzić do tego, aby ludzie w swoim życiu prywatnym i codziennym zaprzeczali prawu własności, pomimo że prawo to istnieje na zewnątrz nich jako instytucja panująca; tak samo, aby zniszczyć państwo, trzeba doprowadzić do tego, żeby ludzie wyrugowali ze swego życia osobistego wszelkie instytucje państwowe, żeby nauczyli się zaspokajać swoje potrzeby wspólne drogą wolnego zrzeszania się i postępowali w swoim życiu prywatnym tak, jak gdyby żadnego państwa nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. &lt;/span&gt;Komuna uważa, że rewolucja polityczna jest tylko żywiołowym i koniecznym następstwem rewolucji moralnej i jako taka nie daje się nigdy przeprowadzić z góry. Własność prywatna zaniknie sama przez się, gdy zwyczaje komunistyczne zastąpią w życiu ludzkim zwyczaje własnościowe, gdy ludzie w postępowaniu swoim osobistym i codziennym negować będą istniejące prawo własności, i tak samo państwo zniknie samo przez się, gdy rozerwany będzie wszelki łącznik między potrzebami życia ludzkiego a instytucjami państwowymi, gdy lud odmówi wszelkiego współudziału w wykonywaniu praw państwowych; jeden dzień powszechnego bojkotu, wypowiedzenia posłuszeństwa władzom wojskowym, sądowniczym, policyjnym i administracyjnym wystarczy do osłabienia najpotężniejszego państwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. &lt;/span&gt;Celem komuny jest przeprowadzenie rewolucji moralnej, zwyczajowej. Uważa ona, że stworzenie nowego życia ludzkiego, życia, z którego wykluczoną jest zupełnie własność prywatna i państwo, nie jest sprawą oddalonej przyszłości porewolucyjnej, lecz przeciwnie, możliwe jest teraz jako akt dobrej woli i szczerości przekonań pewnej grupy jednostek. Zadaniem jej przeto nie jest przygotowanie się do rewolucji społecznej, lecz tworzenie tej rewolucji dziś jeszcze, pomimo istnienia ustroju burżuazyjno-policyjnego, Każda bowiem grupa ludzka, która w swoim postępowaniu prywatnym i codziennym przyjęła tryb życia komunistycznego i bezpaństwowego, jest nie tylko wyłomem w ustroju, lecz przedstawia sobą także urzeczywistnienie się świata przyszłości, świata człowieka nowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;c.d.n.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-7113485556551724477?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/7113485556551724477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/ustawa-stowarzyszenia-komuna-edward.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7113485556551724477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/7113485556551724477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/ustawa-stowarzyszenia-komuna-edward.html' title='Ustawa stowarzyszenia &quot;Komuna&quot; - Edward Abramowski cz.1'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzImXTH0SZI/AAAAAAAABRo/pzxR7_lKhNU/s72-c/julius_caesar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-2358517688410509237</id><published>2009-12-22T04:04:00.000-08:00</published><updated>2009-12-22T04:55:17.336-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Action Taken - Kopenhaga</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzC6bmpXkyI/AAAAAAAABQk/OwiJu0-R8EA/s1600-h/03-Matrix5-Karne2003-2M_0002.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzC6bmpXkyI/AAAAAAAABQk/OwiJu0-R8EA/s320/03-Matrix5-Karne2003-2M_0002.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418035335119999778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UV_O8eE1dbw&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UV_O8eE1dbw&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Wg47h-tikjk&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Wg47h-tikjk&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka lat temu, mieszkając w Kopenhadze, zetknąłem się z Caf'em - duńskim anarchistą - rastamanem. Mieszkaliśmy razem przez kilka tygodni, w czasie których miałem okazję poznać go bliżej, jak również posłuchać jego muzyki. Gościu ma niesamowitą charyzmę. Prawdziwy rewolucjonista. Jego poglądy były mi bliskie, być może dlatego, że jego wolnościowe ideały nie kłóciły się z duchowymi poszukiwaniami i przekonaniem o istnieniu innych warstw rzeczywistości, do których racjonalny umysł nie może dotrzeć.&lt;br /&gt;Nie widzieliśmy się od kilku lat, ale często o nim myślę, wysyłając w przestrzeń pozytywne myśli:). &lt;a href="http://www.actiontaken.dk/index.htm"&gt;Zespół (Action Taken)&lt;/a&gt; ma swoją stronę, z której można ściągnąć trochę starych kawałków. Te poniżej, z playera pochodzą z ostatniego okresu, sam słucham ich pierwszy raz. Widzę, że są o wiele bardziej roots niż starsze, w których słychać było trochę ska i punka. &lt;a href="http://www.actiontaken.dk/makecd.htm"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; można ściągnąć kilkanaście darmowych piosenek. Polecam z całego serca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="visibility: hidden; width: 0px; height: 0px;" src="http://counters.gigya.com/wildfire/IMP/CXNID=2000002.0NXC/bT*xJmx*PTEyNjE*ODM3OTg5NTAmcHQ9MTI2MTQ4MzgwMjM4MiZwPTI3MDgxJmQ9bXVzaWNfcGxheWVyX2ZpcnN*X2dlbiZnPTEmbz1mMjIwZGNiMjc1Y2Y*Njk2OWVhZGFlYzJmOWYyYmRlZiZvZj*w.gif" border="0" height="0" width="0" /&gt;&lt;embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://cache.reverbnation.com/widgets/swf/15/widgetPlayer.swf?emailPlaylist=artist_281816&amp;amp;backgroundcolor=EEEEEE&amp;amp;font_color=000000&amp;amp;shuffle=&amp;amp;autoPlay=false" height="228" width="434"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.reverbnation.com/rpk" onclick="'javascript:window.location.href="&gt;&lt;img alt="Press kits" src="http://cache.reverbnation.com/widgets/content/15/footer.png" border="0" height="19" width="434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="visibility: hidden; width: 0px; height: 0px;" src="http://www.reverbnation.com/widgets/trk/15/artist_281816//t.gif" border="0" height="0" width="0" /&gt;&lt;a href="http://www.quantcast.com/p-05---xoNhTXVc" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://pixel.quantserve.com/pixel/p-05---xoNhTXVc.gif" style="display: none;" alt="Quantcast" border="0" height="1" width="1" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8532203599992394789-2358517688410509237?l=polaco-libertario.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/feeds/2358517688410509237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/action-taken-kopenhaga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2358517688410509237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8532203599992394789/posts/default/2358517688410509237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polaco-libertario.blogspot.com/2009/12/action-taken-kopenhaga.html' title='Action Taken - Kopenhaga'/><author><name>marcinsen</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09754574914998722216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sk_LIWXbrXI/AAAAAAAAAzA/VuuQJ5-UOE4/S220/avatar.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/SzC6bmpXkyI/AAAAAAAABQk/OwiJu0-R8EA/s72-c/03-Matrix5-Karne2003-2M_0002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8532203599992394789.post-5197446760593505849</id><published>2009-12-21T12:05:00.000-08:00</published><updated>2009-12-21T12:11:42.730-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><title type='text'>Anarchizm bez dynamitu - Bakunin a Tołstoj</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sy_V_6NwwTI/AAAAAAAABQU/N7jnArppf14/s1600-h/220px_ilya_efimovich_repin_1844_1930_portrait_of_leo_tolstoy_1887.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 220px; height: 314px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_VWoD-tZtpGE/Sy_V_6NwwTI/AAAAAAAABQU/N7jnArppf14/s320/220px_ilya_efimovich_repin_1844_1930_portrait_of_leo_tolstoy_1887.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5417784170685448498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anarchizm bez dynamitu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- Bakunin a Tołstoj&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Jacek Uglik&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cechę charakterystyczną chrześcijańskiej odmiany anarchizmu stanowi akcentowanie „buntowniczych pierwiastków" zawartych w Ewangelii, nacisk na kwestie moralne oraz wywyższanie ideałów sprawiedliwości ponad ideały wolnościowe. Za reprezentanta tego nurtu uchodzi rosyjski pisarz Lew Tołstoj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Tołstoja „zawarta w ewangeliach nauka o pokoju i miłości jest wystarczającą podstawą życia społecznego, nieustannie gwałconą przez rządy, prawa, policję, armie i własność prywatną" - twierdził T. Honderich. Choć jako panaceum na wypaczone stosunki społeczne nie proponował Tołstoj rewolucji, to jednak daje się zauważyć pewne punkty styczne jego koncepcji z projektem anarchizmu Michała Bakunina, w szczególności akcentowanie postawy egalitarnej, wspólnotowej oraz antyintelektualnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Apoteoza rosyjskiego ludu (prezentującego wyższy poziom moralny od tzw. wykształconych elit) zbliżała go natomiast pod względem ideowym do Piotra Kropotkina. Z kolei zdecydowana negacja państwa i jego instytucji oraz odrzucenie przemocy dowodzi wpływu Pierre`a Josepha Proudhona, od którego zresztą zaczerpnął tytuł swej najgłośniejszej powieści Wojna i pokój. Tołstoj odrzucał przemoc, czyli także prowadzącą 
